wtorek, 31 maja 2016

339. Życie w słoiku



Jednym z obiektów mijanych przeze mnie w codziennej drodze do pracy jest słoik. Nazwałam go tak w duchu, odkąd ze zdumieniem dokonałam odkrycia, że ściany rzeczonego apartamentowca nie są, jak mylnie sądziłam, zrobione z szyb weneckich albo czegoś w tym rodzaju. Początkowo nie zwracałam na to uwagi – nie chciało mi się zadzierać głowy i gapić na wieżowiec, bo i po co. Aż pewnego razu podniosłam wzrok i, ku zaskoczeniu, skonstatowałam, że przez te szklane ściany wszystko widać! Czajniki stojące na szafkach kuchennych, ludzi siedzących przy komputerach, bałagan w pudełkach…
Nie wiem, jak kto, ale ja bym nie chciała żyć na widoku, jak w szklanym słoiku, przez którego przeźroczyste ściany każdy może sobie zaglądać.
Zdjęcia postanowiłam zrobić z pewnego oddalenia, na wypadek, gdyby komuś przyszło do domu wybiec z domu na mój widok i oklepać mi michę za fotografowanie jego życia prywatnego. Stąd duże zbliżenie, więc zdjęcia nie do końca wyraźne. Z bliska widać znacznie lepiej.

Zdjęcia robiłam właśnie z takiej odległości (tutaj jestem na moście)

Troszkę zbliżenia

Jeszcze większe zbliżenie i już widać elementy wyposażenia mieszkań!

O. Jakieś krzesełko przykryte folią, po prawej ładny, biały regalik... I fragment ocegiełkowanej ścianki.

Kuchnia jak na dłoni, lodówka też.
 
No proszę, łóżko! Niestety, o tej porze już puste, a szkoda, może by się jakieś kino akcji obejrzało :)


46 komentarzy:

  1. Ludzie tam będą żyć w "ciemnocie" :) czyli za roletami zasłonami i innymi tego typu osłonami, przed światłem oczywiście. :) Obserwuję nasze blokowiska i widzę że gdy tylko odrobina światła pada na balkon i w okno, natychmiast są zamykane rolety. Zauważyłam że nie ma blisko "słoika" innych domów więc ludzie myślą że ich nie widać. :) A chronić się będą przed światłem.
    Nie mam firanek, przed podglądaczami wieczorem roleta a w dzień zieleń podbalkonowa. Światło kocham i słońca mi ciągle brak no tylko bez przesady oczywiście, wczorajszy deszcz z zachwytem oglądałam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak go wykadrowałam, że nie widać innych bloków, ale są - bardzo blisko. Przytulone do niego, tylko od tej strony, której nie widać. A w budowie jest drugi słoik obok tego.

      Usuń
  2. Tak nowocześnie jest, my się nie znamy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ciemnogród jestem!

      Usuń
    2. To przynajmniej nas nie zawekują... :)

      Usuń
    3. Tylko w formalinie zakonserwują jako skamieliny z dawnej epoki :))))

      Usuń
    4. A takiego wała! Skamielin nie trzyma się w formalinie! Za to skamieliną można dostać w łeb :))

      Usuń
    5. I słusznie !
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Kilka lat temu w Kopenhadze przepływaliśmy obok takiego 'życia na widoku', ogromnie mnie to wówczas zdziwiło, że ktoś tak chce, ma taką potrzebę, czy jak? A tu nowoczesność i do nas dotarła, i ludzie żyją, jak u Wielkiego Brata :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ...dla mnie to jakiś chory ekshibicjonizm...mieszkańcy chyba lub na pewno mają jakąś dysfunkcję...prawdopodobnie umysłową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo zaburzenia seksualne :)

      Usuń
    2. Wcale im się nie dziwię. Każdy by miał. Zdecydowanie jestem przeciwna trzymaniu ludzi w słoikach. Nawet wtedy, kiedy są nadnaturalnie wielkie;)
      Chyba już jestem;)

      Usuń
    3. Gdzie się podziewałaś?
      Rozśmieszyłaś mnie "trzymaniem ludzi w słoikach" :)))) Z tym, że oni dobrowolnie tam wleźli i jeszcze wybulili za to ciężką kasę.

