poniedziałek, 22 października 2012

93. Izrael i Autonomia Palestyńska: Ściana Płaczu



To był najważniejszy, najbardziej oczekiwany, wytęskniony moment z marzeń: stanęłam pod ha-Kotel ha-Maarawi – Ścianą Płaczu. Tam wzruszenie ściska za gardło. Tam słyszy się odwieczne echo modlących się pokoleń.
Droga do tego miejsca prowadzi przez Dzielnicę Żydowską, gdzie od razu rzuca się w oczy czystość uliczek, kontrastująca z brudem i śmieciami znamionującymi kulturę Palestyńczyków. Przez dzisiejszą ulicę Cardo (z łac. cardinalis – główny) biegła w czasach rzymskich główna ulica miasta. Gdy w czasie prac budowlanych odkryto tam pozostałości z czasów bizantyjskich, aby je ocalić, pozostawiono je odkryte, a nowe budynki zostały wybudowane nad nimi.



Na plac przed Ścianą Płaczu przedostaliśmy się przez jedną z licznych furtek kontrolnych, gdzie trzeba było oddać do prześwietlenia wszystkie swoje rzeczy i samemu przejść przez bramkę wykrywającą metale. Przejścia nie są, niestety, koedukacyjne i z zazdrością patrzyłam na pustawe przejście dla mężczyzn, gdzie ruch odbywał się płynnie.



Oczekiwanie w kolejce umiliło mi obserwowanie grupy rozśpiewanych, roztańczonych Żydów, klaszczących w dłonie i grających na różnorodnych instrumentach. Zbliżali się do bramek powoli, serwując nam wesołe widowisko. W końcu nadeszła moja kolej i nareszcie mogłam znaleźć się po tamtej stronie.
Ściana Płaczu jest dzisiaj najświętszym miejscem judaizmu, jedyną pozostałością po pradawnej Świątyni Jerozolimskiej. Stanowi ją 57-metrowy fragment tzw. muru oporowego, czyli podtrzymującego niegdyś grunt pod Świątynią, w której modlono się, składano Bogu JHWH ofiary, przechowywano Arkę Przymierza zawierającą dwie kamienne tablice z dziesięciorgiem przykazań. Świątynia została wzniesiona w X w. p.n.e. przez króla Salomona w miejscu, gdzie Abraham miał złożyć w ofierze swojego syna, Izaaka (dziś stoi tam meczet Omara). W 586 r. p. n. e. Pierwsza Świątynia została zniszczona podczas najazdu wojsk babilońskich Nabuchodonozora. Wtedy także przepadła bez śladu Arka Przymierza.


Po powrocie Żydów z niewoli babilońskiej (520 – 515 r. p.n.e.), za panowania Heroda Wielkiego, wzniesiona została Druga Świątynia, którą w 70 r. n.e. zburzyli Rzymianie w odwecie za – nieudane zresztą – powstanie. Ściana Płaczu jest jedyną po niej pozostałością. Być może zawiera ona nawet relikty Pierwszej Świątyni.
Żydzi gromadzą się pod nią tłumnie w piątkowe wieczory i w soboty – podczas szabasu. Dziewiątego dnia hebrajskiego miesiąca aw (przełom lipca i sierpnia) odbywa się tam święto upamiętniające zburzenie Drugiej Świątyni, które miało miejsce 4 sierpnia. Często na placu przed Ścianą odbywają się ceremonie bar micwa (uznanie pełnoletności wobec prawa chłopca żydowskiego pierwszego dnia po trzynastych urodzinach) oraz zakończenie tzw. Marszu Beretów komandosów z jednostek specjalnych. Na co dzień także nie brakuje modlących się, przybywających z wszystkich stron świata. Czekają na nich krzesełka, a nawet podręczne stoliki.





Szczeliny Ściany Płaczu zapchane są szczelnie karteczkami z wypisanymi prośbami do Boga. Mimo że część placu przed Ścianą przeznaczona dla kobiet jest znacznie mniejsza od tej dla mężczyzn, udało mi się dotknąć dłońmi świętego muru i wsłuchać się w mowę wieków. Tak jak inni, zostawiłam tam swoją karteczkę. Za drewnianym przepierzeniem moi koledzy w papierowych kipach, rozdawanych przy wejściu innowiercom, w skupieniu podawali rękę starszym braciom w wierze.




12 komentarzy:

  1. Pięknie to wygląda na Twoich zdjęciach.
    Zastanawiam się, dlaczego bar micwa, dotyczy jedynie chłopców?
    :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Mnie się ryczeć chciało ze szczęścia i z czegoś jeszcze takiego...

      Usuń
    2. To takie coś, co za gardło dławi i ... wiesz.
      Czy określenie "Murzyna" oznacza białą kobietę do czarnej roboty?

      Usuń
  3. ...ależ zazdroszczę IM wiary!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam o tym wczoraj. Zadziwia mnie, bo jest wyjątkowo silna, mimo że wyjątkowo niedorzeczna.

      Usuń