niedziela, 29 listopada 2015

303. Jeszcze zdążymy



Hej, ludzie, jest robótka!
Biorę w niej udział, bo jako jedna z nielicznych akcji naprawdę mi się podoba.
Chciałabym, żeby dołączyli ci, którzy mają:
- odrobinę czasu,
- kompletne minimum grosiwa,
- dużo, dużo serca.
Więcej nie truję, za źródło informacji niech posłuży robótkowy blog .

14 komentarzy:

  1. Kiedyś mnie Ktoś pomógł więc i ja w tym roku wzięłam pod swe skrzydła pewną małą dziewczyneczkę - sierotkę...nie wiem czy dam radę pomóc i tu...link do bloga jednak roześlę pocztą E-mail. Wierzę, że serducha adresatów się otworzą!
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meg, myślę, że każda forma jest dobra.
      W "Robótce" nie chodzi o pieniądze i prezenty, ale o pamięć.

      Usuń
    2. Jestem już u Maliny. Napisałam wierszyk.
      Może uda się coś jeszcze?
      :)))

      Usuń
    3. To dobrze. Wszystkie formy dozwolone i pożądane!

      Usuń
  2. Jestem z Niegowiakami chyba od początku, baner wisi, wszystko gotowe do robienia kartek. Jak zwykle obstawiam ogony, czyli tych, którzy dostaną najmniej. Kalendarz z Ich uśmiechniętymi buziami dumnie zawiśnie w biurze tak, jak dumnie jeszcze wisi ten na 2015. Żadna inna akcja nie wciągnęła mnie tak, jak ta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Żadne akcje mnie nie kręcą, a ta tak. I też "obstawiam ogony".

      Usuń
    2. I to jest najwspanialsze:)

      Usuń
    3. Że nic nie ma prawa nam umknąć!

      Usuń
  3. Muszę też te "ogony" przejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robię 20 kartek i piszę do Dziewczyn, One podają imiona, albo całe rodzinki. Nikt nie jest poszkodowany i wszystkie buziaki się cieszą ')

      Usuń
    2. Ja po prostu zapytałam na blogu, kogo trzeba by wziąć pod skrzydła.

      Usuń
    3. Autorki chyba najlepiej się orientują.

      Usuń