wtorek, 24 kwietnia 2012

39. Izrael i Autonomia Palestyńska: z wizytą u Eliasza



Wokół znanej z Biblii góry Karmel rozsiadło się ogromne miasto Hajfa. Jej panorama, oglądana z górnej części, jest imponująca. W dole rozciąga się dzielnica portowa. Typowe blokowiska zamieszkują biedniejsi obywatele miasta, w dużej mierze imigranci z dawnego Związku Radzieckiego. Tak zwane „górne miasto” rozpościera się na masywie Karmelu i jego zboczach. Zajmują je zamożni mieszkańcy, co od razu rzuca się w oczy: krajobraz jest ładniejszy, atmosfera przyjemniejsza, a domy bardziej okazałe. Oprócz Żydów mieszkają tam mniejsze społeczności: arabska sekta muzułmańska ahmadija oraz wielonarodowościowa grupa bahaitów.


Góra Karmel zasłynęła w Starym Testamencie z krwawej łaźni, którą prorok Eliasz urządził kapłanom Baala zaraz potem, jak w cudowny sposób wykazał, że jego Bóg jest prawdziwy, a ich nie. W świecie chrześcijańskim góra zaistniała w średniowieczu, kiedy to rozsławił ją Zakon Braci Najświętszej Marii Panny z Góry Karmel, biorący początek od XIII-wiecznych eremitów naśladujących Eliasza w pustelniczym życiu. Trudno się dziwić fascynacji krwawym rzeźnikiem, bezwzględnie eliminującym z tego łez padołu każdego myślącego inaczej niż on – w średniowieczu (i nie tylko wtedy!) była to nader charakterystyczna cecha chrześcijaństwa.


Dziś na górze Karmel mieści się bazylika Najświętszej Marii Dziewicy i klasztor karmelitów, a na jej zboczu jaskinia zwana Grotą Eliasza. Tradycja głosi, że to właśnie tam schroniła się Święta Rodzina w czasie ucieczki do Egiptu. Czy tradycja nakazuje również urzędującym tam karmelitom kontynuować zwyczaje Eliasza względem wszelkiej maści „odszczepieńców”? Wolałam osobiście nie sprawdzać.


22 komentarze:

  1. Czyżby stąd się wzięli karmelici bosi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karmelici najpewniej stąd.Czy bosi to nie wiem, na pewno pazerni ;)

      Usuń
  2. Mówi się, że państwo , to aparat przymusu. Jak widać, religia, jaka by nie była, też.
    Podziwiam tolerancję.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą tolerancją różnie bywa. Pełnej nie popieram.

      Usuń
    2. Tolerancję religijną. Tę głównie miałam na myśli. Z nieznanych mi powodów, bo dotąd niejasno określonych, nie lubi się inności. Wszyscy mamy być jak "pod sznurek". Tacy sami, a najlepiej identyczni. Różnice urozmaicają Świat. Dlaczego je niszczymy? Nie piszę tu o ekstremalnych przypadkach, bywają chore.
      :)

      Usuń
    3. Dobra tolerancja nie jest zła. ale pełna - jest.

      Usuń
  3. Zdaje się, że religia była wcześniejszym tworem od państwa. Cóż, czasem mistrz pozostaje mistrzem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wcześniejszym, bo jeszcze plemiennym.

      Usuń
  4. ...a ja bym chciała zobaczyć bahaickie ogrody na zboczach góry Karmel i tyle :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chciałabym tam wrócić...

      Usuń
    2. ...chcieć to móc...może nam się uda?!
      Serdeczności :)

      Usuń
    3. A ja bym chciał doczekać nowych wpisów :-)

      Usuń
    4. ...i ja :)
      Serdeczności :)

      Usuń
    5. Meg, są rzeczy, których chcę od dawna... i wciąż jeszcze nie mogę :)
      Ale... nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa!

      Usuń
    6. Leslie, robi się. Melduję się na rozkaz, lub raczej wezwanie. Zew :)

      Usuń
    7. Kochani, miałam małe sprzątanko... Jednym słowem, szlag trafił moje linki do blogów. Wklejajcie, proszę!

      Usuń
    8. ...mówię Ci "chcieć to móc"...:)
      Tylko trzeba dużo chcenia, dużo czasu i dopiero moc przychodzi :)

      Usuń
    9. Raczej... pieniądze. U mnie wszystko się o nie rozbija!

      Usuń
  5. Przepraszam, że spamem sieję i nie na temat, ale... fajnie, ze jesteś znowu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś specjalnie na spam mi to nie wygląda :)

      Usuń
    2. Spam, bo się nijak do wpisu nie odnoszę :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    3. Eeee, bez przesady. Linków żadnych ani reklam nie było :)

      Usuń