piątek, 22 maja 2015

263. Oto jest pytanie



Letnia posiada kolegę.
Kolega posiada średnio zdaną maturę, własną dziewczynę, wstrząsającą urodę, rodziców, młodszą siostrę i konto na Facebooku. Na wspomnianym koncie posiada zaś kilka zdjęć przedstawiających go na golasa z równie gołą dziewczyną, w łóżku, w sytuacji nie nastręczającej wątpliwości.
Komentarz matki pod owymi zdjęciami brzmi: „Brawo, synu, mamusia jest z ciebie dumna!”.
Siedzę, myślę i nie wiem.
Czy to ja jestem jakaś nieprzystosowana, czy ludziom już się do cna we łbach, excusez le mot, pierdoli?

40 komentarzy:

  1. Do cna pierdoli, masz rację. Ale najgorsze jest nie to, że dzieciom, ale to, że ich rodzicom...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja tego kompletnie nie rozumiem. Ani zrozumieć nie chcę.

      Usuń
  2. Ludziom? To drugie! Na kilkaset miliardów milionów tysięcy !!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mojego punktu widzenia też tak to wygląda.

      Usuń
  3. Ale może to tak sarkastycznie było, co?
    A ludziom to się faktycznie pierdoli. Kto zamieszcza gołe fotki na fejzbuku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W żaden sposób nie dało się wyczytać z uśmiechniętego zdjęcia mamusi sarkazmu.
      A kto zamieszcza? Nie wiem, ja nie mam Facebooka, bo mi on na plaster, ale gówniarzom do głowy przychodzi wszystko. stanowczo dziwię się bardziej ich rodzicom.

      Usuń
    2. Pewnie właśnie dlatego moje latorośle nie zgodziły się być moim friendem na fejsie. No i dobrze, spokojniejszą głowę mam :-)
      Ale mamusia, faktycznie, po*ebana jakaś.

      Usuń
    3. Też odniosłaś takie wrażenie?

      Usuń
  4. Ale o co chodzi? O to że gołe fotki, o to że na fb czy o to, że mamusia zachwycona zawsze i wszędzie swoją latoroślą? I co robiłaś na fb u swojego dzieciątka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to, że mamusia wyraża zachwyt ekshibicjonizmem gówniarza i o samego gówniarza.
      Moje dzieciątko, gdy znajdzie na Facebooku coś ciekawego, to się ze mną tym dzieli. Zdegustowana, uznała kolegę i mamusię za niezłe okazy zoologiczne, po czym zawołała mnie do swojego pokoju, pokazała powyższe i zapytała, co ja na to.

      Usuń
  5. Ale ze swoją dziewczyną ma te fotki? ;)

    Może to rodzina ekshibicjonistów jest?
    Ludziom się niestety we łbach pierdoli, a że staje się to normą, to dla takich jak my zaczyna brakować miejsca, spychani na margines życia jesteśmy, będąc nienowoczesnymi i odstajemy od radosnego, wiecznie młodego, odnoszącego sukcesy społeczeństwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze swoją. Zresztą, co za różnica, z czyją? Tak czy owak, mnie się to co najmniej nie podoba (i to jest eufemizm).

      Usuń
    2. Pewnie, że nieważne z czyją.
      To,co do niedawna było intymnością, wywalane jest na zewnątrz. A mamuśka porąbana cieszy się nie wiadomo z czego.

      Usuń
    3. Nie mam pojęcia, z czego!
      Intymność to raz, a gówniarstwo - dwa. Mamuśka - trzy.

      Usuń
    4. Ciekawe, czy mamusia dziewczyny też taka zachwycona była / jest tą fotką? O samym akcie nie wspominając...

      Usuń
    5. Tego nie wiem, ale gdybym ja była tą mamusią, to uznałabym, że pora się pochlastać, bo nie umiałam wychować dziecka na normalną jednostkę.

      Usuń
    6. Wychowanie - trudna sprawa. Jak dziecko zaczyna "samo wychodzić z domu" i przebywać poza nim przez kilka godzin bez nadzoru rodziców, to sprawa trochę się komplikuje. Ja wiem, że pewne podstawy wynosi się z domu, ale dzisiaj tak łatwo nimi zachwiać... Coraz łatwiej...

