sobota, 28 lutego 2015

246. Otwór Frau Be



O – widok dwóch młodych mężczyzn zamiast spodziewanego jednego sprawił, że poczułam się zaskoczona. – To panów jest dwóch… A jaki macie sprzęt, no, no, no...! A to… ssie czy pcha? – zainteresowałam się żywo.
- W każdym razie przetyka otwory – panowie uśmiechnęli się szeroko. Zapowiadało się nieźle.
- To zapraszam do łazienki – rzekłam zdecydowanie. Mężczyźni przystąpili do akcji bez ociągania się.
- Ciasno – zawyrokowali. – Trudno namacać. Ale będzie pani zadowolona długo, długo. Gwarantujemy!
- Mhm… – bąknęłam wymijająco. W następnym momencie w całym mieszkaniu zgasło światło.

* * *

- Matko kochana – westchnęłam ocierając pot z czoła. – Koniec!
Panowie mieli rację, usługę wykonali profesjonalnie i porządnie. Potop na podłodze, biorący początek pod wanną, zniknął bezpowrotnie. Maszyneria wniesiona przez hydraulików wysadziła co prawda bezpieczniki, ale nie na długo. Sprzątania łazienki mam dosyć na ruski rok.

czwartek, 26 lutego 2015

245. Apogeum



No popatrz – powiedziała Dramatyczna z wyraźnym potępieniem w głosie. – No popatrz tylko!
Topielica rozejrzała się wokół.
- Ale co? – zapytała z roztargnieniem.
Wyraźnie głęboko zniesmaczona Dramatyczna wskazała wzrokiem siedzącą w przeciwległym kącie Wyłupiastą.
- No jak można tak wyglądać? Popatrz na jej gębę! – rozsierdziła się. Topielica obejrzała się i na jej twarzy odmalował się enigmatyczny półuśmiech.
- Człowieka, który ma taką twarz, powinno się wysłać do Auschwitz i spalić! – wycedziła zimno Dramatyczna.
...która zresztą szczyci się tym, że ma brata księdza, a gdy przebudzi się w nocy i nie może zasnąć, odmawia różaniec.
Katolicka miłość bliźniego sięgnęła zenitu.

niedziela, 22 lutego 2015

244. Tunezja: El Jem



Mimo że wybrałyśmy się na krótkie wczasy, nie umiałyśmy odmówić sobie wycieczki. Pojechać tak daleko i nic nie zobaczyć?!
Wyruszyłyśmy na Saharę, wstępując po drodze do El Jem (dawniej El Djem).



Miejscowość istniała już w III w. p.n.e. jako osiedle punickie. W 46 r. p.n.e. na jego miejscu założył miasto rzymskie o nazwie Thysdrus cesarz Juliusz Cezar. Jego lokalizacja była dogodna ze względu na przebiegający tamtędy trakt handlowy. Za panowania cesarza Hadriana (117 – 138) Thysdrus stało się centrum uprawy najlepszej jakości oliwek. Atrakcją miasta jest słynny, trzeci co do wielkości na świecie, amfiteatr rzymski.




Został on wybudowany najprawdopodobniej w III w. i miał być symbolem zamożności jego mieszkańców. Gdy jednak nastąpił spadek eksportu oliwy, Rzymianie nałożyli na miejscową ludność ogromne podatki, w wyniku czego w Afryce Północnej wybuchł bunt, stłumiony po trzech tygodniach przez III Legion cesarza Augusta pod wodzą Capellianusa. Miasto zostało zniszczone, a budowa amfiteatru wstrzymana. Od VI w. budowla służyła jako twierdza, m.in. w czasie walk plemion berberyjskich (na czele których stanęła kobieta, El Kahina) z inwazją arabską w 699 r. W 1695 r. władca otomański Mohammed Bej wysadził w powietrze część murów, aby zbuntowane plemiona berberyjskie nie miały w nich schronienia. Dalsza część została zniszczona podczas rebelii w 1850 r. Upadłe miasto odżyło dopiero w okresie protektoratu francuskiego, pod koniec XIX w. Amfiteatr w El Jem od 1979 r. figuruje na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO.
Jego budowniczym był najprawdopodobniej konsul Gordian, a budowa trwała od 230 do 238 r. Został wzniesiony z różowego kamienia, wydobywanego w kamieniołomie znajdującym się w oddalonym od Thysdrus o 30 km miasta Sulectum (dzisiejszej Salakty).



Ma 149 m długości i 122 m szerokości. Fasada budowli jest trzypiętrowa i składa się z 64 arkad. Posiadała jeszcze piętro czwarte – attykę, zdobioną pilastrami i niewielkimi oknami oraz ruchomy dach z tkaniny (velarium). Piętra ozdobione były półkolumnami w stylu korynckim (pierwsze i trzecie) oraz kompozytowym (drugie).


Całość wyposażona była w liczne korytarze, przejścia wewnętrzne, dojścia do siedzeń, klatki schodowe.



Widownia (Cavea) również podzielona była na trzy piętra, które z kolei dzieliły się na następne trzy. Mogła pomieścić 30 – 60 tysięcy osób i wznosiła się na wysokość 40 m. Na dole, najbliżej areny, znajdowała się loża cesarska oraz miejsca honorowe dla członków senatu, przedstawicieli władz i wysokiej rangi urzędników. W dwóch długich korytarzach podziemnych przebywali gladiatorzy i zwierzęta. Elipsowata arena miała 65 m długości i 39 m szerokości, a od widowni oddzielał ją 3,5-metrowej wysokości mur wykonany z marmuru.


Amfiteatr w El Jem zachował się w lepszym stanie niż Koloseum rzymskie. Posłużył m.in. jako sceneria do filmów „Gladiator” i „Ouo vadis”, a co roku w lecie odbywa się w nim Międzynarodowy Festiwal Muzyki Klasycznej.