środa, 23 stycznia 2013

123. Ukraina: "- Kto ty jesteś? - Polak mały..."



Piosenka o cmentarzu na Łyczakowie

A mnie tak śpiewem chodzi po głowie,
Że się tam został – daleko stąd –
Na tym cmentarzu, na Łyczakowie,
Małych mogiłek równiuśki rząd –

Rząd koło rzędu, drugi i trzeci,
Czwarty i piąty – w oczach je mam.
Gdzie, dajmy na to, na całym świecie
Jest drugi cmentarz taki, jak tam?

Listopad sypie garściami liści
Na grządki, w których pokotem śpią
Małe batiary – gimnazjaliści –
Pod czarną ziemią – za siwą mgłą.

Śmierć, co po drodze, to kosą zetnie.
Po ziemi chodzi z głową wśród gwiazd.
Czternastoletnie... Piętnastoletnie...
I już im groby zagłuszył chwast.

Matka płakała: Czyś ty zwariował?
Ojciec się gniewał: Czyś ty się w ś c i k ł?!
Zamknął go w domu, czapkę mu schował.
Kolega gwizdnął – i chłopiec znikł.

Chłopiec od szewca, chłopiec od krawca,
Chudy gazeciarz, różowy skaut,
Patrzcie się, jaki znalazł się zbawca!
Akurat ciebie trzeba na gwałt!

Kto go tak uczył? Kto go tak skusił?
Jaką muzyką? Do jakich słów?
Kto go opętał? Kto go przymusił,
Żeby on ginął? Za co? Za Lwów –

Kto mu wyszeptał słowo nadziei,
Że on, na zawsze, na wszystkie dni,
Do polskiej mapy ten Lwów przyklei
Gumą arabską... kropelką krwi...?

No, moje dzieci – z Nim żartów nima.
Śpijcie spokojnie w głębokim śnie.
Kto wam obiecał, ten wam dotrzyma.
Kto was zawołał, ten o was wie.

To, co jest teraz – to się odmieni.
To jest chwilowo. To obok nas.
A my od dawna przyzwyczajeni
Czekać na jutro. Aż przyjdzie czas –

Ze Lwowa sczezną ruskie kacapy,
I wiatr kwietniowy zatarga mgłą –
I Lwów zostanie do polskiej mapy
Już przyklejony – tą waszą krwią.

Zakwitną drzewa na Łyczakowie.
Na grobach róża będzie się piąć.
Niebieskie niebo się zaróżowi
Chmurką, co sobie płynie – gdzie bądź.
Znowu tam
Wysoki błam błękitu –
Znowu ten sam.
I te same u góry
Lwowskie gwiazdy – że je prawie palcem tknąć.

Tak mi to śpiewem chodzi po głowie.
Jakbym słyszała – z daleka skądś.
(Marian Hemar, Cztery piosenki Włady Majewskiej)

1 listopada 1918 roku we Lwowie obwieszczono powstanie państwa ukraińskiego. Siły ukraińskie opanowały miasto i teren wschodniej Galicji rozpościerający się między Sanem a Zbruczem. We Lwowie doszło do starć oddziałów tajnych polskich organizacji zbrojnych (Polskiej Organizacji Wojskowej i Polskich Kadr Wojskowych) z Ukraińcami. W skład ochotniczych wojsk polskich, oprócz mężczyzn, wchodziły także kobiety i studenci oraz gimnazjaliści. Pod koniec listopada Lwów przeszedł w ręce polskie, jednak walka trwała jeszcze do następnego roku. Po wyparciu wojsk ukraińskich Polacy stanęli w obliczu wojny polsko-bolszewickiej i ponownej konieczności obrony miasta.
Najmłodsi uczestnicy obrony Lwowa, nazwani Orlętami Lwowskimi, byli jeszcze dziećmi. Półtora tysiąca uczniów nie przekroczyło siedemnastego roku życia. Najmłodszy z nich, Jaś Kukawski, miał zaledwie 9 lat. Karabin, którym się posługiwał, był większy od niego...
Od pierwszych dni listopada 1918 r. walczył dzielnie uczeń II klasy gimnazjum, Antoni Petrykiewicz, który zginął pod koniec grudnia. Chłopiec przeszedł do historii jako najmłodszy z żołnierzy uhonorowanych najwyższym odznaczeniem wojennym – Krzyżem Virtuti Militari. Orderem Virtuti Militari został udekorowany przez Józefa Piłsudskiego również Lwów – jako jedyne miasto w Polsce.
Jedno z bezimiennych Orląt Lwowskich spoczywa w Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Miejscem pochówku większości pozostałych jest oddzielna część Cmentarza Łyczakowskiego, oficjalnie nazwana Cmentarzem Obrońców Lwowa, w świadomości Polaków jednak funkcjonuje po prostu jako Cmentarz-Pomnik Orląt Lwowskich.





