niedziela, 11 września 2016

352. Litwa,Łotwa, Estonia: nie mylić z kretynką



Kretynga (Kretinga) to miasto nad rzeką Okmianą, jedno z najstarszych na Litwie, choć prawa miejskie posiada dopiero od 1609 roku. To kolejne miejsce, które ma wiele wspólnego z Polską. Od XVII w. było własnością hetmana Jana Karola Chodkiewicza, a potem kolejno rodów Sapiehów, Zubowów i Tyszkiewiczów (od 1860 r. do II wojny światowej).




Hetman Chodkiewicz, w podziękowaniu za zwycięstwo pod Kircholmem w 1609 r., ufundował tu bernardyński kościół pod wezwaniem Zwiastowania NMP. Jest on w tej chwili jednym z ważnych zabytków, świadczących o polskości tego miejsca.


Wewnątrz zachowało się kilka ważnych elementów wyposażenia: wczesnobarokowy ołtarz z rzeźbami królów polskich, manierystyczna ambona, boczne ołtarze, zabytkowe stalle.




Przepiękne zabytkowe drzwi
Podziemia kryją sarkofagi, w których spoczęli hetman Chodkiewicz, jego żona i dwoje dzieci.
Oddzielną historię posiada pałac Tyszkiewiczów z 1875 roku z oranżerią. W czasach radzieckich dokonano w nim spustoszenia, zachowało się więc niewiele rekwizytów świadczących o jego dawnej świetności. Część spośród nich spoczywa w Muzeum Etnograficzno-Krajoznawczym.





W czasach świetności piętrowa oranżeria była miejscem, w którym pośród bujnej roślinności i kaskad wody dawała koncerty orkiestra pałacowa.


ZSRR zamienił ją w halę sportową, natomiast w latach 90-tych XX w. przywrócono jej dawną świetność, a na piętrze umieszczona została restauracja.







  

Tam, przy stolikach ukrytych w zieleni, wypiliśmy kawę, wino i zjedliśmy prawdziwe lody, bez chemii, nie mające nic wspólnego z dzisiejszymi tworami lodopodobnymi.



Zwiedzając siedzibę Tyszkiewiczów nie sposób opanować skrajnych emocji. Po pierwsze, sowieci dobudowali do pałacu ohydny budynek, ponieważ zamienili rezydencję na szkołę rolniczą.

Budynek po prawej, połączony z pałacem, woła o pomstę do nieba.



Po drugie, w pięknym parku pałacowym postawili… blok mieszkalny. Przy ponurym bunkrze stoją dziecinne wózki, wiszą sznury z praniem i siedzi hałaśliwa młodzież. Widok to dość, trzeba przyznać, wstrząsający.


Park pałacowy
Potworny blok w pałacowym parku

 



32 komentarze:

  1. Tak to już jest, z tymi dobudówkami... W naszym kraju też czegoś takiego nie brakuje. W Bornym Sulinowie było podobnie, najpierw Niemcy w latach 30., a po wojnie Rosjanie.
    Te budynki obok pałacu Tyszkiewiczów stoją i zrobienie czegoś z nimi, kosztuje pewnie sporo kasy, a z drugiej strony, może niekoniecznie jest zainteresowanie władz całkowitą rewitalizacją otoczenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cosik mi się widzi, że i jedno, i drugie. Wyburzenie bunkra jest możliwe, ale trzeba by przesiedlić jego mieszkańców, a na to potrzeba funduszy i czyjegoś zainteresowania sprawą.

      Usuń
  2. SUBTELNE POSZUKIWANIE POLSKOŚCI,
    A CO PANIĄ WIĄŻE Z BRZEŻANAMI ?

    A. T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieciństwo, wspomnienia, tęsknota za bliskimi i nazwa wciąż słyszana pośród wielu innych... takich jak Złoczów, Borszczów, Trembowla, Korolówka, Bilcze Złote, Zaleszczyki, Winiatyńce, Jezierzany, Czortków, Skała Podolska, Kołomyja, Buczacz, Podhorce, Jazłowiec... i wiele innych...

