czwartek, 18 sierpnia 2016

348. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...



Uwaga! Uwaga!

Achtung! Achtung!

Внимание! Внимание!

Attenzione! Attenzione!

Attention! Attention!

Pozor! Pozor!

Warning! Warning!

Poszukiwany: obraz.

Znaki szczególne: baby, trup, zielsko światło.

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, proszony jest o podanie tytułu i autora!

* * *

Ujrzałam go kilkanaście lat temu na wystawie malarstwa młodopolskiego w krakowskich Sukiennicach i był drugim po Czwórce Chełmońskiego, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia, właśnie ze względu na to niepojęte światło. Z powodu zdumiewającej sklerozy nie mogę go odnaleźć w Internecie ani w ogóle nigdzie, bowiem nie pamiętam ani tytułu, ani autora.
S. O. S.!

58 komentarzy:

  1. A to zielsko to co tam robilo? Gandzie palily te baby w swietle? Czy trup udawal sie tunelem w strone swiatla? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielsko rosło, a reszta jest kwestią interpretacji :))

      Usuń
  2. No, qrde pogrzebałam w albumach i nic mi się w oczy moje chmurne jasnego nie rzuciło. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to nie jest jasne, tylko ciemne, ze światłem w środku. Chyba na trupa to światło.

      Usuń
  3. Opis niczym z katalogu haha ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, jestem profesjonalistką :)))

      Usuń
  4. Frau Be. Jak bonie dydy. Nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, jeśli dydy i to w dodatku bonie, to rozumiem...

      Usuń
    2. Ale pocieszę Cię. Szukałem kiedyś dwóch nagrań zasłyszanych w czasach środkowej podstawówki (ośmioletniej). Przypomniały mi się (tylko jako fragmenty melodii) niedawno. Zajęło mi trochę, ale je znalazłem i zidentyfikowałem. Wiesz jaka to frajda?
      Ty też znajdziesz! Tylko pytaj właściwych ludzi...
      Pa

      Usuń
    3. A skąd ja właściwych ludzi wezmę?!

      Usuń
    4. Не маю уявлення...

      Usuń
  5. Młodopolski? To może jakiś ranny powstaniec? Tak mi jakoś pasuje;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, w żadnym wypadku nie miało toto tematyki patriotycznej! wtedy by mnie nie zachwycił ani trochę.

      Usuń
  6. Ja to tak jak Leslie Warszawski, szukałam pewnej piosenki, szukałam aż znalazłam...
    Czy chodzi Ci o ten obraz?
    http://mnk.pl/images/upload/fotogalerie/sukiennice/sukiennice_zbiory15.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, co Ty... Tam już szukałam. Trawska muszą być czy inne zarośla, na łonie natury ten trup i dużo bab. Znaczy, na pewno więcej niż jedna.

      Usuń
  7. http://www.pinakoteka.zascianek.pl/Malczewski_J/Images/Rusalki_2.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, w stylu jest, ale to nie ten :((

      Usuń
    2. Ale blisko było, przez te rusałki :)

      Usuń
    3. Uff, zapisałam i w życiu już nie zgubię! :)

      Usuń
  8. A jakbyś do ówczesnego wystawcy napisała z uprzejmym zapytaniem? Może jakaś życzliwa dusza coś by podpowiedziała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj spokój, to wstyd :) Zwłaszcza, że to jest wystawa stała w Sukiennicach i nic prostszego jak podjechać, do Krakowa mam nie tak daleko. Ale mi się nie chce, bo nie lubię tego miasta.

      Usuń
    2. Aaaa, stała jest?? To luzik. Ktoś na pewno się znajdzie i podejdzie sprawdzić, co i jak.
      A poza tym, nie musisz pisać, że jesteś, skąd jesteś.
      Albo daj mi namiary, to ja napiszę. Mam daleko :)) nie muszę kłamać :)))

      Usuń
    3. Krakowiaczek mi już wycijał!

