czwartek, 5 listopada 2015

296. Ładne kwiatki!



Wraz z nastaniem nieco niższych temperatur wynalazłam praktyczny sposób przechowywania piwa. Nie, żebym lodówki nie miała, ale po co latać do kuchni, skoro można mieć blisko i wygodnie?
- Matka – rzucił mimochodem Potwór – przechodząc obok mojego okna. – Nie łudź się, nie urośnie ci więcej.
Ot, gada wyhodowałam!


34 komentarze:

  1. Niezły patent :) Jak komu wygodnie ;) a Potwór ma poniekąd rację ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ma całkowitą rację. Pozbawiła mnie złudzeń...

      Usuń
  2. Ja bym tam ziemia przysypala i podlala nawozem. W koncu eksperyment moze sie oplaci?
    A co do gadow, potworow i bestii, to cos jest na rzeczy, bo u mnie podobnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekaj, jak się tylko dostanę do okna, to tak zrobię!

      Usuń
  3. Hmmm.... A jakby taktak spróbować dobrze podlewać piwem... Może i by urosło kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, no, no... To jest bardzo niegłupi pomysł! :)

      Usuń
  4. Widzę, że koleżanki Pantera i Gohaa są bardziej optymistycznie do tematu nastawione ;) a ja tak od razu z grubej rury walnęłam .....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Twoje walnięcie jest najbardziej zbliżone do mojego punktu widzenia. Wiesz, że ogrodniczka ze mnie jak z koziej dupy trąba...

      Usuń
    2. No wiem :)) Pokazywałaś kiedyś efekty Twojej pasji ogrodniczej ;)

      Usuń
    3. Otóż to!
      Pasja :))))))

      Usuń
  5. Wyrośnie czy nie, ale się schłodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez wątpienia. Jednak nie miałabym nic przeciwko urośnięciu :)

      Usuń
  6. Dopiero mi to mówisz, to po co ja kilo podwawelskiej zmarnowałem, Też wsadziłem bo myślałem, że wyrośnie. Ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co tam podwawelska! Nic w porównaniu z zawodem, który przeżyłam...

      Usuń
  7. Ty sie ciesz ze w akademiku nie mieszkasz bo by CI juz te wszystkie kwiatki powyrywali :-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli dobrze widzę to leżą tam dwa osobniki. Jak dobrze pójdzie to powinny się zwielokrotnić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leżały, jeśli chodzi o ścisłość. Już nie leżą. I się nie rozmnożą :)

      Usuń
    2. Pfffffffffff A to peszek :)

      Usuń
    3. Może spróbuję z inną parką :)

      Usuń
    4. Niech chmiel będzie z Tobą! :))

      Usuń
  9. ...Leżajsk więc...leży :)
    Pa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba jestem wyjątkiem. Nie lubię piwa. Jak dla mnie, to może wyrosnąć nawet piwna dżungla. Mam wrażenie, że ta niechęć ma źródła w dzieciństwie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie jesteś odosobniona. Ale ja piwo bardzo lubię...

      Usuń
    2. Nie lubię tych alkoholowych wyrobów. Czasem tylko czegoś mocniejszego trochę mogę, ale i tak na samą myśl mnie trzęsie.To trochę na zasadzie :"Nie chcem, ale muszem".
      :)))

      Usuń
    3. Ja lubię, ale tylko niektóre. Piwo króluje.

      Usuń
  11. Ja też tak kiedyś hodowałam piwo - przez moje zupełne roztargnienie przeleżało 2 miesiące w doniczce za oknem. Nie urosło ale po wypiciu nie stwierdziłam żadnych uszczerbków na smaku, więc nie było najgorzej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na swoją obronę mam tylko fakt, że w tym samym czasie pojawiła się w dużej ilości nalewka wiśniowa mojej babci. I jakoś tak wyszło że na jakiś czas piwo poszło w odstawkę :))

      Usuń