niedziela, 14 czerwca 2015

270. Będę straszyć

Umieram.
Lojalnie uprzedzam, że jak już mnie TO SKURWYSYŃSTWO zabije do cna, to będę Was straszyć.
Tych, których lubię – oszczędzę. Najwyżej troszkę tylko, tak dla jaj.
Dla tych, którzy lubią TO SKURWYSYŃSTWO, które odbiera mi siły, możliwość oddychania i normalnego funkcjonowania organizmu (a które nazywają ładną pogodą, pięknym latem i innymi &*%%%$@@#!*+/*?*<%^ !!!!!), będę bardziej bezlitosna niż TO SKURWYSYŃSTWO dla mnie!
A jeśli przeżyję, to… pewnie znowu coś napiszę. Być może to będzie najstraszniejsze.

40 komentarzy:

  1. Jestem s Tobom! Ludzie sie dziwio dlaczego ja w Szkocji dobrze sie czuje. A wlasnie dlatego. Nie marzne i sie nie przegrzewam. Dzisiaj termometry pokazywaly 17 stopni. W cieniu. W sloncu trzeba bylo na ramiaczkach koszulke zalozyc. Tak. Upaly lubie ale tylko na wakacjach, jak mozna sie w klimatyzowanym hotelu schowac.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie wiem, ale jakos mam wrazenie, ze onegdaj upaly nie byly takie dokuczliwe, jak w dzisiejszych czasach. Moze to ta diura ozonowa, moze inne czynniki, a moze to ja sie zestarzalam i wszystko mi przeszkadza, w kazdym razie mnie tez one dokuczaja bardzo bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic, tylko chcesz się podlizać, żebym Cię pośmiertnie nie straszyła :))
      Uuuuuuuu huuuuu!

      Usuń
    2. Pamiętam, że kiedy byłam dzieckiem /dawne lata 80-. UBIEGŁEGO WIEKU!!! :P), to letnie dni były ciepłe, ale nia tak potwoernie afrykańskie

      Usuń
    3. ZA MOICH CZASÓW, to znaczy za poczciwej komuny, wszystko było normalne: w zimie śnieg, w lecie przyzwoite słońce, które nie dusiło, w lesie grzyby, w szkole nauka. A potem szlag trafił wszystko.

      Usuń
  3. Ło matko, to ja pierwsza jestem do straszenia :(((( Bo mi upały nie przeszkadzają, no chyba, że trwają 2 tygodnie i robi się duszna puszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę Cię strrrraszyć! Strrrrasznie strrrraszyć! Uuuuóóó!

      Usuń
    2. To i mnie będziesz straszyć;) Wolę upały niż taką zgniliznę jak teraz.

      Usuń
    3. Dodaje Cię do listy priorytetów!

      Usuń
  4. Popieram Cię co do jednej litery. Upałów nie znoszę. W czasie takiej pogody nie wyściubiam nosa z domu. Jasna karnacja z włosami włącznie nie daje mi szans na polubienie upałów. Chyba, że pod cienistym drzewem. I to nie zawsze.
    :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w domu masz klimatyzację?

      Usuń
    2. Nie, ale mam duże mieszkanie z oknami na dwie strony i obszerną loggię :) Da się żyć, zwłaszcza w czasie upałów.!
      :)))

      Usuń
    3. I te okna zapewniają Ci chłód czy może loggia?

      Usuń
  5. zapraszam do mnie. tylko 18 st i wiaterek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Frau, wbijaj do mnie na północ, od wczoraj piździ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo?
      Bo jak nie bardzo, to się nie opłaca.

      Usuń
  7. Bardzo, poniżej 20 w dzień i wieje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poniżej 20 to mi nie zaimponowałaś, no ale skoro wieje porządnie, to ja przemyślę propozycję :)

      Usuń
    2. Dalej piździ, pakuj manatki ;D Dzisiaj już tylko 16 ;D

      Usuń
  8. Zwaliło Cię z nóg paskudztwo, czyli jakiś wirus. Współczuję. Wyleż to! :)
    Uściski! (ostrożne)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden wirus, tylko te francowate upały! Na to, niestety, nikt L 4 nie da...

      Usuń
  9. Frau, a może trzeba klimat zmienić? Bo Ty się co roku wykańczasz. albo lodówkę zamówić - taką przstosowaną do swoich rozmiarów / wymiarów, by mieć gdzie odetchnąć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, gdzie są takie przystosowane lodówki. W kostnicy.

      Usuń
    2. Frau, umiesz podnosić na duchu!

      Usuń
    3. Tak podnoszę, jako i ja jestem podniesiona.

      Usuń
    4. PS Wiem, jak to zabrzmi, ale mogłabyś "na śmierć" przestraszyć jakiegoć pracownika tego przybytku :/ Wyobraź sobie: rano, gościu przychodzi do roboty, otwiera lodówę, Ty wystawiasz głowę, siadasz, przeciągsxz się i mówisz: "kawa i śniadanie do łóżka, proszę!"

      Usuń
    5. Nie wiem, o której oni przychodzą do roboty, ale mój organizm budzi się między 11.00 a 12.00.

      Usuń
    6. A jakby mnie obudził wcześniej, to zrobiłabym takiemu wielki i głośne "UUUUUUUUUUUUU!!!!!".

      Usuń
  10. Nie histeryzuj. Ten tydzień ma być chłodniejszy. Poza tym wpadnij do jakiejś wody i się ochłodź. Pisałaś jakiś czas temu o zbiorniku w Rzeszowie. Takim dla mieszkańców, z ptakami, plażą, itp. Zanurz się w nim i czekaj do jesieni :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jest, jest. Ale jeszcze nie mogę w nim moknąć, zew katorżniczej pracy wzywa...

      Usuń
  11. NIENAWIDZĘ UPAŁÓW, DUCHOTY ITD.
    Wybacz duże litery, ale w tym komentarzu sa jak najbardziej na miejscu, ba nawet wskazane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BARDZO wskazane! NIENAWIDZĘ w tym samym stopniu, albo i w większym.

      Usuń