      Usuń
  3. BRZEŻAŃSKI RÓŻANIEC.
    A. T.
    Nanizałem paciorki pamięci na sznur
    Brzeżańskiego różańca. Szmer wody przy młynie.
    Rechot żab w szuwarach. Wiersz Adama Palczaka.
    Turkot chłopskiej furmanki. Zgarbiona postać Mamy
    z sierpem przy żniwach.
    Kamienny krzyż na rozstaju. Bernardyn wyniosły na stoku.
    Gimnazjum w zadumie bezkresnej.
    Farny kościół na zboczu. Dom rodzinny w dolinie.
    Wdowi grosz na ołtarz w Brzeżanach.
    Paciorki różańca przebieram palcami.
    Modlę się do ruin zamku. Zranionych aniołów.
    Do zmarzniętego Chrystusa na krzyżu
    w alejach cmentarnych.
    Latarni gazowych na ulicach miasta, dawno wygasłych.
    Paciorki różańca pamięcią wiązane, przebieram palcami.
    Modlę się do moich gęsi, szczypały po nogach.
    Stawu w porannej mgle śniącym.
    Szczebiotu jaskółek.
    Dziewczyny, warkoczami babiego lata strojonej.
    Modlę się do pamięci zapomnianej.

    MA PANI RACJĘ.
    KRESY ODZYWAJĄ SIĘ ZEWEM TAJEMNYM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim marzeniem jest pojechać tam, do korzeni, gdzie stał DOM i zobaczyć ten widok na Seret, który oglądali Oni...
      Ze łzami w oczach czytałam Pana wiersz.

      Usuń
  4. Zła jestem. Wyrządzono nam, Polakom, wiele krzywdy , odbierając tyle ziem. Mimo iż moja rodzina warszawska, to współmałżonkowie niekoniecznie. Też się nasłuchałam o zabranych terenach. W jakiś sposób są mi znane. Czytając Twój post, zastanawiałam się po co nam to zabrano, jeśli nikt nie umie się odebranymi terenami, jak i zabudową, zająć. Zabrać, żeby zabrać i cieszyć się, z samego faktu zabrania? Pokręcone to jakieś.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. PANI EWO !
    Przesunięcie granic Polski
    wydaje się darem boskim.
    a jak sobie wyobrazić dalsze
    współżycie z banderowcami I im podobnymi ?
    brrr...
    A. T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi bliscy cudem spod siekier banderowców uciekli... Gdyby im się nie udało, nie byłoby mnie dziś na świecie.

      Usuń
    2. Ozonku, ZSRR zabrał ziemie, ale tylko niszczył i rabował zagarnięte bogactwa.

      Usuń
    3. Nie tylko banderowcy mordowali,
      ale i chłopstwo ukraińskie
      mordowało polskich sąsiadów.
      nie wznieśli rąk do Boga
      Z WOŁANIEM O PRZEBACZENIE.
      a. t

      Usuń
    4. U mnie było odwrotnie - to ukraińska ludność uratowała życie moim najbliższym, wyprosili im darowanie życia.

      Usuń
    5. Oczywiście wśród Ukraińców
      SPRAWIEDLIWI WŚRÓD NARODÓW ŚWIATA.
      W nich nadzieja NA POJEDNANIE.
      A. T

      Usuń
    6. Tak strasznie chce mi się płakać, kiedy o tym wszystkim myślę...

      Usuń
    7. OBY NIE BYŁO NIEPOROZUMIEŃ.
      O PRAWDĘ CHODZI A NIE O ZEMSTĘ.