Nie da się chodzić między rzędami białych nagrobków bez łez. Nie da się nie płakać, patrząc na tabliczki z nazwiskami małych chłopców ani słuchać spokojnie piosenki „Orlątko” ze słowami Artura Oppmana:

„Tylko mi ciebie, mamo,
Tylko mi Polski żal!
Tylko mi ciebie, mamo,
Tylko mi Polski żal!

Z prawdziwym karabinem
U pierwszych stałem czat,
O, nie płacz nad swym synem,
Że za ojczyznę padł.
Z krwawą na piersi plamą
Odchodzę dumny w dal.
Tylko mi ciebie, mamo,
Tylko mi Polski żal!
Tylko mi ciebie, mamo,
Tylko mi Polski żal!

Mamo, czy jesteś ze mną?
Nie słyszę twoich słów,
W oczach mi trochę ciemno,
Obroniliśmy Lwów!
Zostaniesz, biedna, sama...
Baczność! Za Lwów cel, pal!
Tylko mi ciebie, mamo,
Tylko mi Polski żal!
Tylko mi ciebie, mamo,
Tylko mi Polski żal!”
(Artur Franciszek Michał Oppman)

Czy tamte dzieci nie chciały żyć? Chciały. A mimo to wychodziły z domów, aby już do nich nigdy nie powrócić, zostawiając takie listy jak Jurek Bitschan, który stał się symbolem Lwowskich Orląt:
„Kochany tatusiu, idę dzisiaj zameldować się do wojska. Chce okazać, że znajdę na tyle siły, by móc służyć i wytrzymać. Obowiązkiem moim jest iść, gdy mam dość sił, a wojska brakuje ciągle do oswobodzenia Lwowa. Z nauk zrobiłem już tyle, ile trzeba było. Jerzy.”
Nie ujrzał więcej rodziców, poległ na krótko przed nadejściem odsieczy.
I na koniec gorzka refleksja.
Przedwojenne dziecko wiedziało, że jest Polakiem i co to oznacza. Potrafiło kochać swoją małą i wielką Ojczyznę bez sztucznego narzucania mu obco brzmiącego patriotyzmu. Nie lękało się stanąć w obronie świętych wartości, które nosiło w sercu. Jakie wartości zna dzisiejszy nastolatek? Markowe jeansy? Szybka i łatwa kasa? Najnowszy model iPoda? Piwo z kolegami na dyskotece walentynkowej? Co zrobiłby dzisiaj, gdyby nadeszła konieczność obrony polskości?
Jak dalece są różni ci i tamci nastolatkowie...

14 komentarzy:

  1. Nawet nie pytaj. Dzisiejszy Świat jest cyniczny i bezmyślny. Aby pełny brzuch i modny ciuch. Reszta się nie liczy. Patriotyzm? Kto o nim słyszał? Chyba tylko odchodzące pokolenie. Śmieją się z Powstania Warszawskiego. Polacy?
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wróciłam z kina. Byliśmy na "Mieście 44". Straszne...

      Usuń
  2. Spie...przałby gdzie pieprz rośnie. I tyle.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Poczytałam sobie wpisy na temat Powstania Warszawskiego, przy okazji obejrzenia tego filmu. Żenująca niewiedza, nieznajomość podstawowych faktów historycznych.
    Ręce mi opadły jak to czytałam, jednocześnie się zastanawiałam czy dorzucę.
    :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam nadzieję, że zapytasz co mam na myśli;)))

      Usuń
    2. A po co pytać? Mam lotny umysł.

      Usuń
    3. Nie wiedziałaś? :)))))))

      Usuń
    4. Wiem, ale zdarza mi się zapomnieć z przejęcia. Jak się zdenerwuję, to miewam takie...
      :)))

      Usuń
    5. No to musiałaś być nieźle przejęta :))

      Usuń
  4. jak daleko są różni ... czasem zastanawiam się czy nasza w tym wina , czy gdzieś nie pogubiliśmy tego, co mieliśmy dać im do odczytania ... może trzeba było łopatą do głowy, do znudzenia, może za 101 razem coś by zostało ... może gnany i w tym pędzie tracimy cierpliwość ... sama nie wiem ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę. To nasz polski świat się skundlił, skurwił... Kasa, modny ciuch, nowa dieta i fitness - oto unijna hierarchia wartości. A ja się do tego nie poczuwam. moja córka jest inna, bo tak ją wychowałam.

      Usuń