środa, 11 lutego 2015

241. Tatuś



Kilka lat temu, w lutym, zmarła moja babcia. Synowie więc – mój tato i jego młodszy brat – wyruszyli w miasto, aby pozałatwiać formalności związane z pogrzebem. Na korytarzu biura cmentarza komunalnego natknęli się na wysokiego, chudego osobnika o pociągłej twarzy i wydłużonej minie. Osobnik piastował czule w objęciach pokaźnych rozmiarów zawiniątko.
- Rooooomek – powiedział nagle smutno i rozwlekle na widok mojego wujka. – Popatrz, ile to lat się nie widzieliśmy…
- O, Andrzej, cześć! – ucieszył się wujek, rozpoznawszy w chudym osobniku swojego dawnego kolegę. – Kopę lat!
- I dopiero w takich okolicznościach – chudy osobnik jeszcze czulej przycisnął do łona zawiniątko. Z szeleszczącej reklamówki wystawała jakby wypukła przykrywka.
- Chowamy mamę – kontynuował wujek. – 98 lat przeżyła.
- A mnie zmarł tatuś – stwierdził z bezgranicznym smutkiem osobnik i pomajstrował coś przy zawiniątku. Wujek poczuł, jak nagle miękną mu nogi w okolicy kolan. Z całą mocą dotarła do niego powaga sytuacji. Przecież to obłe, sporej wielkości naczynie z wypukłą przykrywą pieczołowicie tulone przez smutnego kolegę… Tak! To była urna z prochami tatusia…
- Bardzo mi przykro – wujek zniżył głos aż do szeptu. – A to… – dyskretnym ruchem głowy z szacunkiem wskazał na trzymane przez kolegę naczynie – Tatuś…?
W tym momencie mój tato zaczął się zastanawiać, jak należy się zachować. Myśli przegalopowały mu przez głowę jak stado bawołów. Może wypada uklęknąć albo co…
- To? – powtórzył osobnik. Jego głos ociekał smutkiem. – Nie, to kawa dla tych pań…

70 komentarzy:

  1. Ojacie!!! Powialo groza... :)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od tej grozy na stypie po babci wszyscy popłakaliśmy się ze śmiechu :)

      Usuń
  2. Buahahaha! No to sie posmialam przy srodzie :-))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Powiedział, że za każdym razem, gdy tu coś załatwia, one są bardzo miłe, to im przyniósł, żeby im się miło pracowało.

      Usuń
  4. Tego się nie spodziewałam :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt się nie spodziewał, a tato i wujek najmniej :)

      Usuń
  5. Zaleciało czarnym humorem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy czarnym, ale wujek i tato opowiedzieli o tym w restauracji w czasie obiadu po pogrzebie i wszyscy ryczeliśmy ze śmiechu.

      Usuń
    2. Bodaj Makuszyński pisał o nader wesołym pogrzebie pewnego pijaka, którego kompania żegnali po przysłowiowym jednym.

      Usuń
    3. Babcia, jak sądzę, śmiała się razem z nami w zaświatach, bo ona śmiała się zawsze :)

      Usuń
  6. Cudna opowieść ;) Z przerażeniem myślałam o tym, jak Wujek i Tato poznają tatusia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matko kochana... Myślisz, że prawdziwego tatusia smutny osobnik by im pokazał, uchylając wieczka...?

      Usuń
    2. A tego nigdy nie wiesz na pewno. Bywają ekscentrycy, trzymający spopielonych członków rodziny w ozdobnych urnach w domu, w widocznym miejscu.

      Usuń
    3. Na telewizorze na przykład :)))))

      Usuń
    4. Żeby tylko; czasem też tuż przy łóżku :P

      Usuń
    5. No, na to idioty potrzeba.

      Usuń
    6. Na telewizorze to nie, bo teraz głównie płaskie, ale na kominku, żeby papie było ciepło :)

      Usuń
    7. Zaraz się przez te Wasze pomysły posikam!