      EPITAFIUM
      CZERWONOGRODOWI


      TAM ZIEMIA
      CZERWONĄ KRWIĄ PŁONIE


      KTÓREGOŚ DNIA
      WRZEŚNIA 1939 ROKU, ZBOCZENI
      BARBARZYŃCY PRZYSZLI ZABIĆ MNIE I MOJĄ MAMĘ.
      ZA CO ? BYŁEM DZIECKIEM BEZBRONNYM.
      MAMA SCHOWAŁA MNIE, SIEBIE, SWOJEGO I MOJEGO
      PSA W STOŻKU KUKURYDZY ZA DOMEM.
      TO TAKIE WIGWAMY INDIAŃSKIE.
      CHŁOPI KRESOWI SUSZYLI BADYLE KUKURYDZY
      WRAZ Z PAŁKAMI.
      BADYLAMI OKŁADALI NA ZIMĘ ŚCIANY SWOICH
      UBOGICH CHAT – ZAGATA, A PAŁKI KUKURYDZY
      MLĘLI NA MAMAŁYGĘ.
      TYM RAZEM USZLIŚMY Z ŻYCIEM. NIE ZNALEŻLI.
      MAMA MOWIŁA, ŻE WŚRÓD MORDERCÓW BYŁ
      UKRAINIEC, WCZEŚNIEJ PRZYJACIEL MEGO OJCA.
      RAZEM HANDLOWALI KOŃMI W KOZOWIE.
      PATRZYŁ W STRONĘ NASZEJ KRYJÓWKI,
      PEWNIE DOMYŚLAŁ SIĘ,
      ALE ZACZĄŁ WOŁAĆ:
      IDZIEMY ! IDZIEMY !
      TU JUŻ NIKOGO NIE MA !
      ODESZLI.
      COPYRIGHT BY A. T
      WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE. REPRODUKOWANIE, KODOWANIE W URZĄDZENIACH PRZETWARZANIA DANYCH, ODTWARZANIE W JAKIEJKOLWIEK FORMIE ORAZ WYKORZYSTYWANIE W WYSTĄPIENIACH PUBLICZNYCH W CAŁOŚCI LUB W CZĘŚCI TYLKO ZA WYŁĄCZNYM PISEMNYM ZEZWOLENIEM WŁAŚCICIELA PRAW AUTORSKICH.
      PONAD DWIEŚCIE TYSIĘCY
      ZAMORDOWANYCH
      PRZEZ UKRAIŃSKICH NACJONALISTÓW
      MOICH RODAKÓW, NIE MIAŁO SZANS.
      GŁOSY MORDOWANYCH,
      ŁKANIE I JĘKI ICH MĘKI,
      PRZEPLATAŁY SIĘ Z JAZGOTEM, WRZAWĄ
      I OPĘTAŃCZĄ RADOŚCIĄ OPRAWCÓW.
      NURZALI SIĘ W ICH KRWI.
      MORDERCY I ICH POTOMNI
      NIE WZNIEŚLI RĄK DO BOGA
      I DO WŁASNEGO SUMIENIA,
      Z WOŁANIEM O PRZEBACZENIE.
      O ZMYCIE NIEWINNEJ KRWI Z ICH RĄK.
      WCIĄŻ GROŻNI.
      GŁOSY MORDOWANYCH,
      DZISIAJ
      SŁYSZĄ NIELICZNI SPRAWIEDLIWI.
      NIE MA BOSKIEGO PRZEBACZENIA
      DLA MORDERCÓW I ICH POTOMNYCH
      BEZ SKRUCHY.
      BEZ SZLOCHU POKUTY.
      MOI ŚLĄSCY PRZYJACIELE WYBRALI SIĘ
      SWEGO CZASU NA KRESY.
      SIENKIEWICZOWSKIE OPOWIEŚCI
      TAM ICH WABIŁY ZEWEM TAJEMNYM.
      BYLI WSTRZĄŚNIĘCI WIDOKIEM OSADY
      POD NAZWA CZERWONOGRÓD I LOSEM
      WYMORDOWANYCH W PIEŃ,
      Z NIEPOJĘTYM OKRUCIEŃSTWEM,
      JEJ MIESZKAŃCÓW,
      A ZIEMIA POD CZERWONOGRODEM
      JEST CZERWONA.
      PO ŁAKACH SNUJE SIĘ, BŁĄKA
      POSZEPT MĘKI POMORDOWANYCH.
      PRZED DRUGĄ WOJNĄ ŚWIATOWĄ
      TETNILO TUTAJ ŻYCIE.
      UROKLIWE BOSKIE SIEDLISKO.
      OSADA Z OKOŁO 360 MIESZKAŃCÓW.
      PRZEWAŻNIE POLACY.
      W 1944 ROKU UKRAIŃSCY ZBOCZEŃCY
      ICH WYMORDOWALI.

