poniedziałek, 10 czerwca 2013

169. Przyszła wiosna, będą świeże warzywa



Zobaczyłam je z daleka: jaskrawożółte szczątki motocykla ścigacza porozrzucane były w sposób świadczący o tym, że przeleciał lub przekoziołkował z przeciwnego kierunku przez cztery nitki jezdni i pas zieleni. Kręcili się wokół nich policjanci. Wypadek musiał zdarzyć się wcześniej, gdyż motocyklisty – lub tego, co z niego zostało – już nie było. Na pobliskim przystanku deliberowała nad czymś grupka młodzieży.
- Widziała pani ten straszny wypadek? – zapytała znajoma Czerwonowłosa.
- Widziałam – odparłam obojętnie. – jednego idioty mniej, mam nadzieję.
Oczy dziewczyny stały się okrągłe jak pięciozłotówki. Jej towarzysze zbili się w ciasną grupkę i przysunęli się do nas. Spojrzeli na mnie z zaciekawieniem.
- Jak pani może?! – w głosie Czerwonowłosej pobrzmiewała zgroza. – Przecież to straszne!
- Nie – wyjaśniłam spokojnie. – Strasznie jest wtedy, gdy odmóżdżony bałwan przekracza kilkukrotnie bezpieczną prędkość i zabija lub okalecza Bogu ducha winnego człowieka, który miał nieszczęście znaleźć się w złym miejscu o niewłaściwym czasie. A to – kiwnęłam głową w kierunku żółtych części – to jest tylko selekcja naturalna.
Nie wiem, czy udało mi się pobudzić u kogoś myślenie, czy też pozostawiłam grupkę młodzieży jedynie bezrefleksyjnie zgorszoną wygłoszoną przeze mnie herezją.
Być może właśnie teraz dopełnię miary zgorszenia (co jednak nie powinno nikogo dziwić, wszak Frau Be to zła kobieta jest), ale wyznam bez ogródek, że nie odczuwam nawet cienia współczucia, gdy dowiaduję się, że:
- jacyś turyści zaginęli (lub zginęli) w Tatrach,
- ktoś odpadł od ściany na Mount Everest,
- na torze zabił się kolejny żużlowiec,
- po ulicy poniewierają się resztki kolejnego „wyczynowca”,
- rozpirzył się w drzazgi rajdowiec,
- pięcioro nastolatków wracających z dyskoteki dresowozem zakończyło karierę na drzewie.
Bo ja zła kobieta jestem. No, może nie tak do końca, bo szkoda mi drzewa.

12 komentarzy:

  1. To jest, jak słusznie zauważyłaś, książkowy przykład selekcji naturalnej. I wprawdzie dzięki niej ilość pojebanych genów w puli się zmniejsza, ale niestety w ramach efektu ubocznego giną także niewinni - mam nadzieję że drzewo przeżyje. Niektórzy nie wiedzą, że dzięki rozumowi nie musimy się skazywać na działanie praw rządzących ewolucją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile pamiętam jeszcze ze szkoły, pierwsze prawo Lamarcka głosi, że organy nieużywane zanikają. Stąd nie każdy rozum posiada.

      Usuń
  2. Lubię takie posty. Walisz prawdą między oczy co debilniejszych czytelników. Chociaż, jak sądzę, takich u Ciebie nie ma. Mam podobny stosunek do tej sprawy. Chce, niech się zabija, ale bez udziału innych, niewinnych , ludzi. Żeby było śmiesznie, motoryzacja dała do ręki, niewyważonym debilom, nowy sposób popełniania samobójstwa. Niech mają.
    Pa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych debilniejszych czytelników pewnie nie ma - używam zbyt dużej liczby słów, kto by tyle czytał?

      Usuń
  3. To ja też zła kobieta jestem, bo mi również nie żal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możemy w takim razie założyć klub złych.

      Usuń
    2. Takich dwóch, jak my trzy to nie ma ani jednego.

      Usuń
    3. Dużo nas tu takich złych kobiet ;) a swój swego nawet w czeluściach Internetu znajdzie ;)

      Usuń
    4. Dobra, to ja będę prezeską, bo jestem najźlejsza :))

      Usuń
    5. Ozon, nie od macochy, tylko ode mnie :)))

      Usuń