czwartek, 26 lutego 2015

245. Apogeum



No popatrz – powiedziała Dramatyczna z wyraźnym potępieniem w głosie. – No popatrz tylko!
Topielica rozejrzała się wokół.
- Ale co? – zapytała z roztargnieniem.
Wyraźnie głęboko zniesmaczona Dramatyczna wskazała wzrokiem siedzącą w przeciwległym kącie Wyłupiastą.
- No jak można tak wyglądać? Popatrz na jej gębę! – rozsierdziła się. Topielica obejrzała się i na jej twarzy odmalował się enigmatyczny półuśmiech.
- Człowieka, który ma taką twarz, powinno się wysłać do Auschwitz i spalić! – wycedziła zimno Dramatyczna.
...która zresztą szczyci się tym, że ma brata księdza, a gdy przebudzi się w nocy i nie może zasnąć, odmawia różaniec.
Katolicka miłość bliźniego sięgnęła zenitu.

46 komentarzy:

  1. Trzeba dramatycznie utopić obie. Poza tym, ręce i nogi się uginają i podłość ludzka nie zna granic. A, i każdy sądzi podług siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, normalnie gdy to usłyszałam, to myślałam, że się przesłyszałam. Ale nie pozostawiła złudzeń, powtórzyła to kilka razy. Po prostu jestem w szoku, mimo że znam możliwości Dramatycznej...

      Usuń
    2. Możliwości niektórych, jak ich głupota i inne takie przymioty, są bezdenne... Jak bagno.

      Usuń
    3. Podobno dwie są rzeczy nieskończone: wszechświat i głupota.

      Usuń
    4. W odniesieniu do siebie usłyszałam kiedyś, że mi dupa z krzesła zwisa :) Nikt się z tego nie śmiał, tylko wytwórczyni opinii...

      Usuń
    5. Ja w odniesieniu do siebie niczego nigdy nie usłyszałam - cały smaczek leży w tym, żeby za plecami... Czasem próbuję sobie wyobrazić, co mówią o mnie, ale szybko rezygnuję, bo zależy mi na zachowaniu resztek zdrowia psychicznego.

      Usuń
    6. Olewam to, mówiąc zawodowo, cienkim moczem. Też zależy mi na resztkach zdrowia psychicznego.

      Usuń
    7. A ja ciepłym! Środkowym strumieniem.
      A Ty? :)))))))

      Usuń
    8. Ostatnio robili mi dobową zbiórkę moczu, to takim dobowym strumieniem będzie dość, prawdaż ? Ze słoja będzie szeroki i zamaszysty...

      Usuń
    9. Woooow!
      Udało Ci się zaimponować mi na całego :)

      Usuń
    10. Może takie szerokie olewanie to sposób na Dramatyczne Topielice...

      Usuń
    11. Ale, a jak zareagowała Wyłupiasta?

      Usuń
    12. Olewanie to raczej sposób na nas. Tamte bawią się dobrze w swoim własnym towarzystwie i nikt inny nie jest im do niczego potrzebny. Gardzą motłochem.

      Usuń
    13. A Wyłupiasta nic. Przecież nie wie, co zostało o niej powiedziane. A ja na pewno jej nie uświadomię.

      Usuń
  2. Mają niesamowitą pewność tego, że w życiu nie przydarzy im się nic takiego, co przefasonowałoby im te cudne buźki... Oby się nie myliły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślisz, że maja takie cudne? Żeby było śmieszniej - nie! ale co się im wydaje, to się wydaje.

      Usuń
    2. Każdy w lustrze widzi co chce, poza jednym. Nie sposób w nim dostrzec własnej głupoty!
      :)))

      Usuń
    3. Oooo, to bardzo trafna uwaga!

      Usuń
  3. A czegos innego spodziewala sie po rozmodlonych katoliczkach, FrauBe? Dla mnie to NIC nowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem... Bywa, że się modlę, ale jakoś palenie ludzi w krematoriach nie przyszło mi do głowy - nawet Dramatycznej...

      Usuń
    2. Moze niekoniecznie w krematoriach, ale juz na stosach to masowo.

      Usuń
    3. Wiesz, jestem tak wstrząśnięta, że wszystko mi opadło, nie tylko ręce. Cycki też.

      Usuń
    4. Wszczonsnienta i nie zmieszana?

      Usuń
    5. Absolutnie nie mieszana!

