piątek, 6 listopada 2015

297. Iwonce na otarcie łez



Popełniła bidula post. Skarży się w nim, że przeraża ją ilość „zwisów” w jej sypialni. To znaczy rzeczy, które wiszą na wierzchu. Na zamieszczonym filmiku ujrzałam chyba ze dwie, a oprócz tego sterylną podłogę i sterylne meble.
Jako że zawsze byłam przykładną uczennicą, to zapamiętałam z nauki religii w podstawówce, że pośród siedmiu uczynków miłosiernych wobec duszy znajduje się taki nakaz moralny: „Strapionych pocieszać”.
Iwonko!
Pocieszam Cię niniejszym!
Nigdy w życiu nie miałam sypialni ani salonu.
Własne mieszkanie posiadam dopiero trzeci rok (a mam 47 wiosenek).
Jest to dwupokojowa klitka bez balkonu i w stanie kompletnej ruiny.
Żeby pomalować pokój Letniej, musiałyśmy stamtąd wszystko usunąć.
Za małe, dziecinne meble zmieniły właściciela, a my mieszkamy razem w jednym pomieszczeniu. My i trzy futra. Musimy chodzić do pracy i na uczelnię, to znaczy mieć dostęp do ubrań, książek, komputera. Nie mamy. Prania też zrobić nie możemy, bo nie ma gdzie go wysuszyć – balkonu niet, a rozkładana suszarka nigdzie się nie zmieści.
I nawet jeszcze chce mi się śmiać!
Mam nadzieję, że Twoje zwisy straciły na potędze, a jeśli jeszcze nie, to dołączam pokrzepiające fotografie. Po nich na bank Ci się polepszy!






56 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ha!
      Ja to umiem wstrząsnąć czytelnikiem!
      Darujesz mi to komunijne zdjęcie?

      Usuń
    2. Żebyś spuchła, a potem pękła... To ja wiem. Przyjedź i znajdź! :))

      Usuń
    3. Sama se uporzadkuj ten swoj... hmmm... balagan i odnajdz w nim zdjecie. Ja tam wiem, gdzie mam swoje. :ppp

      Usuń
    4. Ale mnie ono niepotrzebne, a o!

      Usuń
  2. A powiem że mnie pocieszyłaś :-) Dziękuję. Teraz nie będę mieć wyrzutów sumienia. Ale się odwdzięczę za tę sterylność. Już w ten weekend ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana Be. Wcześniej też mieszkałam w mieszkaniu złożonym z dwóch pokojów i wiem, co to znaczy malować jeden pokój, czyli wywalić wszystko do drugiego. Najważniejsze, że masz mieszkanko własne, a jakbyś tak chciała gdzieś się podziać na czas remontu, to zapraszam do mnie :).
    Buzi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iw, chyba miałabym troszkę dalej do pracy... :))

      Usuń
  4. Oooo moja Frau by mnie zaebala za takie coś :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz jakiś pomysł na tę sytuację?

      Usuń
    2. Nadmiar zniesc do piwnicy, dokupic szaf, takich po sufit i poupychac.

      Usuń
    3. Do piwnicy?
      Mogłabyś mnie nie rozśmieszać?
      Poza tym to nie na zawsze, tylko na czas remontu pokoju Letniej. Remont się robi, meble zamówione. Jestem druga w kolejce, więc za jakiś miesiąc będą.

      Usuń
    4. A to zle się zrozumieliśmy. Myślałem ze z małego pokoju garderoba jest robina i razem mieszkacie w jednym pokoju :P

      Usuń
    5. Nie, nie. Ten rozpiździel to na czas remontu, ale wystarczy, żeby ocipieć :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nie, nie. To się nazywa masakra. I nie ma w tym nic twórczego...

      Usuń
    2. Niech będzie. Możesz celem skrócenia oczekiwania powiesić na drzwiach miarkę krawiecką i codziennie odcinać 1 cm.

