poniedziałek, 14 grudnia 2015

310. Wielki Finał



Ekhem, ekhem.
Jednoosobowe, samozwańcze, samorządne, samofinansujące się Najwyższe Jury w osobie Frau Be po szerokich konsultacjach społecznych z samą sobą (jako że należy czasem porozmawiać z kimś inteligentnym) ustaliło, co następuje:

Niekwestionowanym,

niepodważalnym,

niezaprzeczalnym

właścicielem tytułu Zwycięzcy Gry Wstępnej

zostaje…
LIDIAAAAAA!!!

(Fanfary, huragan braw)


Lidia, dawaj adres!

88 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dlaczego Ty już nie śpisz?!

      Usuń
    2. Zawsze budzik dzwoni o 6.00, a tym razem znow obudzilam sie sama na godzine przed. :( Okiec boli i kolano.

      Usuń
    3. Gdzieżeś się obtłukła?

      Usuń
    4. A o tu: http://swiattodzungla.blogspot.de/2015/11/popsulam-sobie-noge.html
      A w okciu zapalilo sie sciegno.

      Usuń
    5. No toż przecież już dawno się spsułaś. I jeszcze Cię boli?

      Usuń
    6. Od kiedy przestalam brac przeciwbolowe, ciagle boli. Mam termin na rezonans pod koniec lutego. Nie tylko w Polsce sa dlugie terminy.

      Usuń
    7. Coś podobnego! A ja myślałam, że żyjesz w normalnym (k)raju...

      Usuń
    8. Dziękuję, Panterko :)

      Usuń
  2. Ooooo, ja po panterowym blogu straszę, a tu taka niespodzianka :)))
    Dziękuję Samozwańczemu Jury za okazane mi zaufanie, wyróżnienie i nadany mi zaszczytny tytuł :)
    Chłopu pokażę, chyba się ucieszy he,he .....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A cóż jemu po Twoim tytule? Piwa mu daj, wódki - niech się ucieszy :)

      Usuń
    2. Dla niektórych tak hehehe .....
      W tym wieku to kieliszek koniaczku, naleweczki i chwacit ;)

      Usuń
    3. Jakim znowu "TYM" wieku?!
      No nic, nic, nic nie mówię, wiem, że dewiacje są najprzeróżniejsze :)

      Usuń
  3. Liduś kochana Gratulacje wielkie ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się przyłączam jednoosobowo i samozwańczo :)

      Usuń
    2. A dziękować, dziękować :))

      Usuń
  4. Kurczę, znowu mnie coś ominęło, ale nie mam czasu poczytać teraz wstecz. Poczytam jak wrócę z pracy, czyli... w nocy ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. B.R.A.W.O.! :)Oraz gratulacje, tak dostojnej Zwyciężczyni, jak i Samozwańczemu Żuri :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, a Żuriowi - za żuriowanie :))

      Usuń
    2. Rozumiem.
      Żuriowanie to wielka rzecz :)

      Usuń
    3. O, Lidia dobrze powiedziała :)

      Usuń
  6. Rzadkością jest samofinansujące się Jury :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz, masz!
      Gratulacje dla zwyciężczyni! A żury jak chce, to się może samo finansować, nie? Wolno mu!

      Usuń
    2. Aczkolwiek wolałoby być finansowane przez czynniki zewnętrzne...

      Usuń
  7. Jako że znów praca mnie pożera pozostaje mi jedynie pogratulować szanownej zwyciężczyni i żałować że na konkurs się nie załapałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Co się martwisz? Konkursów u ns dostatek!

    OdpowiedzUsuń
  9. Można zorganizować konkurs ponownie. Tym razem proponuję najśmieszniejsze zdjęcie na przykład, albo najśmieszniejszą przygodę, zdarzenie i.t.p.

    OdpowiedzUsuń
  10. Albo co nam przyjdzie do głowy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciotka nam kiedyś opowiadała, jak zwiedzała jakieś dziwne miejsce. Za granicami naszego kraju to było. Pod koniec jej opowiadania wszystkie wyłyśmy ze śmiechu. Najgorsze, lub najśmieszniejsze było to, że całą tę przygodę oglądali panowie siedzący przy monitoringu. Ciotka opowiadała dość sugestywnie. Popłakałyśmy się ze śmiechu;)))

      Usuń
    2. Ciotka weźmie udział w konkursie?

