wtorek, 2 czerwca 2015

267. Zagraj mi, piękny piorunie



Mniejsza o generator van de Graaffa.
Mniejsza o maszynę Rube’a Goldberga i o induktor Ruhmkorffa.
Mniejsza nawet o liczniki energii Szpotańskiego, kabel Potockiego i specjalistyczne pojazdy energetyczne, że o historii elektrowni w Łańcucie nie wspomnę. Wszystko to można było obejrzeć w sali muzealnej energetyki podkarpackiej PGE w Rzeszowie w czasie Nocy Muzeów.
Ale transformator Tesli – to jest to, czego kobiecie potrzeba!
Tak robi się nim pioruny…


…a tak na piorunach się gra.


30 komentarzy:

  1. Ale wypas! Takie organki moglabym miec w domu, bym se przygrywala. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda, to prawda. Wypasowy instrumencik. Jak dla mnie szyty! Moje nazwisko Addams, bardzo mi miło :)

      Usuń
    2. Chociaz, kiedy bardzo sie wku...rze, bez organkow ciskam piorunami jak jaka Tesla. :)))

      Usuń
    3. Nie uważasz, że Tesla to bardzo ładny pseudonim? O, taki nick na blog :)

      Usuń
  2. A ja, naiwniak, myślałem, że kobiety wolą brylanty a nie pioruny i generatory czy transformatory. Ot i kobieta znów zasoczyła.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być zaskoczyła, ale mi gdzieś k wetło...

      Usuń
    2. Bo to kobieta z rodziny Addamsów :)

      Usuń
    3. W sumie to faktycznie naiwność. No bo do czego mi brylanty? Diament to przynajmniej do cięcia szkła się nadaje. A na biżuterię wystarczy Jablonex :)

      Usuń
    4. Brylantami to sobie mogła porzucać Marylin Monroe. Jakie czasy, taka broń :))

      Usuń
    5. Brylanty jako broń? Niepraktyczne...

      Usuń
    6. Jak by ten brylant był rozmiaru fasoli Jaś i w pierścionku, to można się nim jak kastetem posłużyć :) Nie mam tu głośników, to sobie w domu odsłucham te grzmoty i pioruny. Tu zresztą niewiele do nich brakuje, bo sie pogoda kiepści :(

      Usuń
    7. U mnie też się kiepści, ale to czyste błogosławieństwo.

      Usuń
  3. Dobre! Ktoś miał fantazję, żeby wybrać pioruny na instrumenty. Świetnie mu wyszło!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś miłośnik horrorów?

      Usuń
    2. Nie, piorunów! Sama je bardzo lubię:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Dobry piorun nie jest zły :)

      Usuń
  4. Słyszałam to kiedyś w jakimś filmie, też bym piała z zachwytu, słysząc na żywo, super!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W noc muzeów niestety byłam tak chora, że nie było mowy o żadnych muzeach :(

      Usuń
    2. Mnie się nie udało dojechać na pokaz wirowania mleka w Muzeum Mleczarstwa :)

      Usuń
    3. A jakby tak orkiestrę filharmoników pioruńskich założyć? :)

      Usuń
    4. Na taki koncert to bym z pewnością poszła!
      Ai wirowanie mleka też bym chętnie odwiedziła :)))

      Usuń
    5. Dopadnę jeszcze tego wirowania!

      Usuń
  5. fajowe na maksa :) też bym sobie tak pograła na piorunkach albo straszyła sąsiadów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy można sobie takie kupić!

      Usuń
  6. Do piorunów mam stosunek strachliwy ;)

    OdpowiedzUsuń