piątek, 29 lipca 2016

345. Włochy: najstarsza republika świata



San Marino to odrębne państwo stanowiące enklawę na terenie Włoch i otoczone przez swojego jedynego sąsiada. Jego stolicą jest miasto o tej samej nazwie. Już w 301 roku, w czasie prześladowań pierwszych chrześcijan przez Dioklecjana, schronił się na górze Monte Titano chrześcijański kamieniarz, święty Marinus, który założył tam wspólnotę chrześcijańską. Z czasem otrzymała ona tę ziemię testamentem od jej posiadaczki. Ze względu na osobę założyciela gminy nazwano ją Ziemią San Marino. Nazwa ta uległa z czasem przeobrażeniu w San Marino.
Państwo leży na siedmiu wzgórzach.

 


Widoki jak z samolotu!

Jego historyczne centrum w 2008 r. zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.




 



Mieszkańcy San Marino są otwarci, uśmiechnięci, życzliwi. Swoją niezależność manifestują już w momencie, gdy przekracza się granicę, głosząc napisem w języku włoskim: „Witajcie na wolnej ziemi”.
Na samą górę miasta można dostać się labiryntem wąskich i krętych uliczek albo wjechać kolejką linową.
 

 

 

Największą atrakcję turystyczną miasta stanowią Trzy Wieże, czyli trzy średniowieczne zamki połączone ze sobą murami obronnymi...






...oraz… sklepy z alkoholem i perfumami. San Marino jest bowiem rajem podatkowym i ceny w sklepach zbliżone są do tych, które obowiązują w strefach wolnocłowych. W jednym z nich obsługa mówiła po polsku, a nad wejściem wisiała tablica z informacjami w naszym języku. Zakup alkoholu poprzedza zawsze degustacja, po której przy odrobinie dobrej woli można wyjść ze sklepu na lekkim rauszu.








sobota, 23 lipca 2016

344. Włochy: za ciosem



Będąc w Umbrii, poszliśmy za ciosem i wstąpiliśmy do Asyżu (Assisi). To niewielkie, zabytkowe miasto ma długą historię. Już w starożytności założyli tutaj osadę Etruskowie. W średniowieczu Asyż toczył niekończące się wojny z położoną na sąsiednim wzgórzu Perugią.

  




Urocze, kamienne miasto znane jest jako miejsce narodzin św. Franciszka, patrona zwierząt i ekologów. W XIII w. wybudowano na jego cześć bazylikę (Basilica di San Francesco), utrzymaną w stylu surowego gotyku włoskiego. Niestety, w jej wnętrzu obowiązuje całkowity zakaz fotografowania, przede wszystkim za względu na cenne, zabytkowe freski. W kaplicy podziemnej znajduje się grób świętego.

 

  
Wzgórze, na którym została wzniesiona świątynia, nosiło nazwę Piekielnego. W 1228 r., po kanonizacji Franciszka, zmieniono ją na Wzgórze Rajskie. Od 2000 r. sanktuarium figuruje na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.

W Dolinie Spoletańskiej mieści się drugie bardzo ważne miejsce związane z osobą św. Franciszka. Jest to bazylika M. B. Anielskiej (Basilica Santa Maria degli Angeli), kryjąca w swoim wnętrzu Porcjunkulę (Porziuncola) – maleńki kościółek odrestaurowany własnymi rękami przez świętego. Jej zewnętrzne ściany zostały pokryte barwnymi freskami. W latach 1569 – 1679 wybudowano wokół niej świątynię, aby stanowiła dla niej ochronę. Bazylikę zaprojektował Galeazzo Alessi z Perugii, w ten sposób, aby Porcjunkula znalazła się na przecięciu nawy głównej i transeptu. Niestety, tam również nie wolno robić zdjęć. W tym wypadku nie mogłam się jednak powstrzymać przed skorzystaniem z zasobów Internetu.





Tabliczka przy figurze świętego głosi, że nie wolno płoszyć gołębi. Postać dzierży w dłoniach koszyczek, do którego zakonnicy wsypują ziarno dla ptaków. I to miejsce, z tabliczką włącznie, najbardziej mi się podobało!