      Usuń
  4. Debile i bezmózgi trafiają się w każdej opcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale żeby aż tak...?
      Dla mnie jednak niepojęte.

      Usuń
    2. Bo dla normalnych ludzi pojęcie pustki totalnej, zwłaszcza pod kopułą jest ciężkie to pojęcia

      Usuń
    3. Tyle lat już znam Dramatyczną (22!) i wciąż jeszcze nie mogę ogarnąć ogromu jej odmóżdżenia.

      Usuń
  5. Powazna bede. W swietle ostatnich obchodow wyzwolenia Auschwitz, i w ogole w swietle swiatowych trendow, bo nie wspomne juz o czystym czlowieczenstwie i empatii, takie stwierdzenie jest co najmniej niesmaczne. Moze ona uwazala to za smieszny kawal, nie wiem. Poza tym obgadywanie ludzi w pracy swiadczy tylko o obgadujacym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O paru kwiatkach w wydaniu moich koleżanek z pracy (zawsze tych samych) już kilka razy pisałam. Czasem jest tylko śmiesznie, często jednak strasznie...

      Usuń
  6. O matko ... normalnie nie wiem, co napisać ...Takiej to gębę się powinno zatrzasnąć na pięć spustów i klucz utopić w rzece. A brat ksiądz to niby ma ją jakoś nobilitować? Jedno z drugim nie ma nic wspólnego, chociaż jej moze się wydawać inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, rzadko w życiu brakuje mi słów i jest to właśnie jeden z takich razów. Nie chce mi się wierzyć, żeby człowiek wykształcony mógł być AŻ tak... nie wiem, co. Nie wiem nawet, jak to nazwać. Normalnie skisłam psychicznie.

      Usuń
    2. Tych psychicznych kiszonek sobie nie żałuj!
      Ja żałuję jednego" Tak daleko stąd, tak blisko!
      :)

      Usuń
    3. Frau, tu nie chodzi o wykształcenie książkowe, a o kulturę osobistą. Spotkałam w swojej karierze zawodowo-studenckiej "kilka osób" z tytułem co najmniej doktora, które takową nie grzeszyły, mając przy tym o sobie wielkie mniemanie... (a dwie z tych osób nie odróżniały lewej strony od prawej, nie rozumiały też prostego komunikatu typu: "pierwsze drzwi po lewej stronie", ze wskazaniem ręką dla większej jasności :)

      Usuń
    4. Nie masz pojęcia, Maugosiu, jakie te panie są kulturalne! Taktowne, dyskretne, ę, ą, dupa przez "rz', bułkę przez bibułkę... Pudło.

      Usuń
    5. Dokładnie, a jak przychodzi co do czego,to wyłazi moher / cham (niepotrzebne skreślić) z worka

      Usuń
    6. Raczej bezgraniczna pogarda dla tych, którzy nie mają wielkiej kasy, markowych ciuchów i nie leżą całymi dniami w gabinetach kosmetycznych.

      Usuń
  7. To jest mowa nienawiści i zdaje się, że jest na to paragraf w kodeksie karnym. Osoba, która to wypowiedziała zdaje sobie sprawę z popełnienia przestępstwa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że tak, ale nie bierze na poważnie myśli, że ktoś mógłby to tak potraktować. Zresztą, jej ulubione powiedzenie brzmi: "Jakby co, to się wszystkiego wyprę!".

      Usuń
    2. Jedzie, jedzie, aż się przejedzie. Ktoś ją nagra, nie odpuści i będzie wiedział, jak dopiąć swego. A wtedy i różaniec nie pomoże (podobnie, jak "święty Boże...").
      Niektórzy są przewrażliwieni w pewnych kwestiach. znam osobę, która straciła kogoś w Smoleńsku podczas wojny i nie daj Boże skrytykować (z klasą) projekt jakichś dowodów pamięci...

      Usuń
    3. Nie jestem zwolenniczka przeginania w żadną stronę.
      A Dramatycznej, owszem, chętnie bym się pozbyła ze swojego otoczenia. I miałabym satysfakcję, gdyby jej się noga powinęła. Tylko co z tego? Mąż i tak ją utrzyma, ona pracuje tylko dlatego, żeby się nie nudzić w domu.

      Usuń
  8. Typowa moherowa hipokryzja. Prymitywne kretynki, inaczej nie można tego nazwać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie ma mojego komentarza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano nie ma - i nie było! Nie wiem, dlaczego...

      Usuń