      Usuń
    4. "Taki mamy klimat" ? A na serio. Ludzie najczęściej nie mają wyboru. "Pomysłowy" architekt stworzy potworka architektonicznego(pewnie to była jakaś praca dyplomowa). Potem ktoś inny to wybuduje, bo pewnie tanio mu wyjdzie. I jest dziwowisko na cały kraj!
      P.S. Teraz słyszę w telewizorni rozmowę o tanich mieszkaniach

      Usuń
    5. W tym wypadku akurat wybór był. To są apartamentowce z ochroną i wszelkimi szykanami. Apartamenty kupują ci, których na to stać i to oni wybierają.

      Usuń
    6. Ho, ho, ho... Ne będę wnikała w znaczenie słowa "stać". W tym przypadku to raczej "mać". Kogo dziś na to stać? No kogo?

      Usuń
    7. Po co ja głupia pytam. Jak "mać", to i stać!

      Usuń
    8. I mać i stać. A kogo? Zdziwiłabyś się, jak wielu jest takich ludzi.

      Usuń
    9. Takich ludzi, których stać, żeby mać :))

      Usuń
    10. I tak do grobu tego "mania" nie zabiorą .

      Usuń
    11. Nikt niczego nie zabierze. Dlatego nie należy niczego sobie żałować.

      Usuń
  5. Widziałam podobną otwartą czyli przeszkloną zabudowę w Skandynawii, ale tam był to dom, a widok roztaczał się na las i jezioro. :)
    W bloku to mi się rzeczywiście wydaje przesadzonym ekshibicjonizmem. Ja też wolę zabudowane i nieprzejrzyste ściany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tu... buduje się następne. Nie wiem, dlaczego ludzie chcą tak mieszkać.

      Usuń
  6. Zdumiewa mnie dzisiejsza moda budowlana. Nieustawne pomieszczenia, wszystko na modłę pokoju hotelowego (minimalizm)... A teraz jeszcze coś takiego - wow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps A może to nowa moda na budynki a'la "Big Brother"?

      Usuń
    2. Stanowczo od ekshibicjonizmu wolę dawny styl dworkowy :)

      Usuń
  7. Seks taśmy w internecie (niby przypadkowo ujawnione), ustawiane zdjęcia ze spadającymi kostiumami kąpielowymi, rozchylające się sukienki czy bluzki, ustawki pod paparazzich... a Ty dziwisz się domem bez zasłon.
    Młoda i naiwna...
    Pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda, to prawda - naiwna przez całe życie! A za "młodą" dziękuję, pałając rumieńcem (co prawda niezbyt dziewiczym, ale zawsze).

      Usuń
    2. Dzięcielina, psia kostka?

      Usuń
    3. Dzięcielina, a nawet cielęcina :)

      Usuń
    4. Może być i cielęcina:)))

      Usuń
    5. Jeśli lubi konserwowanie w słoiku!

      Usuń
    6. Cielęcina w słoiku?!

      Usuń
    7. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z tego, że właśnie wymyśliłaś nową potrawę: cielęcina wekowana :)))))

      Usuń
    8. Łudzisz się. NIe ja wymyśliłam tę Cielęcinę w słoiku. Od dawna tak się przechowuje mięso. Nie surowe, oczywiście:)
      :)))

      Usuń
    9. Nie znam się na takich rzeczach - nie jadam pomordowanych istot żywych, a tym bardziej nie przetrzymuję ich w słoikach!

      Usuń
  8. nie, no cielęcina w słoiku mnie zachwyciła na maxa ..
    A dokładnie to gdzie to cielęco-słoikowe cudo ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na samym brzegu Wisłoka :)

      Usuń
    2. Biedne ryby, kaczki i łabędzie, że o ptactwie wysoko latającym nie wspomnę :)

      Usuń