środa, 13 czerwca 2012

56. Rozbieram się bez żenady



Wrobił mnie w to Tygrys (czekaj, czekaj – już znajdę coś na Ciebie!).
Podała zasady zabawy, używając słowa typu „Tagger” – cokolwiek miałoby ono znaczyć – i nie bacząc przy tym na mój organiczny wstręt do takich kwiatków językowych.
Użyła magicznej liczby 11, z przyczyn równie nieokreślonych (11 pytań, 11 odpowiedzi, 11 nowych osób). Dlaczego akurat 11, nie wiem, ale... srał to pies (i będzie temat dla walczących z fekaliami).
Podstępnie zaatakowała mnie 11 pytaniami, na które bohatersko nie zawaham się odpowiedzieć!
Kazała mi na dodatek „otagować” następne osoby (mimo że wolałabym raczej „potentegować”).
Zatem, jak pisał klasyk: „Naprzód pierś podaj nagą”... i do boju!

TYGRYSOWE PYTANIE NR 1: Złoto czy srebro?
MOJA ODPOWIEDŹ: Najlepiej jedno i drugie.
UZASADNIENIE: Pazerna jestem!

TYGRYSOWE PYTANIE NR 2: Kot czy pies?
MOJA ODPOWIEDŹ: Wszelka żywina!!! (Z tym wszakże zastrzeżeniem, że królem świata zwierzęcego jest kot i w domu mam, oczywiście, trzech króli)
UZASADNIENIE: Kocham i jestem w stanie hodować wszelkie stworzenie. Z wyjątkiem pewnych ludzi, oczywiście, bo co za dużo, to niezdrowo.

TYGRYSOWE PYTANIE NR 3: Morze czy góry?
MOJA ODPOWIEDŹ: Łatwizna! Wiadomo, że morze!
UZASADNIENIE: Wszelkie wypukłości terenu wznoszące się wyżej niż 2 metry n.p.m. należałoby zniwelować do poziomu morza. W końcu nikt przy zdrowych zmysłach nie lubi dymać pod górkę z zadyszką i wywalonym ozorem.

TYGRYSOWE PYTANIE NR 4: Kawa czy herbata?
MOJA ODPOWIEDŹ: No toż wiadomo, że kawa!
UZASADNIENIE: Herbata w ogóle nie nadaje się do spożycia.
TYGRYSOWE PYTANIE NR 5: Przebojem czy raczej z tyłu, bez pchania się przed szereg?
MOJA ODPOWIEDŹ: Z tyłu.
UZASADNIENIE: Z narwaństwa, poza wrzodami, nic nie ma. Nawet dzieci.

TYGRYSOWE PYTANIE NR 6: Mieszkanie w bloku czy własny dom?
MOJA ODPOWIEDŹ: W marzeniach dom, w realu – mieszkanie, niestety.
UZASADNIENIE: Nie mam pieniędzy!

TYGRYSOWE PYTANIE NR 7: Na łonie natury czy zorganizowany wypoczynek nad basenem?
MOJA ODPOWIEDŹ: Preferuję łono, z tym wszakże, że musi obowiązkowo musi być wyposażone w akwen nadający się do użytku.
UZASADNIENIE: Bez wody nie ma ani życia, ani wypoczynku.

TYGRYSOWE PYTANIE NR 8: Komedia romantyczna czy „jatka” na ekranie?
MOJA ODPOWIEDŹ: Ani to, ani to!
UZASADNIENIE: Nie jestem w stanie wysiedzieć przed telewizorem ani w kinie.

TYGRYSOWE PYTANIE NR 9: Optymista życiowy czy realista/pesymista?
MOJA ODPOWIEDŹ: Realista jak złoto.
UZASADNIENIE: Bo tak mam.

TYGRYSOWE PYTANIE NR 10: „Czucie i wiara” czy „mędrca szkiełko i oko”?
MOJA ODPOWIEDŹ: Szkiełko i oko, a nawet ucho.
UZASADNIENIE: No co? Przecież pisałam, żem realistka!

TYGRYSOWE PYTANIE NR 11: Instytucja małżeństwa – za czy przeciw?
MOJA ODPOWIEDŹ: Wszystkimi kończynami PRZECIW!
UZASADNIENIE: Spróbowałam i wiem, czym to pachnie. Dziękuję, postoję.

