piątek, 7 czerwca 2013

168. Deszcz za oknem



A ja uwielbiam takie dni jak te ostatnie. Mówicie, co chcecie. Nigdzie i nigdy nie twierdziłam, że jestem typowa! Lubię deszcz. Do tego jeszcze przepadam za wyciem wiatru w szparach drzwi i okien. Wiem, wiem, dziwne to... Zdecydowana większość wzdryga się na myśl o tym smętnym zawodzeniu. Jak się okazuje, jednak nawet ponure wycie wichru może być przyjemne, jeśli budzi dobre, miłe skojarzenia. Jeśli jest, na przykład, echem szczęśliwego dzieciństwa, w którym deszcz i wiatr miały przeciwko sobie ciepło, miłość i poczucie bezpieczeństwa. Jasne, że deszcz jest uciążliwy, gdy trzeba taszczyć cztery siaty i parasol, a na sobie ma się akurat jasną spódnicę i rajstopy w kolorze écru. Najprzyjemniej jest, oczywiście, poleżeć w deszczowy dzień dłużej w łóżku, poczytać jakąś smakowitą książkę, posłuchać bębnienia kropli o parapet, dzwonienia deszczu w rynnach, charakterystycznego szumu kół samochodów na mokrym asfalcie... Ale nawet jeśli nie można pozostać w łóżku, jest w deszczu coś takiego, co wywołuje we mnie bardzo przyjemny nastrój. Pamiętam, jak jeszcze w dzieciństwie potrafiłam godzinami stać z twarzą rozpłaszczoną na szybie i patrzeć, jak pada... Szczególny zachwyt budziły we mnie burze. Kolory i kształty błyskawic fascynowały mnie niewymownie i ciągnęły jak magnes. W deszczowe dni – do dziś nie wiem, dlaczego – moje oczy robiły się bardziej niebieskie niż są, a usta tak intensywnie czerwone, że Babcia prowadziła dochodzenia, czy aby nie podprowadziłam Jej lub Mamie szminki.
W deszczowe dni, jak odległe echo dawnych lat, dźwięczą mi w uszach słowa dziecięcej piosenki:

„Deszcz za oknem, więc znów przemokłeś,
jak najgorzej klniesz na pogodę,
lecz nie warto brać na serio bzdur,
bo gdy wyruszysz w tan, zawiruje cały świat
w tym najpiękniejszym z wszystkich tang.
A ty potrafisz tak cały mój przemienić świat
W tym najpiękniejszych z wszystkich tang
W niepogodę”.

66 komentarzy:

  1. http://www.youtube.com/watch?v=Ygz1VRzc8Ls

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No? Nieprawdaż? Cudna ta piosenka, aż chce się żyć!

      Usuń
    2. Prawdą jest. Jedną z tych rzeczy, które tygrysy lubią najbardziej, jest leżenie w cieplutkim łóżeczku i słuchanie deszczu zza otwartego okna. miód, wino i same skwarki. :)

      Usuń
    3. No, jak miód, wino i skwarki, to - umówmy się - żadne rarytasy. Dla mnie praktycznie nic.

      Usuń
  2. Lubię deszcz, burze uwielbiam. Mam tak od zawsze. Szukałam piosenki , o której piszesz, ale bez skutku. Żeby chociaż wykonawca....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MNie otwiera się Krajewskiego "Ciągle pada".

      Usuń
    2. Nie to, Ozonce chodziło o przytoczoną przeze mnie piosenkę.

      Usuń
    3. Ozon, to piosenka, której nauczyłam się na wychowaniu muzycznym w podstawówce, może jej nigdzie nie być.

      Usuń
    4. Pamiętam wciąż melodię, śpiewam z zamkniętymi oczami.

      Usuń
    5. http://www.youtube.com/watch?v=F7LhIZzsYak

      Usuń
  3. "Deszczowe tango", muz. Z. Kurkowski, sł. A. Pawłowski

    OdpowiedzUsuń
  4. A Frau Be od IV klasy podstawówki do zamążpójścia śpiewała w chórach i jest zbulwersowana tym tworem typu geriatrica antiqua.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to nie zachwyca, bo też śpiewałam w chórze, ale na bezptaszu i krowa słowikiem.

      Usuń
    2. A, i jeszcze znalazłam w śpiewniku gimnazjalnym.

      Usuń
    3. A na bezgłosiu i ryk rannego łosia sopranem.

      Usuń
    4. Skąd, u cholery, masz słownik gimnazjalny?

      Usuń
    5. Uffff. Mogło być gorzej :)

      Usuń
    6. No, na przykład mogłabyś mieć kontakt z gimbusami. Z tego się nie wychodzi bez uszczerbku!

      Usuń
    7. Nie jestem w stanie usłyszeć, nie da się! Występuje jako element edukacyjny tylko.
      ;(

      Usuń
    8. Miałam trochę takich kontaktów mając dziecię w wieku gimbusowym. Przeżyłam. Nijak się to nie ma do kontaktów naukowych, ale jednak. Współczuję tym, którzy muszą z nimi pracować.