      Usuń
    3. Czy ja wiem? Mogę zapytać.

      Usuń
    4. Literacko mogę się wyżywać :p Może sama jakiś konkurs zorganizuje...

      Usuń
    5. I ten pomysł bardzo mi się podoba!

      Usuń
    6. A, ciotka z racji stopnia pokrewieństwa, nie wieku.

      Usuń
    7. Jak się Tobie podoba to będzie ;) Tylko muszę ustalić temat. A no i oczywiście praca musi mnie wypluć... :p

      Usuń
    8. Powiedziała, że nie teraz, że czasu brak. Bo ją zapytałam. Wnuki bawi.

      Usuń
    9. Każdy facet zgubiłby się w tych wypowiedziach. Kobiety, nigdy!

      Usuń
    10. A mnie praca musi wyrzygać. Nie tylko mnie pożarła, ale już i nadtrawiła.

      Usuń
    11. Kobiety mają podzielność uwagi i organ zwany mózgiem.

      Usuń
    12. To co Ty taka bierna jesteś? Nie dawaj się!

      Usuń
    13. Do jutra! Nie zauważyłam która godzina .
      Pa:)

      Usuń
    14. Nie jestem bierna, tylko Arbeit würdigt und macht frei.

      Usuń
    15. Mnie praca tylko pożera, za to moja szefowa zaczyna powolutku trawić mój układ nerwowy...

      Usuń
    16. No właśnie. Ty sobie możesz spać, a ja muszę ślęczeć nad robotą. I to nas różni.

      Usuń
    17. Moje obie szefowe to Geheime Staatspolizei, nie ma o czym mówić. Raus, Arbeit macht frei i pistolet przyłożony do skroni.

      Usuń
    18. A u mnie jeszcze wcześnie, więc mogę ludzi zatruwać swoją obecnością :p

      Usuń
    19. Ty chyba nie wiesz, co to znaczy naprawdę trujący osobnik!

      Usuń
    20. Oj wiem. Opowieści dziwnych treści starczyłoby na kilka blogów :p

      Usuń
    21. To przedstawiam Ci do kompletu Eksa. Tadam!

      Usuń
    22. Mną nie należy się dzisiaj przejmować... Puścili mnie wcześniej z obozu pracy i mi się na mózg rzuca :p

      Usuń
    23. No tak. To się nazywa: w dupie się przewraca z dobrobytu :))))))

      Usuń
    24. No ba. Dobrobyt jest raz mi się udało wyjść przed 20 i od razu gwiazdorze ;)

      Usuń
    25. Matko. Ja już nosem po klawiaturze ryję.

      Usuń
    26. Nie ryj bo ci się nos przestawi. A tak na serio to współczuję.

      Usuń
    27. Ja też sobie samej współczuję, ale jest i dobra wiadomość: skończyłam! Bezzwłocznie wydalam się spać :)

      Usuń
    28. To życzę miłej nocki :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Nikt mnie nie pyta, czy mam. Po prostu jest robota do zrobienia i nie mam wyjścia, muszę ją zrobić.

      Usuń
    2. To tym bardziej. Jesteś obowiązkowa!

      Usuń
  12. Wszystkie odpowiedzi były gites. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majonez to raczej nie, za dużo kalorii.
      XD

      Usuń
    2. A ja majonez bardzo lubię, dla kalorii natomiast nie mam żadnego zainteresowania.

      Usuń
  13. Bo one wszędzie są. Nie wiem czy przypadkiem woda nie ma chociaż z jednej???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, ale to mnie też nie bardzo kręci :)

      Usuń
  14. Nie mam pojęcia co powinnam zrobić, żeby przytyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem. Ja nie mam z tym problemu :)

      Usuń
  15. Wyobraź sobie,że ostatnio jeszcze bardziej schudłam. Nerwy mnie zżerają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafię sobie tego wyobrazić, ponieważ nie ma takich nerwów, które spowodowałyby u mnie chudnięcie.

      Usuń