piątek, 28 września 2012

85. Absmak



Od pewnego czasu, przesiadając się w drodze do pracy, spotykam na przystanku autobusowym pewną kobietę. Ma około dwudziestu kilku lat. Siedząc na ławeczce i oczekując na przyjazd autobusu, codziennie się maluje. Nie jest to żadna drobna korekta urody, dyskretne muśnięcie nosa pudrem czy przeciągnięcie szminką po wargach, lecz wykonywanie regularnego, pracochłonnego makijażu. Bez żenady wyjmuje z torebki kolejne utensylia, trzyma przed sobą lusterko i precyzyjnie, długo się pacykuje. Początkowo sądziłam, że to sytuacja awaryjna, dziewczyna po prostu spieszyła się do autobusu i nie zdążyła pomalować się w domu, ale z czasem przekonałam się, że to jej codzienny zwyczaj. Uważam to za grubą przesadę. Istnieje taka kategoria czynności, które powinno się wykonywać dyskretnie, gdzieś w odosobnieniu. Według mnie robienie makijażu ma w sobie coś intymnego, podobnie jak proces farbowania włosów czy ubieranie się. Osoby trzecie powinny oglądać tylko efekt końcowy. Jako rozczochrany, wypaprany farbą do włosów lub do połowy tylko odziany „półprodukt” nie wyglądamy wcale atrakcyjnie, a tym bardziej nie jest to stan godzien wystawiania się na widok publiczny. Oglądanie tego przez innych także wcale nie musi być dla nich przyjemne. I tak sobie myślę, że robienie makijażu na przystanku przy ruchliwej ulicy chyba nie świadczy zbyt dobrze o tej osobie, która – wyzbyta hamulców – bez żadnego skrępowania wykonuje czynność zupełnie niestosowną do miejsca, w którym się znajduje.

12 komentarzy:

  1. Racja, racja! Niektóre rzeczy - jakkolwiek może i dla wielu najnorlamniejsze pod Słońcem - niekoniecznie musza być miłe dla oka / ucha / węchu (...) innych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest po prostu takie... "nierasowe".

      Usuń
    2. Zwyczajny brak ogłady...

      Usuń
  2. Hmm, a może dziewczyna nie ma w domu lustra ... albo okien i nie może zobaczyć swojego odbicia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda gadać. Najbardziej prawdopodobne jest, że odebrała wychowanie... takie sobie.

      Usuń
  3. Przeczytałam i zatkało mnie! Pierwszy raz o czymś takim "słyszę".
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiejszym młodym pokoleniom nic nie wydaje się niestosowne. Zero klasy, zero elegancji, nic.

      Usuń
  4. może za późno przychodzisz - a ona jeszcze wcześniej myje zęby ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wykluczam takiej ewentualności!

      Usuń
  5. PS który to przystanek ? wpadnę wcześniej....

    OdpowiedzUsuń