wtorek, 23 grudnia 2014

229. Dla nieobecnych



W tym roku mam taki właśnie nastrój.
Bardzo tęsknię za tymi, po których zostały puste miejsca przy stole…

„A nadzieja znów wstąpi w nas.
Nieobecnych pojawią się cienie.
Uwierzymy kolejny raz
W jeszcze jedno Boże Narodzenie.
I choć przygasł świąteczny gwar,
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu,
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj,
Wbrew tak zwanej ironii losu.

Daj nam wiarę, że to ma sens.
Że nie trzeba żałować przyjaciół.
Że gdziekolwiek są – dobrze im jest,
Bo są z nami, choć w innej postaci.
I przekonaj, że tak ma być,
Że po głosach tych wciąż drży powietrze.
Że odeszli po to by żyć,
I tym razem będą żyć wiecznie

Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat,
Żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole.
Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas,
I zapomnieć, że są puste miejsca przy stole.

A nadzieja znów wstąpi w nas.
Nieobecnych pojawią się cienie.
Uwierzymy kolejny raz,
W jeszcze jedno Boże Narodzenie.
I choć przygasł świąteczny gwar,
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu,
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj,
Wbrew tak zwanej ironii losu.

Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat,
Żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole.
Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas,
I zapomnieć, że są puste miejsca przy stole.”



22 komentarze:

  1. Boję się Wigilii, przy moim stole zabraknia w tym roku Mamy.
    Dobrych, pięknych i spokojnych ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem jak cholera...
      Mimo wszystko spokojnych!

      Usuń
  2. Im starsi jesteśmy, tym coraz więcej tych pustych miejsc .....

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wspominam ich stale.
    Jakieś zdarzenie, słowo czy gest.
    Ciągle wierzę, że jest wspaniale.
    Tak to jest.

    :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę tak, niż mieć czarne myśli.
      Trzeba mieć nadzieję!

      Usuń
    2. Każdy woli mieć wspaniale.

      Usuń
  4. Hej, dzięki za życzenia. Mimo wszystko, życzę Ci wszelkiej pomyślności na ten świąteczny czas. U nas z pewnych względów (pozarodzinnych), też nie będzie zbyt fajnie. W każdym razie pamięć ostatnich zgrzytów (na gruncie zawodowym) na pewno przyćmi do pewnego stopnia "atmosferę". ale jakoś trzeba będzie to przeżyć...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz w życiu nie mam ochoty na święta - i to znienacka. Nie wiem, co ze sobą zrobić. Ale...
      Wszystkiego dobrego, Małgosiu.

      Usuń
    2. Frau, ja z innego powodu jestem kłębkiem nerwów; nie mam ochoty na święta.

      A od 1989 do 2001 roku straciłam właściwie całą rodzinę. Zostałyśmy wtedy z tej najbliższej tylko ja, moja mama i siostra...

      Usuń
    3. Czyżby kolejny problem z pracą...?

      Usuń
    4. Moim jedynym problemem związanym z praca, jest jej brak. Chodzi trochę o co innego... O ludzi, którzy nie umieją się dogadać i twierdzą, że wszystko im się należy na już, natychmiast, "bo inaczej..." Ci ludzie do mojej rodziny nie należą ale sprawa dotyczy kogoś z mojej rodziny i to bardzo blisko.

      Usuń
    5. Niestety, teraz ludziom wydaje się, że mają same prawa i żadnych obowiązków - jakby już niczego nie trzeba było od siebie wymagać i jakby wszystko tak po prostu się należało.

      Usuń
  5. U mnie było 12 osób a zostało 6. A i to nie wiadomo jak długo. Pierwsza wigilia bez rozsuwania stołu. Przy mniejszym wszyscy się zmieszczą.
    Spokojnych i pogodnych Świąt.
    Leslie Warszawski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nas bywało 16... Jutro będzie 9.
      Spokojnych i radosnych, Leslie. Bez cienia smutku.

      Usuń
  6. I u mnie są puste miejsca...i choć smutno z tego powodu - na pocieszenie jest pewne miejsce gdzie te osoby są ze mną cały czas - serce ...
    Wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem serce to mało...
      Dziękuję i odwzajemniam życzenia.

      Usuń
  7. ...i u mnie nie ma Świąt...już się przeryczałam, już wyżaliłam sama sobie, pokłóciłam z Bogiem, z Losem...i wcale mi nie lżej...z 20 osób jakie zasiadały przy wigilijnym stole w mojej Rodzinie, osób Kochanych pozostałam ja i córa...i wcale czas nie leczy ran i nie pomaga...im jestem starsza tym mocniej i boleśniej odczuwam stratę!
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę... Nas wciąż jeszcze trochę jest i święta są, ale nie da się nie pamiętać o tych, których nie ma.

      Usuń
  8. Najlepszego w te święta -w każdym nastroju :)!

    OdpowiedzUsuń