sobota, 16 kwietnia 2016

324. Włochy: na Kapitolu



Święte wzgórze starożytnych Rzymian wzięło swą nazwę od łacińskiego caput, czyli głowa. Kapitol to po łacinie Mons Capitolinus, po włosku zaś – Campidoglio. Przed wiekami górował nad Rzymem i był jego głową. Mieściły się tutaj świątynie Jowisza, Junony, Minerwy i wiele innych pomniejszych, a także Skała Tarpejska, z której strącano zdrajców oraz Tabularium.
Z Kapitolem wiąże się legenda o gęsiach, które nocą ostrzegły śpiących Rzymian o zbliżającym się do wzgórza wojsku Galów w 390 r. p.n.e.
W centralnej części Placu na Kapitolu (Piazza del Campidoglio) zaprojektowanym przez Michała Anioła, położonym między dwoma wierzchołkami wzgórza, stoi posąg konny Marka Aureliusza w chwili triumfalnego powrotu do Rzymu po wyprawie wojennej. Pomnik został wykonany w 175 r. n.e. z brązu pokrytego złotem. W średniowieczu sądzono, że przedstawia Konstantyna Wielkiego i dlatego uniknął zniszczenia. W 1981 r. oryginał został przeniesiony do Muzeów Kapitolińskich, na placu zaś ustawiono kopię.


Za plecami zwycięskiego cesarza widoczny jest pałac Senatorów (Palazzo di Senatori) – siedziba magistratu rzymskiego.



Z jego krótszego boku znajduje się kolumna z posągiem wilczycy karmiącej Romulusa i Remusa. Oryginał wilczycy kapitolińskiej, znajdujący się również w Muzeach Kapitolińskich, został wykonany w VI w. p.n.e.



Roślinna kopia wilczycy kapitolińskiej

32 komentarze:

  1. Mnie tam caput kojarzy sie wcale nie z glowa, ale ja juz taka zboczona jestem. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łykałam łacinę przez sześć lat, więc kojarzy mi się po bożemu :)

      Usuń
    2. Też łykałam o nic - wypada się zarumienić, bo charta non erubescit. ;p

      Usuń
    3. "o" = "i" (blisko siebie, a moja klawiatura sponiewierana pisaniem).

      Usuń
    4. U mnie przez cztery z tych sześciu lat była to łacina dla studentów medycyny.

      Usuń
    5. Curvatura ventriculi utkwiła mi w pamięci :)

      Usuń
    6. Oważ krzywizna jest minor i maior :) A na pierwszym zdjęciu jest siedziba bodaj ratusza z Zamościa :)

      Usuń
    7. Matkoboskaczęstochowska! Mdleję (od ratusza zamojskiego, bo minor i maior w rzeczy samej jest).

      Usuń
    8. Ach, czemuż mglejesz? Pomyliłam się strasznie i niewybaczalnie?

      Usuń
    9. Mniej więcej. Sprofanowałaś pałaca! :)

      Usuń
    10. Cóż, profanacja to ja! :)

      Usuń
    11. Ładne imię. To od bierzmowania? :)

      Usuń
    12. Nie. Od chrztu to ja jestem Anna Maria, od bierzmowania Zofia. Profanacja to moje czwarte, wcale nie ostatnie imię :)

      Usuń
    13. Eks ma mnie w telefonie zapisaną jako Pomyłka.

      Usuń
    14. Zabrakło mi słów. Tych parlamentarnych.

      Usuń
    15. No co Ty? Z powodu takiego drobiazgu?!

      Usuń
    16. Trzeba było zapisać go pod hasłem Bubel.

      Usuń
    17. Ale ja go mam pod hasłem Kutafon i Kutafon 2 (bo ma dwa numery).

      Usuń
  2. Ta wilczyca jest nadnaturalnych rozmiarów. Dziwne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę czas powstania, niekoniecznie bardzo dziwne...

      Usuń
    2. VI wiek przed naszą erą to nie w kij dmuchał...

      Usuń
    3. O kurczę. Bardziej koncentrowałam się na legendzie niż na czasie powstania rzeźby.
      :)

      Usuń
    4. No widzisz, kawał czasu!

      Usuń
  3. Miał szczęście ten Aureliusz Marek ;) że się na nim nie poznali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ poznali się. Był kochanym przez lud władcą i skromnym filozofem.

      Usuń
  4. Listeczkowata wilczyca - lekko paradoxalne, jak cała ta legenda. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej ta z żywopłotu lekko niedźwiedziowata :)

      Usuń