sobota, 22 czerwca 2013

173. Rumunia: Şurdeşti



Şurdeşti to malutka wioszczyna położona w okręgu Maramuresz, w której zatrzymał się czas.



Ludzie mieszkają w domach, jakich u nas na próżno by już szukać. To właśnie tutaj widziałam babinkę w roboczym fartuchu, która za pomocą sierpa kosiła trawę w rowie. Inne krzątały się w obejściach, z ciekawością zerkając na turystów.




Skarbem Şurdeşti jest XVII-wieczna cerkiew pod wezwaniem Świętych Archaniołów z 1766 r. Na jej teren prowadzi brama opatrzona podobiznami Archaniołów Michała i Gabriela.




Została wybudowana w całości z drewna dębowego, bez użycia metalowych gwoździ. Posiada najwyższą wśród zabytków architektury drewnianej wieżę, mierzącą 54 metry i podzieloną na trzy kondygnacje. Sam hełm z iglicą ma ponad 20 m.






Wewnątrz zachowała się polichromia z 1810 r. namalowana temperą bezpośrednio na deskach.










W bezpośrednim otoczeniu cerkwi znajduje się stareńki cmentarzyk.




Każdego dnia w południe dzwony w Şurdeşti obwieszczają Anioł Pański, przypominając jednocześnie zwycięskie odparcie Turków spod Belgradu. Zwyczaj ten kontynuowany jest od początku istnienia cerkwi.

12 komentarzy:

  1. Jak widać nawet skromne domeczki mogą robić piękne wrażenie, cerkwie też! :)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię tylko tego smrodu stęchlizny...

      Usuń
  2. Aż ręce świerzbią, żeby samemu takie haftowane cósie zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto Ci broni? Rób i to natychmiast!!!

      Usuń
  3. Najpierw "Mona Lisa", a to zajmie trochę czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, jak my się skrajnie różnimy... Nigdy w życiu nie wyhaftowałabym ludzkiej postaci! A Ty, jak widzę, machasz ludzi. Mnie nawet pół człowieka w kadrze zdjęcia przeszkadza.

      Usuń
    2. Jak byśmy były takie same to nie wiem... :) A tak to jest wesoło :) Potem w kolejce chodzą mi konie, może jakiś Kossak... Jeszcze nie wiem :) A sama sobie na zdjęciach nie przeszkadzasz?

      Usuń
    3. Pewnie, że przeszkadzam! W najwyższym stopniu. Najpierw fotografuję obiekt sam, a dopiero jak już go mam, mogę ewentualnie spaskudzić kolejne ujęcie - głównie na dowód, że tam byłam.

      Usuń
  4. Coś pięknego. Chyba tylko tam, ostały się takie zabytki. Podobną cerkiew widziałam tylko w Druskiennikach. Jak zrobić, żeby tam pojechać i to wszystko zobaczyć, zanim zostanie zniszczone.?
    :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu pojechać, zamiast w kółko jeździć w jedno miejsce.

      Usuń
    2. Otóż właśnie nie jeżdżę;) Zwiedzam!

      Usuń
    3. W kółko jedno miejsce.

      Usuń