      Usuń
    9. Ozon, masz tam gdzieś wyżej link od Dzieweczki.

      Usuń
    10. Za Chińską Republikę Ludową nie pracowałabym w gimbazie!!! Ale są zboczeńcy (np. Tobołkowa), które widzą się w pracy tylko z bachoriadą w tym wieku.

      Usuń
    11. Tak się mówi: "Bodajbyś cudze dzieci uczył..." Nigdy w życiu!

      Usuń
    12. Lepiej wsadzić łeb do śmieci
      niż by uczyć cudze dzieci!

      Usuń
    13. Lepiej głośno puszczać gazy
      niż iść uczyć do gimbazy!

      Usuń
    14. Łąką rzeczka płynie,
      nad nią rosną bazie,
      Lepiej wąchać bąki
      niż uczyć w gimbazie!

      Usuń
    15. Lepiej sobie wróżyć z fusów
      niż na karku mieć gimbusów!

      Usuń
    16. Szosą jedzie truchło
      zwane autobusem.
      Trochę odnowili,
      nazwali gimbusem.

      Usuń
    17. Gimbusy nie jeżdżą, ale bachoriada
      nowym językiem teraz do nas gada.
      Szkolne mury nazwali gimbazami,
      a gimbusami ochrzcili siebie samych.

      Usuń
    18. Lepiej pole mieć w szarwarku
      niż gimbusów huk na karku.

      Usuń
    19. Lepiej jest się zesrać w pory
      niźli uczyć cudze bachory!

      Usuń
    20. Lepiej skopać cudzą miedzę
      niż gimbusom wtłaczać wiedzę.

      Usuń
    21. Lepiej skopać tyłków wiele
      niż być dziś nauczycielem.

      Usuń
  5. Mieć, mam. I co mi z tego? Wpisałam tytuł i autorów, to wyszło, co napisałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego nie wejdziesz prosto w link?

      Usuń
    2. No, wystarczy kliknąć i otwiera się youtube...

      Usuń
    3. Po prostu go skopiuj i wklej w pasek adresu.

      Usuń
  6. Jedzie gimbus drogą,
    trochę mu za wąsko,
    kiedy zrobią nową,
    powie, że za grząsko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieco się kołysze pojazd na zakrętach,
      a dzieciarnia jedzie, tylko że... na skrętach!

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Vena poetica mi sklęsła :)

      Usuń
    2. Biorąc pod uwagę wykonanie, nie jestem pewna, czy to jest powód do radości :)

      Usuń
    3. Sklęsła vena poetica -
      cóż pocznie teraz dziewica?

      Usuń
    4. Biorąc pod uwagę wykonanie, nie jest!!!!

      Usuń
    5. No właśnie. To powinno być śpiewane z życiem, radośnie, najlepiej przez czeredę uśmiechniętych dzieciaków, a nie przez jakąś ledwo żywą geriatrica antiqua.

      Usuń
    6. Przy blasku księżyca
      przecudna dziewica
      usiądzie na ławce w koszuli.

      Usuń
    7. ...i do kogoś się przytuli...?
      ...coś jej się skuli...?
      ...pozazdrości brzyduli...?

      Usuń
    8. A przy niej paź młody,
      przecudnej urody,
      namiętnie do siebie przytuli.

      Usuń
    9. Marzy Ci się młody paź?
      Cóż to za dewiacja?!
      Ty z obłoków lepiej złaź,
      bo czeka kolacja!

      Usuń
    10. Marzyć każdy może,
      trochę lepiej lub trochę gorzej...
      Miły młodzian to nie dewiacja,
      a jeśli, to lepszy niż kolacja!

      Usuń
    11. Ale żeby zaraz z paziem...?
      Taż to przecież fikcja, bajka!
      Nie, dziękuję, w żadnym razie.
      Czy on ma w ogóle jajka?!

      Usuń
    12. Dwa jajka w koszyku
      to pazia ozdoba.
      Czasem, niestety,
      jedyna chudoba...

      Usuń
    13. Taka chudoba
      mi się nie podoba,
      więc idę spać,
      k... mać!
      :)

      Usuń
    14. Miłych snów
      moja Be :)
      też to uczynię
      może wyśpię się... :)

      Usuń
    15. W grobie się wyśpimy -
      mawia moja mama.
      Nie rób takiej miny,
      taż to prawda sama!

      Usuń
  8. i ja wielbię deszcz siarczysty i burze z piorunami . Zakutana w koc , pod zadaszeniem , gapię się na darmowy spektakl podniebny .

    macham wieczorowo i generalnie powinnam pisać ciąg dalszy mojej blogowej przygody , ale nie wiem czy dam rade wrócić .

    macham wieczorowo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No masz... Wszelki duch!
      Taż wróć, Kobieto, w pielesze!

      Usuń