      Usuń
  9. krakowiaczek cija19 sierpnia 2016 22:51

    Witold Pruszkowski: Rusalki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłam, obejrzałam! To jest TO, tysięczne dzięki!

      Usuń
    2. krakowiaczek cija20 sierpnia 2016 08:24

      :) Tez lubie ten obraz. Inne w tym muzeum, zreszta tez. Milo mi, ze odnalazlas 'zgube'. Milego!

      Usuń
    3. Naprawdę się cieszę! Wołowymi literami sobie zapiszę!
      Oczywiście, największe wrażenie wciąż wywiera na mnie "Czwórka" - te konie po prostu wyskakują z obrazu prosto na widza.

      Usuń
    4. Widzę, że już dobra dusza sie znalazła :) Ufff. ....\

      Usuń
    5. A wiesz, jaka ulga dla mnie? Męczyło mnie jak sto choler!

      Usuń
    6. krakowiaczek cija22 sierpnia 2016 07:09

      Nie 'dobra dusza' lecz wiedza i te godziny spedzone na wystawach, i te lata spedzone w Krakowie, i takie tam goodziny 'cijania', Lidio :)))
      A Krakowa to ja nie lubie. Ja go kocham! Nawet z daleka.

      Usuń
  10. by mi do głowy nie przyszło, że nad trupem to rusałki, wiedźmy to może ... ale artysta to artysta , wystarczy pomyśleć artystycznie to rusałki się zobaczy ..
    ukłony dla "krakowiaczka cija" :-) a może "krakowiaczka ciniego" ? ratunkuuuu !!! jak się odmienia ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedźmy to nie, raczej wsiowe dziewuchy. A rusałki są takie... neoromantyczne :)

      Usuń
    2. krakowiaczek cija20 sierpnia 2016 16:47

      1/ Rusalka- slowo/nazwa pochodzi z laciny od 'rosalia' (swieto róż).
      W mitologiislowianskiej demoniczna istota zamieszkujaca pola, lasy i zbiorniki wodne (jeziora, stawy, rzeki). Rusalkami stawaly sie panny, ktorezmarly pre zamazpojsciemlub dziewczBe ftoki utopione jakonieslubne dziecko.
      Rusalki w okresie nowiu zwabialy mlodziencow i usmiercaly przez... łaskotanie lub opetanczy taniec.
      2/ "krakowiaczka cijajacego" :). Od powiedzenia "krakowiaczek ci ja" powstal 'czasownik' "cija" bo odpowiada na pytanie: co robi Krakowiaczek? Odpowiedz: cija.
      3/Gdy sto razy (albo wiecej) ogladalo sie wystawe w Muzeum ... w Sukiennicach, i sto razy (albo wiecej) czytalo sie Frau Be to polaczeniem moze byc tylko jedenobraz z Rusalkami. :))) Cala tajemniczosc!;

      Usuń
    3. krakowiaczek cija20 sierpnia 2016 16:49

      Prosze wybaczyc 'pomylki slowne', ktore powstaly w przestrzeni...

      Usuń
    4. Co prawda, to prawda - moja mama pracowała onegdaj z profesorem z Krakowa i gdy pewnego dnia wraz z koleżanką ujrzały go przez okno zmierzającego do pracy, owa koleżanka powiedziała: "To teraz nasz krakowiaczek pokaże nam, jak to się cija" :)

      Usuń
    5. Mhm... wybaczam, ale zastanawia mnie co innego: zestawienie mnie ("gdy (...) czytało się Frau Be"), z rusałkami: "to połączeniem może być tylko jeden obraz".
      Czyżbym była aż tak zła kobietą, że kwalifikuję się na rusałkę?!
      Będę musiała to przemyśleć, w sumie podoba mi się to rzemiosło (wabienie i uśmiercanie młodzieńców).
      :)))

      Usuń
    6. krakowiaczek cija21 sierpnia 2016 08:32

      A kto odwazylby sie oceniac boginki w kategoriach dobra czy zla? W swiecie Rusalek nie ma moralizowania. One są!