      Usuń
    3. Niewiele mi to da, bo nie wiem, ile potrwa czekanie na meble. Poza tym skąd ja wezmę miarkę krawiecką? No? Skąd?!

      Usuń
    4. Dobra!
      Tylko musi być odpowiednio długi, bo nie wiadomo, ile zejdzie z tym burdelem :)

      Usuń
    5. 150 kawałków ma, wystarczy?

      Usuń
    6. Stanowczo tak! Aż nadto. Gdybym miała kiblować w tym slumsie jeszcze 150 dni, musiałabym niechybnie honorowo pierdyknąć sobie w czaszkę.

      Usuń
    7. Lepiej nie... Ja tego nie przeżyję...

      Usuń
    8. Tyyy? Przeciez to mój burdello!

      Usuń
    9. Co je Twoje to je moje... :)))

      Usuń
    10. Powiem Ci po losowaniu :)

      Usuń
  6. Nooooo, robi wrażenie. Oby stolarz się jak najszybciej sprawił i obyście miały siły na sprzątniecie tego pierdolnika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam. Sprzątnięcie to pikuś. Potrzebne nam siły do przetrwania w tym więzieniu.

      Usuń
    2. Mówisz? Ja nawet do sprzątania sił nie mam ostatnio. Ogarniam byle po łebkach, żeby do podłogi się nie przykleić. Chociaż dzisiaj łazienkę sprzątnęłam, a Chłop mój na ten widok oniemiał i się spytał, czy ktoś do nas ma przyjść :))))

      Usuń
    3. Letnia zawsze zadaje to pytanie, gdy widzi ogarnięty bajzel :)))))))

      Usuń
    4. Nie ma śmiechu, tu płakać trzeba :))

      Usuń
  7. no,cóż... Polska w ruinie:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zazdroszczę, ale znam taką sytuację mieszkaniową z autopsji. Musiałyśmy wynieść się z mieszkania, bo robiono generalny remont budynku. Z dwóch ogromnych pokoi, przeniesiono nas do jednego średniej wielkości. Przeżyłyśmy ten kataklizm. Żyjemy, ale wspomnienia zostały i wcale nie najmilsze. Więcej nie chcę.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem aktualnie cała schlastana farbą - uczę się malować :) Teraz przerwa na kawę, a potem jeszcze tylko wnęka na kaloryfer i finito na dziś.

      Usuń
    2. Może uda Ci się odpocząć chociaż trochę.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Pomalowałam, naniosłam poprawki, pozwijałam folie, posprzątałam łazienkę. Chce mi się wyć, nienawidzę robót fizycznych! Wykąpałam się, zalałam łazienkę - i dawaj od nowa sprzątać.
      Wszystkie kurwy świata!!!
      Moje babcie miały służbę i kucharki, w dupie miały, a ja się muszę tak męczyć! Pieprzona wojna.

      Usuń
    4. To fakt! Pozmieniała, z pomocą "przyjaciół zza Buga, bardzo wiele w Polsce. Od ustroju zaczynając a na nie wiem czym kończąc.

      Usuń
    5. To nie "przyjaciele zza Buga", tylko banderowcy.

      Usuń
    6. Przyjaciele byli w "cudzym słowie"!

      Usuń
    7. Przeciez widzę. Ale Tobie chodziło o sowietów, a ja mówię o banderowcach. Sowieci nam nic nie zrobili.

      Usuń
    8. Nie? A kto przyłączył polskie tereny wschodnie do ZSRR?

      Usuń
    9. Ale nie o tym w tej chwili rozmawiamy, tylko o utracie majątku. Gdyby nie sowieci, moja rodzina zdechłaby z głodu.

      Usuń
    10. O tym też pisałaś. Mam wrażenie, że dopiero szczegółowa historia tamtych czasów, oddaje stan faktyczny.

      Usuń
  9. Niektórzy myślą, że mają przechlapane, dopóki inni nie pokażą im, jak to jest mieć przep... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dreamu, Ty jesteś jak zdrowie! Umiesz pocieszyć... :|

      Usuń