piątek, 29 kwietnia 2016

327. Włochy: Castel Gandolfo



30 km na południe od Rzymu, przepięknie położone na wzgórzu nad wulkanicznym jeziorem Albano, wznosi się malownicze miasteczko o nazwie Castel Gandolfo.


Wyrosło w miejscu antycznego miasta Alba Longa założonego, jak głosi legenda, przez mitycznego Eneasza. Powstało na kraterze wygasłego wulkanu. W okresie Cesarstwa i Republiki było miejscem wypoczynku bogatych patrycjuszy. W XIV w. miejscowość i antyczny zamek feudalny należące do starego rodu Gandolfich przeszły w ręce państwa kościelnego. Miasteczko stało się miejscem letniego wypoczynku papieży. W XVII w., za pontyfikatu Urbana VIII, wybudowano rezydencję według projektu Carla Moderny. Aktualny wygląd zyskała w 1660 r., za papieża Aleksandra VII. Pałac otoczony jest kompleksem ogrodów o powierzchni 55 ha, na terenie których znajdują się trzy wille kardynalskie i dwa klasztory kontemplacyjne. Pałac posiada własne lądowisko dla helikopterów, basen, obserwatorium astronomiczne. Od 1929 r. posiada status eksterytorialny. Za Jana Pawła II rezydencja rozkwitła i zaczęła tętnić życiem.



Miasteczko jest pełne uroku. Z poczty na głównym placu wysłałyśmy pocztówki, obejrzałyśmy barokowy kościół św. Tomasza wybudowany według projektu Giovanniego Lorenza Berniniego.


Chciałyśmy wejść do środka, bo w świątyni znajdują się również polskie akcenty (zdobienia wykonane przez Jana Henryka Rosena, kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, freski przedstawiające obronę Jasnej Góry i cud nad Wisłą), ale drzwi były zamknięte. Zapuściłyśmy się więc w labirynt urokliwych uliczek. W jednej z nich, w kawiarnianym ogródku, wypiłyśmy pyszną cappuccino i gęstą, aromatyczną czekoladę.




18 komentarzy:

  1. Pięknie tam jest. Zakładam, że to Twoja dłoń dzierży filiżankę, a ciekawi mnie obrączka/pierścionek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeźroczystą filiżankę z czekoladą dzierży dłoń Letniej, a białą filiżankę moja - z obrączką/pierścionkiem. Napis po hebrajsku
      אני אהוב והדודים głosi: "Jam miłego mego, a miły jest mój" (cytat ze Starego Testamentu, z "Pieśni nad Pieśniami"). Praktycznie się z nią nie rozstaję.

      Usuń
    2. No właśnie. Czyli jakiś Miły jest? Bo nic nie gadasz...
      A jak to pamiątka po starym miłym to wywaql w cholerę.

      Usuń
    3. Trudno jest czasem wywalić coś po kimś, jeśli nawet zalazł za skórę. Już gdzieś na tym blogu (chyba) była wymieniana ta inskrypcja :)

      Usuń
    4. Miły...
      I jest, i go nie ma. Zależy, jak na to spojrzeć.

      Usuń
    5. Może i była wymieniona, nie pamiętam.
      Tej obrączki nigdy się nie pozbędę.

      Usuń
  2. Nawet Gandolfowi nie przepuscili i zabrali chlopu zamek! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak! Pan Gandolfi nie był z tego zadowolony, ale tak czcił i szanował niebiańskich wysłanników, że w końcu uznał rabunek za zaszczyt :)

      Usuń
  3. Tak myslalam, że dobrowolnie posiadłości nie oddał - biedak ....
    Niektórzy to umieją się urządzić w życiu ... i jeszcze ta eksterytorialność ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co gorsza, są też i tacy, którzy NIE umieją się w życiu urządzić. Przykro to stwierdzić, ale należę do nich ja.

      Usuń
    2. Błogosławieni, którzy umieją...

      Usuń
    3. Niejeden złodziej chciałby być błogosławiony za swoje czyny. Ale zwykła kradzież, to co innego niż kradzież na dużą skalę.
      "Skala zmienia
      punkt widzenia".
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    4. Ślicznie powiedziane :)

      Usuń
  4. TAM, niestety nie byłam. a szkoda, choć pewnie kiedyś będę.
    Zaintrygował mnie Twój pierścionek, ale już wyczytałam powyżej, co jest na nim napisane.
    Uwielbiam "Pieśń nad Pieśniami" - lubię bardzo tłumaczenie Miłosza.
    Mam też taki pierścionek, z którym się nie rozstaję - srebrny różaniec po mojej rodzicielce.

    Najserdeczniej pozdrawiam, j.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie tam jest i tak spokojnie. A pierścionek... Prędzej bym się ostatniej pary majtek pozbyła niż jego :)

      Usuń
    2. To ja mam taki od męża z rubinem i cyrkoniami i ten różaniec od mamy. I choć mnóstwo innych - te dwa są jak relikwie.

      Kocham spokojne miejsca!

      Nowy temat skomentuję wieczorem, teraz jadę do Legnicy - nie powiem - na shoping, bo tego nie lubisz... Powiem: pozwiedzać sklepy z bezglutenowym jedzeniem i sprzętami do domku.

      PA!

      Usuń
    3. Jak relikwie...
      A wiesz, że to bardzo dobre określenie? Trafiłaś w samo sedno.

      Usuń