      Usuń
    7. Czuję się uspokojona.

      Usuń
  11. A może to by było to?

    https://www.google.pl/search?q=rusa%C5%82ki+obraz&espv=2&biw=1600&bih=813&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiUnYv66s_OAhWBmSwKHVZjBjsQ_AUIBigB#tbm=isch&q=rusa%C5%82ki+witold+pruszkowski&imgrc=5lbGZGXczSOJzM%3A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, właśnie to - już to powyżej tajemniczy Krakowiaczek oświadczył :)

      Usuń
    2. Ech, szkoda, że mnie ktoś wyprzedził, olśniło mnie i wparowałam, bo miałam dzisiaj gości, więc tylko na moment...
      Teraz już jestem wolna i mogę Ci powiedzieć dobranoc. :)))

      Usuń
    3. E tam, nagród i tak nie było :)

      Usuń
    4. Miałam dziś radę...
      Nie chciało mi się - trudny powrót do rzeczywistości...

      24 h - nie jest źle. :))

      A jak u Ciebie?

      Pozdrowionka!

      Usuń
    5. U mnie jakoś tak... Nie wiem. Dupnie + nijako + byle jak.

      Usuń
    6. To też, w osobistym chujoza...

      Znieczulam się - czytam namiętnie wiersze Jacusia Dehnela.

      Nie wiem, jak to będzie dalej, straciłam wenę do życia, nie tylko do pisania.
      Może jutro dam radę, to ci maila napiszę...

      Pa, spokojnej!

      Usuń
    7. Jakoś się zraziłam do Dehnela, choć nie pamiętam, kiedy i dlaczego.
      Ja, walcząc z brakiem weny do życia, piszę właśnie :)

      Usuń
  12. Niestety chwilowo jestem zbyt często wpatrzona w ekran komputera, żeby coś sobie móc przypomnieć ze świata kultury czy z odwiedzanych muzeów. Mogę Ci więc tylko życzyć powodzenia i czyjejś lepszej pamięci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyjaś lepsza pamięć już się odezwała :)

      Usuń
    2. Obejrzałam, bardzo dużo się na nim dzieje, chciałabym zobaczyć na żywo. Buziaki!

      Usuń
    3. Właśnie na żywo robi wrażenie, powiedziałabym, oszałamiające.

      Usuń
  13. Piękny!! I to światło. A Malczewski też niezgorszy. Poczytałam trochę o malarzu, ciekawy człowiek. I tak przeglądając różne grafiki szukając tych rusałek, natrafiłam na obrazek który mnie urzekł natychmiast, albo jeszcze szybciej. :) Był na nim druid trzymał, w dłoniach mały dąb. I ...... niecenzuralne .... podwójne :((, wyskakiwał mi napis, którego za nic usunąć nie mogłam. Żadnego ruchu i już nie mogę znaleźć co to było, ale piękne: zaduma, zachwyt wpatrzenie. Kocham las, uwielbiam wprost a ten druid skojarzył mi się z duchem opiekuńczym lasu. Duch to nie postać, to jakby myśl, coś ulotnego świadomość bezpostaciowa czysta. :))
    Szukam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jak dobrze Cię rozumiem! Kocham las tak, jak Ty, kocham drzewa... I mam takiego swojego ulubionego malarza, Roberta Myszkala, który maluje świetne duchy opiekuńcze.

      Usuń
    2. Znalazlam sobie tego malarza :) Te jego anioły bieszczadzkie są bardzo ciekawie zinterpretowane .... nie powiesiłabym ich w domu ;) ale dmuchawce - super :)

      Usuń
    3. A ja mam taki jeden ulubiony obraz z duchami, kiedyś go chciałam kupić, ale nie miałam pieniędzy, a dzisiaj może bym i miała, ale obrazu już chyba nie ma :)

      Usuń
    4. A dmuchawce - fakt, boskie! Setki razy jadłyśmy obiady w towarzystwie dmuchawców i aniołów oraz pana Roberta :)

      Usuń