      Usuń
    8. A kto, że tak zapytam, zaczął temt? :D

      Usuń
    9. No przecież ja nie trzymam nikogo na telewizorze!!! :)))))

      Usuń
    10. A kto Cię tam wie... Może kawę tam trzymasz? :P

      Usuń
    11. PS Znałam kogoś o nazwisku "Kawa", więc mogę też napisać drugą wersję mojego posta:

      "A kto Cię tam wie... Może Kawę tam trzymasz? "

      Z całym szacunkiem dla osób o tym nazwisku - przepraszam i mam nadzieję, że nikt się nie pogniewał :)

      Usuń
    12. Też znam to nazwisko - i to dwie niespokrewnione ze sobą rodziny :)

      Usuń
  7. Czarny, nie czarny, grunt żeby był. Nawet w najtrudniejszych chwilach pomaga !
    :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W najtrudniejszych chwilach bywa, że człowieka opuszcza. Ale bywa, że pozostaje na swoim miejscu :))

      Usuń
    2. Najlepszy jest niezamierzony komizm sytuacji - potrafi pozytywnie "rozwalić"

      Usuń
  8. Oczy mi rosły w miarę czytania, a potem rozkaszlałam się ze śmiechu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ładnie musisz teraz wyglądać z tymi przerośniętymi gałkami!

      Usuń
    2. Może dzięki temu więcej zobaczę :)

      Usuń
    3. A przystojnemu i w rondlu do twarzy!

      Usuń
    4. Babciu, dlaczego masz takie duże oczy...?

      Usuń
    5. Jesteś jak mój tato: "Mnie jest we wszystkim dobrze!" - zwykł mawiać, patrząc z zachwytem w lustro.

      Usuń
    6. Bo "Przystojnemu we wszystkim przystojnie" !
      :)))

      Usuń
    7. Tak mawiałyśmy .... kiedyś !
      Ja i moja siostra.

      Usuń
    8. A teraz? Mawiacie coś jeszcze razem z siostrą?

      Usuń
    9. Mawiamy nieco rzadziej !
      Pozostała nam jednak umiejętność porozumiewania się bez słów. Bez względu na obecne realia.

      Usuń
    10. Jedna wie, co myśli druga.

      Usuń
    11. Coś w tym rodzaju, chociaż zupełnie inne;)

      Usuń
    12. Usposobieniem inne:)

      Usuń
    13. Są różnice i podobieństwa. Ona matematyk, a ja zakręcona. Obie blondynki, ale rysy inne, chociaż jakieś rodzinne podobieństwo jest. Tak mówią.

      Usuń
    14. Nie no, położyłaś mnie na łopatki! :))))))
      "ONA MATEMATYK, A JA ZAKRĘCONA" :))))))))))))))

      Usuń
    15. Nie matematyk. Chociaż matematykę lubię.

      Usuń
    16. To jest również sposób życia. Pewne "poukładanie", siebie, spraw wokół siebie i całej reszty.
      To mamy obie.

      Usuń
    17. Ale zestawienie kapitalne! :)

      Usuń
    18. Wiem, o co chodzi - sama mam umysł ścisły.

      Usuń
  9. Nie chciałbym się znaleźć w takiej sytuacji. Po żadnej ze stron. I śmieszne i straszne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nas to tylko rozśmieszyło, nie zgon babci wszakże i owego tatusia, lecz puszka z kawą.

      Usuń
    2. Wszak kolega ściskał puszkę z kawą jak coś cennego, co zasługuje na czułe traktowanie

      Usuń
    3. Może on w ogóle taki czuły sam z siebie...?

      Usuń
  10. Nie mogę dodać komentarza tam gdzie powinnam.
    Coś nie działa.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem się coś pitoli na stronie.

      Usuń
    2. Zaglądnęłam zanim przeczytałam to wezwanie! :)

      Usuń
    3. To zajrzyj jeszcze raz;)
      Pa:)

      Usuń
    4. Wczoraj już nie dałam rady, bo padłam. Idę teraz.

      Usuń
  11. ot, czarny humor
    albo czarna kawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Turlam się dziś dzięki Tobie ze śmiechu mimo fatalnego stanu zdrowia :)
    Dzięki!
    Buźka!

    OdpowiedzUsuń