A oto wymagany zestaw moich pytań:
1. Wódka czy piwo?
2. Seks czy akademia ku czci?
3. Szanty czy Mozart?
4. Bita śmietana czy gniot tortowy?
5. Nergal czy Benedykt XVI?
6. Cebula czy jabłko?
7. Książka czy rower?
8. Szminka czy torebka?
9. Czerwony czy niebieski?
10. Klasztor czy dom publiczny?
11. Frau Be czy joint?

Odpowie… 7 krasnoludków oraz kto chce.

38 komentarzy:

  1. Frau Be, witam Cię bardzo serdecznie!
    Zdopingowałaś mnie do napisania komentarza.
    Doskonale znam Twój blog. I to od dawna. Też przyszłam do Ciebie od Ewy... Przeczytałam wszystkie Twoje posty.
    Piszesz świetnie!!! A ja jako śmieciarz wstydziłam się napisać komentarz u Ciebie. Ha ha ha już wiem jak mi wypalisz z grubej rury... Uwielbiam Twój styl.
    Miłej soboty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz co?! Jeszcze trochę i będą mną dzieci straszyć!
      Co wyście wszystkie takie nieśmiałe? Ozonka zanim do mnie napisała, to zbierała się przez całe stulecia, a potem jeszcze przepraszała, że żyje, bo... się wstydziła! A co ja jestem? Baba jaga? Wilk? No, może i tak (może nawet dwa w jednym), ale gryzę i palę w piecu tylko idiotów! :)
      A to właśnie dzięki Ozonowi wracam i odbudowuję blog.

      Usuń
    2. O dzięki Ci Pani:)))
      Nie wiedziałam, że mam taką moc sprawczą;) Ale co tam. Grunt że jesteście wszystkie razem i każda z osobna:) HOWGH!
      Pa:)

      Usuń
    3. Kółko graniaste...
      :))

      Usuń
    4. Koło nam się połamało...

      Usuń
    5. Cztery grosze kosztowało :)

      Usuń
    6. Żytko nam się wysypało...

      Usuń
    7. I tego się właśnie spodziewałam! :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Tak!
      No bo jak te bęcki trafią we mnie...

      Usuń
  3. To na pewno nie będą bęcki ode mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale i tak będzie ich sporo, skoro... MY WSZYSCY bęc! :))

      Usuń
    2. No masz!
      Uciekać...? Nie uciekać...?
      Oto jest pytanie!

      Usuń
    3. Daleko nie uciekniesz, bo jak się zatrzęsie...

      Usuń
    4. A co ma się zatrząść?

      Usuń
    5. Oj tam, zaraz by się trzęsła od takiego głupstwa!

      Usuń
    6. Gdybyśmy tylko my dwie bęcły to nie, ale jeśli wszyscy, jak zasugerowałaś, to może być różnie :)

      Usuń
    7. Jednakowoż przypominam, że te bęcki to we mnie miały być, nie w matkę-Ziemię :)

      Usuń
    8. Następna nieśmiała?!

      Usuń
    9. Nie to, nie śmiem śmieć myśleć o bęckach skierowanych przeciw Twej osobie :)

      Usuń
    10. Ależ oczywiście. Wiem, że to JA tak onieśmielam ludzi :)))

      Usuń
  4. ...bo mam w sobie coś takiego, co nie daje spać kolegom -
    może uśmiech, może ząbki,
    może Eustachiusza trąbki,
    może uszy, może nogi,
    może to mój ryj ubogi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak pośmiać się na noc. Śmiech to zdrowie :D

      Usuń
    2. No coś podobnego! Ze mnie?!?!?!

      Usuń
    3. Nie gadaj. Nie z Ciebie, bo Twój, że tak powiem ubogi ryj widziałam na własne oczy. Z wierszyka.

      Usuń
    4. Nie ma to jak pośmiać się na noc (że zacytuję klasyka!). Urzekłaś mnie moim ubogim ryjem :)) I rozbrechtałam się na głos przed monitorem, a Nieletnia spojrzała na mnie znad Hausa zagadkowym wzrokiem :)

      Usuń
  5. Dobry śmiech nie jest zły, a nawet lepszy;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. To i Ty dałaś się wciągnąć w tą zabawę :)

    OdpowiedzUsuń