      Usuń
    7. Bez przesady. Mam dziecko w tym samym wieku. Przebywa sama w domu i poza domem bardzo dużo i od dość dawna i nigdy w życiu nie miałam z nią żadnych problemów (poza wczesnym dzieciństwem, kiedy chciałam sobie strzelić w łeb z powodu wstawania po nocach). Nadzór nie jest najważniejszy, jeśli się dziecku dobrze we łbie mebluje od początku.

      Usuń
  6. Pierdoli... bez przeprosin :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - lubię rzeczowość :)

      Usuń
    2. Nie dziw się mojej rzeczowości. Mamy firmowego fb, bo taka jest koniecznośś. Nie wstawiam prywatnych zdjęć z grilla i plaży. Załatwiam sprawy jednym klikiem. Byliśmy ostatnio na rodzinnej imprezie. Zanim wróciłam do domu wszyscy moi uczniowie i współpracownicy obejrzeli mnie przy stole i pod kościołem. Ktoś kogoś prosił o oznaczenie NAZWĄ FIRMY??? Kuźwa!!! No pierdoli... bez przeprosin.

      Usuń
    3. Nie dziwię się rzeczowości, tylko ją lubię :) A podany przez Ciebie przykład jest kolejnym kamyczkiem do ogródka popierdzielonych :)

      Usuń
  7. Ja pierdziele! Moje dziewczyny sa bardzo ostrozne z umieszczaniem wlasnych normalnych zdjec w sieci, zbyt cenia sobie prywatnosc. Nagich na pewno by nie umiescily, a gdyby tak sie stalo, nie bylabym zachwycona jako matka.
    Niektore mamuski aspiruja do miana kumpla-laty. Wszystko ma jednak jakies granice...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza, gdy gówniarz ma 19 lat, a dziewczyna jeszcze młodsza...

      Usuń
  8. Moja Droga, dzisiaj panowie, dopiero co poznanym przez Internet paniom potrafią bez zapytania pań, czy sobie tego życzą, wysłać fotę swojego "nosa"... Bo twierdzą, że wiele pań to lubi...

    Ale z tym, co opisujesz, spotykam się po raz pierwszy, Ja to chyba z pierwszych wieków średniowiecza jestem, bo jakoś mi się to wszystko niesmaczne wydaje - począwszy od uwiecznienia aktu", poprzez umieszczenie fotki na forum publicznym aż po komentarz "mamusi". Swoją drogą może teraz na mamusię i publiczne oklaski syna pora?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do mnie, jestem zdecydowanie "średniowieczna", moja 18-letnia córka też. Niesmak to najwłaściwsze słowo w tym miejscu.

      Usuń
    2. A może to my jesteśmy normalne, a niektórym po prostu odbija?

      Usuń
    3. Z mojego punktu widzenia tak właśnie jest. Tylko że czasem zaczyna mi się wydawać, iż normalność należy do mniejszości.

      Usuń
    4. Niestety - tak właśnie jest. Nadmiar mediów i rozwiniętej techniki na wyciągnięcie reki po prostu negatywnie ludziom działa na mózgi... a jak jeszcze dodać do tego dopalacze, narkotyki itp., to już całkiem niefajnie się robi

      Usuń
    5. System wartości! A raczej jego brak, bo to, co się dziś lansuje, to całkowita miałkość. No i są efekty...

      Usuń
  9. U mnie też ciągle średniowiecze pod tym względem. Nie bez powodu, niektóre rzeczy określane są intymnymi. Mam poważne wątpliwości, czy to rzeczywiście mamusia dodała swój komentarz. Jeśli jednak tak... Ręce już ciągnę za sobą , bo mi opadły.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamusia, bo to z jej oficjalnego profilu. Letnia zna mamusię, ja też wiem, jak wygląda.

      Usuń
  10. W sumie po takiej mamusi trudno się dziwić synkowi. Masakra!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda?
      Też tak myślę.

      Usuń
    2. Niedaleko pada jabłko.....? Myślisz....że to dziedziczne?
      ;)

      Usuń
    3. Nie wiem. Sądzę, że raczej kwestia wychowania i tego, co ma się w głowie.

      Usuń
  11. Może to jest rodzina związana z budownictwem? Pustaki.
    Pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że to tylko pustota?

      Usuń
    2. Czarna dziura, która pochłonęła resztki rozsądku tej rodziny . O czym tu ... ?

      Usuń
    3. Nie wiem, czy rozsądku. Na pewno elementarnych granic dobrego smaku.

      Usuń