piątek, 9 listopada 2012

99. Izrael i Autonomia Palestyńska: najświętsze miejsca chrześcijaństwa



Via Dolorosa („droga boleści”) to chyba najbardziej znana w świecie chrześcijańskim ulica starej Jerozolimy. Tą drogą szedł Jezus Chrystus od miejsca, w którym został skazany przez Poncjusza Piłata na śmierć krzyżową, aż na Golgotę.
Znaczna cześć Via Dolorosa biegnie przez centrum Dzielnicy Muzułmańskiej. W Dzielnicy Chrześcijańskiej jest ona jednym z najważniejszych miejsc. Jakiekolwiek wyobrażenia tej drogi przegrywają z rzeczywistością. W większości bowiem Via Dolorosa wiedzie przez kolorowe, gwarne zaułki malowniczego targu. Sama nabyłam tam ukochaną torebkę i trzy przepiękne szale... Kupowałyśmy tam również świeże winogrona i daktyle prosto z palmy, które w tym upale świetnie sprawdzały się zamiast posiłków. Dla naszych córek znalazłyśmy cudowne srebrne kolczyki z koralem. Nie sposób było się oprzeć!





Co pewien odcinek na Via Dolorosa pojawiają się ukryte między straganami kapliczki lub tablice upamiętniające poszczególne stacje drogi krzyżowej. Czasem aż trudno je wypatrzeć. Szczególnie ciekawą okazała się kapliczka Stacji III. Tuż po II wojnie światowej została przebudowana przez polskich żołnierzy z armii generała Władysława Andersa. To jeszcze jeden świadek naszej narodowej historii.




Ostatnie cztery stacje Via Dolorosa mieszczą się na terenie Bazyliki Grobu Świętego. Jest to najważniejsza świątynia chrześcijaństwa. Stanowi przedziwny twór, który wyrósł wokół Golgoty – niewielkiego wzniesienia, w czasach Chrystusa znajdującego się poza miastem. We wzgórzu wykuwano grobowce, które w myśl przepisów nie mogły znajdować się w mieście. Tam też, przy drodze wiodącej do Jerozolimy, usytuowane było miejsce wykonywania egzekucji, aby widok skazańców cierpiących na krzyżach odstraszał potencjalnych przestępców.
Współcześnie na szczyt Golgoty (około 6 metrów) prowadzą wąskie schody. Miejsce kaźni zostało dokładnie oznaczone w czasach Konstantyna Wielkiego i otoczone srebrnym kręgiem, przed którym wierni klękają i, wkładając rękę do środka, dotykają skały.



Tuż obok tego miejsca, za szkłem, widoczne jest pęknięcie w skale, które – w myśl słów Ewangelii św. Mateusza – powstało w chwili śmierci Zbawiciela.


Drugim ważnym miejscem w bazylice jest Kamień Namaszczenia, zlokalizowany na wprost wejścia. Według tradycji to na nim miało być złożone ciało Chrystusa po zdjęciu z krzyża i namaszczone przed złożeniem do grobu mieszanką mirry i aloesu. Jest to prostokątny blok kamienny nakryty marmurową płytą, nad którym zawieszone są charakterystyczne dla prawosławia lampy.


Kolejny etap zwiedzania wyznacza grób Pański, „kościół w kościele” w dosłownym rozumieniu: grobowiec znajduje się w maleńkim kościółku stojącym na terenie bazyliki. Na wejście czeka się w tłumie wiernych od jednej do kilku godzin, często z towarzyszeniem ponurego, „klimatycznego” zawodzenia mnichów któregoś z kościołów.

(Zdjęcie z Internetu)

Pierwsze, malutkie pomieszczenie, w którym mieszczą się cztery osoby, nazywa się Grotą Anioła. Miniaturowy ołtarzyk został, jak głosi tradycja, wykonany z kamienia, którym został zamknięty grób Jezusa, a na którym usiadł anioł zwiastujący zmartwychwstanie.


Przez niziutkie przejście, w którym trzeba zgiąć się wpół, wchodzi się do jeszcze mniejszego pomieszczenia z sarkofagiem, wewnątrz którego znajduje się Grób Święty. Pod płytą sarkofagu znajduje się podobno wnęka, następnie kolejna płyta i właściwa komora grobowca. Nie wolno robić tam zdjęć, ale nie byłabym sobą, gdybym nie złamała tego zakazu. Zanim antypatyczny duchowny prawosławny na mnie nawrzeszczał (zapewne po staro-cerkiewno-słowiańsku, ale nie było czasu podziwiać wykonania w oryginale), zdążyłam pstryknąć. Potem mógł sobie krzyczeć ile chciał.


Na terenie Bazyliki Grobu Świętego znajduje się także tak zwane Miejsce Odnalezienia Krzyża. Gdy ciało Chrystusa zostało zdjęte z krzyża i złożone do grobu, trzy krzyże (także te, na których zginęli dwaj łotrzy) Rzymianie wrzucili do zagłębienia w skale Golgoty, a niebawem zasypali ziemię gruzami. By zatrzeć wszelką pamięć o Chrystusie, urządzili w tym miejscu ołtarze Wenery i Jowisza. 14 września 326 r. archeolodzy przybyli do Jerozolimy z cesarzową Heleną odnaleźli trzy krzyże.


Mimo swojego znaczenia Bazylika Grobu Świętego nie należy do żadnego kościoła chrześcijańskiego. Jest raczej niejednorodnym zlepkiem miejsc i kaplic należących do różnych wyznań: katolików, prawosławnych, kościołów ormiańskiego, koptyjskiego, etiopskiego i syryjskiego. Opiekę nad całością świątyni powierzono w tej sytuacji... muzułmanom, aby nie dochodziło do zadrażnień. Mimo to na terenie bazyliki często dochodzi do sprzeczek i przepychanek, np. podczas konkurencyjnych procesji, co zupełnie nie licuje z powagą miejsca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz