sobota, 28 stycznia 2012

10. Twardzielka



- Z pani to jest twardzielka! – powiedziała Miniaturka. – Gdyby tylko pani chciała, to gołymi rękami wybudowałaby pani dom.
- Tak – uśmiechnęła się Twardzielka zamaszyście. Dziarskim krokiem podeszła do swojej szafki. Fakt, była niebywale silna.
- Co mnie nie zabije, to mnie wkurzy – mawiała. Zawsze uśmiechnięta, niezależnie od okoliczności promieniowała takim światłem, że twarzą mogłaby oświetlić pół województwa. Przeszła w życiu wiele i wiele złego zaznała od tych, którym zaufała. Nigdy jednak nie opuszczała rąk. Przyjaciele, koleżanki, znajomi, współpracownicy – wszyscy oglądali ją wyłącznie energiczną, rześką, tryskającą poczuciem humoru i powtarzającą sakramentalne: „przecież to nie problem!”.
- Co prawda, to prawda – przytaknęła Miniaturce Wiedźminka. – Masz w sobie tyle siły i tyle życia, że jesteś naszym słoneczkiem!
Twardzielka wyszczerzyła w odpowiedzi zgryz i pokiwała głową, jakby trochę do samej siebie.
Wieczorem, gdy nikt już nie mógł jej zobaczyć ani usłyszeć, patrzyła w ciemność, słuchając spokojnej muzyki. Płakała.

16 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Na litość boską, o której Ty wstajesz?!

      Usuń
  2. Nieprzyzwoicie wcześnie :) Wszystko przez to, że nie lubię się spóźniać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie :(
      Znam ten ból... do bólu!

      Usuń
  3. ...no tak... głowa do góry, uśmiech na twarz, byle do przodu, a gdy nikt nie widzi...nic z tego na pokaz Alleluja nie ma :(
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dobra metoda na burki, które g... wiedzą o człowieku, a chętnie na niego naszczekają. Nie dawać gadom satysfakcji!

      Usuń
    2. ...dokładnie tak, najlepsza! :)

      Usuń
    3. Mój brat zwykł mawiać: "Gdy mnie pytają, co słychać, to zawsze odpowiadam, że niekończące się pasmo sukcesów. Niech mi zazdroszczą!".

      Usuń
  4. To smutne. O sukcesach bliźnich, wszyscy chętnie słuchają, o niepowodzeniach nikt!
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej odwrotnie... Takich mamy "braci" Polaków, że wolą, gdy się komuś coś sypie niż gdy osiąga sukces.

      Usuń
    2. I od razu, w podskokach, tyły obsmarują!

      Usuń
  5. Krótko, zwięźle - najprawdziwiej na świecie...
    I skąd ja to znam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A idź, niech to szlag...

      Usuń
    2. A wczoraj to se pubuczałam przez Twoje wpisy dwa razy. :))

      Ale nic to: łzy oczyszczają...

      Usuń
    3. Tylko że to oczyszczenie na długo nie wystarcza...

      Usuń