poniedziałek, 9 maja 2016

331. Włochy: zaglądając w dziurę



W pobliżu Neapolu, nad Zatoką Neapolitańską, w przepięknym otoczeniu wznosi się na wysokość 1280 m majestatyczny Wezuwiusz (Vesuvio), sprawca tragedii Pompejów i Herkulanum. Ten malowniczy wulkan wciąż jeszcze nie wygasł. W jego wnętrzu, niczym w piekielnych czeluściach, wciąż gotuje się zdradliwa magma. Owa niebezpieczna góra jest jedyną w moim dotychczasowym życiu, na którą weszłam nie tylko bez odrazy, ale i prawie z przyjemnością.
W miejscu, gdzie zaczyna się trasa wiodąca na górę, znajdują się stanowiska osób oferujących wypożyczanie kijów do podpierania się. Z oferty nie skorzystałyśmy, raczej odniosłam wrażenie, że taszczenie ze sobą drąga tylko by mi przeszkadzało.
Droga pokryta jest czarnym pyłem wulkanicznym, więc nasze nogi i obuwie szybko straciły właściwe sobie barwy.


Na zboczach zbierałyśmy kawałki tufu wulkanicznego i lawy. Często przystawałyśmy, aby odetchnąć i obejrzeć widoki. Z góry widać ładnie Neapol i zatokę.



Widok na Neapol


Zatoka Neapolitańska


Z satysfakcją zajrzałyśmy Wezuwiuszowi w tę jego wielką dziurę (230 m głębokości i ok. 600 m średnicy), stojąc na jej brzegu. Te małe, zielone kępki na dnie, to rosnące w dole drzewa - obrazuje to rozmiar dziury.



Krater jest zatkany jakby korkiem, ciśnienie wewnątrz wciąż rośnie i miejscami widać wydobywające się dymy.


Dymiące zbocze krateru

Wezuwiusz należy do ścisłej czołówki najbardziej niebezpiecznych wulkanów na świecie – mieści się w pierwszej piątce.

14 komentarzy:

  1. Nigdy nie wiadomo, czy i kiedy wybuchnie ... ale widoki piękne :)
    I ta niepewność - wybuchnie podczas mojego pobytu, czy nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co Ty? Nie śmiałby w mojej obecności! Już ja bym mu pokazała, co to znaczy wybuch :)))

      Usuń
    2. On stareńki jest i wigor u niego nie ten. Ale pokazać co potrafi jeszcze może.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Jeszcze pokaże, to w zasadzie przesądzone.

      Usuń
    4. Byłby ciekawy pojedynek na wybuchy :))

      Usuń
    5. Zmiotłabym go z powierzchni ziemi!

      Usuń
    6. Jestem ciekawa, kto będzie lepszy. Ty, o Frau B, czy on?

      Usuń
    7. Jak się wścieknę, jak wybuchnę, to niech się schowają wszystkie wulkany świata!

      Usuń
  2. Da się? Da się! Tylko trzeba troszkę motywacji.
    O włażeniu na pagórki mówię, bo to przecież górą nazwać nie można :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się ma
      a) POTĘŻNĄ motywację (zajrzeć w dziurę niebezpiecznemu wulkanowi),
      b) cały dzień na stosowanie tempa 10 kroków na godzinę,
      c) wolność od poganiaczy narzucających tempo,
      to się da :)

      Usuń
  3. Zapytam naiwnie. Czy nie było lotów widokowych?
    Zobaczyłabyś to samo, butków byś nie uwalała i nóżek. I nie musiałabyś zapitalać pieszo pod jakąś wybuchową górę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że nie było - w każdym razie mnie nic o nich nie wiadomo. A i owszem, przeleciałabym się, bom latawica okrutna :)

      Usuń
  4. Fascynujące miejsce i wulkany też!

    PS

    Ja się bałam zajrzeć w taką czeluść!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piekła nie zobaczyłam, a poza tym jestem odważna jak sam Papkin :))

      Usuń