sobota, 13 lipca 2013

179. Rumunia: pałace cygańskie



Społeczność Rumunów wynosi – według danych demograficznych – około 90%. Pozostała część mieszkańców kraju to Sasi (ostatnio nieco mniej, gdyż wyemigrowali do Niemiec), Węgrzy i Cyganie. Ci ostatni stali się bardzo niemiłą wizytówką tego urokliwego państwa. W Polsce panuje powszechne przekonanie, że natarczywi żebracy o ciemnych włosach i smagłej karnacji, wykrzykujący w zupełnie niezrozumiałym języku to Rumuni. Krążą o nich nieprzyjemne historie: kradną, są brudasami, z pogardą i złością wyrzucają ofiarowane im jedzenie. Tymczasem to nie Bogu ducha winni Rumuni, którzy są zwyczajnymi, sympatycznymi ludźmi wyglądającymi i zachowującymi się jak przeciętni Europejczycy. Złą sławą okrywają ich Cyganie, którzy stali się dla Rumunii prawdziwą plagą. Tam także są nachalni, a do tego dopuszczają się zuchwałych kradzieży. Kilka lat temu jeden z nich włożył rękę przez otwarte okno bezpośrednio do samochodu, w którym siedziała osłupiała Kulka i bezczelnie, na jej oczach błyskawicznie wyciągnął plecak leżący na siedzeniu, po czym uciekł. Świadkiem incydentu był przejeżdżający tamtędy na motorze Rumun. Widząc, co się dzieje, bez wahania zatrzymał się, porzucił pojazd na środku drogi i zaczął gonić złodzieja. Odebrał mu plecak struchlałej Kulki, zwrócił go jej i zaczął wygłaszać rozpaczliwe przeprosiny, z których zrozumiała jedynie zapewnienie, że to nie Rumun chciał ją okraść. Był najwyraźniej zmartwiony.
Gościnności, życzliwości i serdeczności prawdziwych Rumunów doświadczyłyśmy z Tobołkową na własnej skórze. Gdziekolwiek przyszło nam mieszkać, tam właściciele starali się przychylić nam nieba. Biedę i skromność warunków nadrabiali ciepłem i otwartością.
Rząd rumuński próbuje poradzić sobie z plagą żebrząco-kradnących Cyganów, przesiedlając ich do opustoszałych wsi. Warto zobaczyć taką osadę. Ci żebrzący rzekomo na chleb, nędznie odziani „biedacy” i „kaleki” za zarobione w Polsce i innych krajach Europy mieszkają w olbrzymich pałacach, budowanych jeden obok drugiego. Żeby oszukać prawo i nie płacić podatków, celowo pozostawiają je w stanie pozornej budowy i zamieszkują na przykład dom nie otynkowany, nie ogrodzony, z nie wykończonym piętrem. Cygańskie pałace grzeszą urodą, od której cierpną zęby i skóra na tyłku, jednak nie sposób im odmówić oryginalności.








12 komentarzy:

  1. Wysiadła mi moja Tuba i znowu nie mogę niczego słuchać!
    Kismet!

    OdpowiedzUsuń
  2. Na żebractwie można się nieźle dorobić, jak widać. A ci żebrzący na zagłodzonych i zabiedzonych nie wyglądają. Przynajmniej u nas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo i nie są - ani zagłodzeni, ani zabiedzeni.

      Usuń
  3. O ja pi..pi..pi
    To jest domek na wsi? Może to i urodą nie grzeszy (choć to rzecz względna) ale tanie pewnie nie jest....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są "domki" wyłącznie na wsi :)

      Usuń
  4. ...widziałam reportaż w TV... i do dziś czuję niesmak...

    OdpowiedzUsuń
  5. O kurczaczki. Co ja tu wpisałam?
    Takie "pałace" i w Polsce można , czasami, zobaczyć. Może nie są tak okazałe, ale są. Nadmiarem gustu nie grzeszą, koszmary jak ze snu. Dla mnie Cyganie, to przybysze z Indii, czy podobnego kulturowo kraju.
    Pa:)

    OdpowiedzUsuń