środa, 4 stycznia 2012

2. Flakonik


Różowemu

- Jesteś bardzo ładna – powiedział kiedyś Różowy.
- Yyyyyy? Co ty pierdasisz?
- No... normalnie – nie zrozumiał.
- Ale kto to mówi? Tyyyy?!!
- Aaaaaaa... o to ci chodzi. Zrozum, ja cię oceniam obiektywnie. Tak, jak się patrzy na coś ładnego. Estetyczny przedmiot, widoczek, flakonik...
- Przedmiot? – powtórzyłam zdumiona. – Flakonik...?
- Albo jak Matka Boska.
Osłupiałam.
- On ma rację – wtrącił się Profesor. – Jesteś jak Matka Boska.
- Matka Boska Gejowska – dodał Różowy i zaczął się śmiać.

* * *

W czasie Wielkiego Bum Różowy strzegł mnie całodobowo jak oka we własnej różowej głowie. Walczył o mnie zawzięcie i wygrał – pomógł mi stanąć na nogi.
Pewnej nocy przyśniło mi się, że ulicą, przy której mieszkam, jeżdżą tramwaje, a ja spaceruję z Różowym i komentujemy ten niezwykły fakt. Obudziwszy się, sięgnęłam po komórkę, aby sprawdzić, która jest godzina. Była 110. Przez głowę przemknęła mi myśl, aby wysłać do Różowego SMS-a, ale zrezygnowałam. Nie było potrzeby go budzić. Przecież to tylko zwykły, głupi sen. Następnego dnia przy wieczornym piwku Różowy odezwał się nagle:
- A wiesz, śniłaś mi się dzisiaj. Taki głupi sen...
- Ty też mi się śniłeś.
- Zaraz opowiesz. Mnie się śniło, że spacerowaliśmy pod twoimi oknami, tak w stronę stadionu...
- Co takiego?! – nie dowierzałam temu, co słyszę.
- No co się tak dziwisz...?
- Mów dalej!!! – poczułam, jak po plecach przebiegają mi ciarki.
- No już mówię... W sumie nic więcej, tylko że tą ulicą jeździły tramwaje...
- O której to było?! – o mało nie zachłysnęłam się piwem.
- Tak gdzieś koło pierwszej, zaraz potem się obudziłem i myślałem o tobie, czy wszystko w porządku, miałem nawet ochotę zadzwonić, ale po co miałem cię budzić w środku nocy...

* * *

Śnić o jednej godzinie w dwóch różnych domach ten sam sen i obudzić się o tej samej porze... Miał kto z Was podobny przypadek?!
Czysta metafizyka!

6 komentarzy:

  1. ...ten sam sen nie, ale z podobnym motywem głównym tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniej o sen, a bardziej o przypadek śnienia tego samego przez dwie osoby w jednym czasie mi chodziło.

      Usuń
    2. ...i to jest właśnie ciekawe, przypomniałaś mi o tym i nie mogę przestać o tym co drzewiej się stało...;)

      Usuń
    3. A stało się? Napisz o tym!

      Usuń
  2. Mój przyjaciel budzi mnie myślami...
    Po prostu, jak zbyt intensywnie o mnie myśli,
    budzę się (ja - sowa, on - skowronek).

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez sowa. A mój przyjaciel Różowy przeprowadził się i rozpoczął nowe gejowskie życie w Krakowie...

      Usuń