sobota, 2 maja 2015

258. Jakie centrum, taka wizytówka


52 komentarze:

  1. Ale numer! Myślałam, że może to neon nie działa. Pewnie ten neon to też produkt chiński. Tej samej jakości co pozostałe ich wyroby.
    Reklamę sobie zrobili ...
    Pa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam to zdjęcie telefonem, z autobusu, więc dokładne nie jest, ale co potrzeba - widać. Ta litera po prostu zniknęła. Spadła czy jak?

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jeśli nie chce się dostać w łeb badziewiem :)

      Usuń
  3. Nabyłam w takim centrum u nas parasol, na razie bardzo dobry, i jeszcze lepszy klej.
    A ten napis/szyld to żywa antyreklama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty?! To mnie zaskoczyłaś jakością. Weszłam tam kiedyś i nie zabawiłam długo, bo po pierwsze - od razu boli mnie głowa od tego smrodu plastiku, nafty i nie wiem, czego jeszcze, a po drugie - ten ocean badziewia mnie przygnębia.

      Usuń
    2. Znaczy, perełki znalazłam w tym oceanie :)

      Usuń
    3. Najwyraźniej. I to zdumiewające.

      Usuń
  4. Nooo, taki wiency Hinataun. Tyz dobrze! :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. haha
    wygląda zabawnie ,trzeba przyznać :))
    aczkolwiek widać ewidentnie ,że "C " odpadło ,a może polskie mądre ,grzeczne nastoletnie ....się zabawili :))
    na marginesie ,mogliby to wszystko znieść ,całą ortografię,nie jestem jakoś przesadnie przywiązana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak. Do ortografii tak. W niej jest ukryta historia słów.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Co do mnie, jestem przywiązana do ortografii z całą mocą i nie ma takiej siły, która by mnie od niej odwiązała.
      No a jeśli to "C" spadło, to właśnie dlatego, że chińszczyzna...

      Usuń
    3. Ozon, ja Cię tym rękami i nogami popieram :)

      Usuń
    4. Chociaż spotkałam niewiele osób, które by tę ortografię kochały !

      Usuń
    5. To chyba nie o miłość idzie, a o jakąś wewnętrzną ogładę.

      Usuń
    6. Nie umiem nawet tego dobrze wytłumaczyć. Miałam na myśli jakiś rodzaj świadomości...

      Usuń
    7. Też nie umiem wytłumaczyć. W ortografii jest cała historia ewolucji naszego języka. Zapożyczeń, obcych wpływów. Jakby to... nasza, polska historia też. Wszystko!

      Usuń
    8. Nie o to mi chodziło, wiem, co jest w ortografii. Tylko o ten typ człowieka, którym jesteśmy :)

      Usuń
    9. Wiem i zrozumiałam Cię w oka mgnieniu. Chciałam nieco rozwinąć temat.
      :)))

      Usuń
    10. Oj, tutaj to byłoby co rozwijać... Obawiam się, że wypłoszyłabym z blogu wszystkich ludzi!

      Usuń
    11. też kocham ortografię ... ale czy to wzajemna miłość jest ???

      Usuń
    12. Ją o to zapytaj! :)

      Usuń
    13. czy to nie zbyt proste oceniać ludzi po ich miłości do ortografii?
      i czuć się kimś lepszym??

      Usuń
    14. Może mniej proste niż ocenianie po wyglądzie, które teraz jest najmodniejsze...?

      Usuń
  6. Skąd wytrzasnęłaś takie cudo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ulicy, przy której mieszkam!
      Zdjęcie kiepskiej jakości, bo zrobione z okna autobusu telefonem.

      Usuń
  7. No fakt :D Miało być przecież taniej, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne - jedna litera mniej i koszty od razu niższe :))))))))

      Usuń
  8. U mnie jest TES O, ale wiadomo o co chodzi. Lubię kupować u chińczyków, ale w sklepach azjatyckich.... jakie mają herbatniki.... pycha i odmiany ryżu... nawet nie wiedziałam, że tyle jest. W centrach u nas nie kupuje... nie według mojego gustu te cekiny i złotka na ubraniach. To bardziej dla młodzieży, tylko dziwię się matkom maluchów, że nie obawiają się ubierać dzieci w te ubrania. To farbuje jak oszalałe i zapach ma też niezbyt miły i zdrowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach? W tych sklepach tak potwornie śmierdzi sztucznym tworzywem i ropą naftową, że wejść się nie da!

      Usuń
    2. W Augustowie bywa jeden taki sklep. Napisałam "bywa", bo co rok jest w innym miejscu. Faktycznie, nie bardzo jest tam co kupić. Z daleka wygląda, ale z bliska...
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Omijam takie przybytki z daleka, przekonałam się, że nie ma po co tam wchodzić.

      Usuń
  9. a może toto nie spadło ? może spec od PR pomógł temu spaść ? nasze media tłuką do znudzenia, ze takie zjawiska przyciągają , więc może spec naoglądał się mediów ? hę ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obroty mają słabe?

      Usuń
    2. Może i PR, cokolwiek to jest. Na mnie takie PR-y nie działają. Nic a nic!

      Usuń
    3. W ogóle nie działają na mnie żadne chwyty marketingowe, reklamy etc. Jestem odporna i oporna jak głaz oprawiony w żelazobeton.

      Usuń
    4. Umysł sam się broni.

      Usuń
  10. Przez chwilę się zastanawiałam, czy temu Centrum C nie spadło, ale wygląda na to, że ono tak poważnie :)).
    Straszne! W dodatku ktoś za to zapłacił, a ktoś inny przyjął kasę bez mrugnięcia okiem.
    Nie wierzę też w robotę PR-u, bo to by był raczej antymarketing ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jednak spadło :)

      Usuń
    2. Zupełnie jak w wierszu Tuwima.
      "Abecadło z pieca spadło,
      O ziemię się hukło,
      Rozsypało się po kątach,
      Strasznie się potłukło.'

      :)

      Usuń
    3. Uwielbiałam ten wierszyk, znałam go na pamięć, aczkolwiek zgrzytało mi to "hukło". Sądziłam, że pan poeta jest wieśniakiem i mówi gwarą :))

      Usuń
    4. A ja uwielbiam takie spontaniczne rymy i hukło zawsze mi się podobało w tym wierszyku :)

      Usuń
    5. Mnie drażniły nawet dzieci mówiące niepoprawnie, np. "opatka", "prawom ronczkom" albo "paznoty" i nie chciałam się z nimi bawić, bo uważałam, że są jakieś dziwne.

      Usuń