      Usuń
    8. Wiesz Frau.
      Jestem zwierzem warszawskim. Trudno mi wypowiadać się na tak delikatne tematy.
      Warszawa, w pewnych czasach , musiała walczyć o swoje. WSzyscy mieliśmy "pod górkę"!

      Usuń
    9. Przynajmniej CHWILA ZADUMY.
      Dwieście tysięcy naszych rodaków
      zginęło w powstaniu warszawskim.
      Dwieście tysięcy zamordowali rezuny.
      Ponad milion nie wróciło
      z zesłana syberyjskiego.
      Nie delikatne to tematy.

      A. T

      Usuń
    10. Ozonku, mój wujek był w powstaniu warszawskim. W kanałach stracił wzrok, pamiętam go niewidomego...

      Usuń
    11. Też nie nazwałabym tych tematów delikatnymi... Raczej bardzo brutalnie bolesnymi.

      Usuń
    12. Delikatne w sensie trudne. Dla wszystkich. Pamiętam wieczory przy uroczystych kolacjach, kiedy rodzina się zbierała (ja byłam małym dzieckiem i nikt mi uszu nie zatykał.Pewnie uważali, że nie rozumiem i nie słucham. Wspominali, opowiadali... Uszy mi rosły, bo dowiadywałam się niewiarygodnych rzeczy! A jednak była to prawda.

      Usuń
  6. ZŁOCZYŃCY ZNISZCZYLI
    PAŁAC Z WIEŻAMI WYNIOSŁYMI,
    ZBURZYLI KOŚCIÓŁ.
    WIELOWIEKOWE CMENTARZYSKO I MAUZOLEUM
    PONINSKICH DOGORYWA.
    OSADA ZNIKNĘŁA Z MAP.
    W LATACH MŁODOŚCI PRZYJAŻNIŁEM SIĘ
    Z UKRAIŃCEM.
    MOIM RÓWIEŚNIKIEM.
    ZACHWYCALIŚMY SIĘ NAUKĄ,
    TEATREM, SZTUKĄ.
    DZIEWCZYNAMI.
    MALOWALIŚMY ŚMIESZNE OBRAZY.
    IGORZE,
    A TWOJA UKRAINA JEST PIĘKNA.
    BAJANIAMI GOGOLA PISANA.
    DNIEPREM UKOŁYSANA.
    PŁYNĘLIŚMY JEGO TONIĄ
    DO LEGENDARNEJ KACHOWKI.
    BYLIŚMY NA STEPACH CHERSONU. W ZAPOROŻU.
    SŁUCHAŁIŚMY ŚPIEWU TURBIN
    NA DNIEPROGESIE.
    MOJA OJCZYZNA BYŁA TOBIE BLISKA.
    A TWOJA MOJĄ EKSTAZĄ.
    NIE BYŁO MIĘDZY NAMI SPORÓW.
    UBOLEWAŁEŚ NAD LOSEM MORDOWANYCH.
    TĘSKNIĘ ZA UKRAINĄ,
    ZA TOBĄ IGORZE.
    MOŻE KIEDYŚ
    SPOTKAMY SIĘ W CZERWONOGRODZIE.
    PADNIEMY SOBIE W RAMIONA.
    ZASZLOCHAMY NAD GROBAMI
    ZAMORDOWANYCH.

    EPITAFIUM
    CZERWONOGRODOWI

    TAM ZIEMIA
    CZERWONĄ KRWIĄ PŁONIE.
    GORYCZĄ BYLIN PACHNĄCA.
    WIEŻE ZAMARŁE W TRWODZE.
    SZKIELET KOŚCIOŁA KRWAWY.
    POSZEPT ZMARŁYCH NIEŚMIAŁY,
    PO ŁĄKACH SIĘ SNUJE, BŁĄKA.
    MOST ZAPOMNIANY DRZEMIE,
    LESZCZYNĄ ZIELONĄ SPOWITY.
    SZEMRZE WODOSPAD WYNIOSŁY.
    W BEZKRES CZERWONY UMYKA.
    WIATR PIEŚŃ ŻAŁOBNĄ WYGRYWA,
    PAMIĘĆ O MORDOWANYCH.
    SIEKIERY ŚWIĘCONE W CERKWIACH.
    KRWIĄ NIEWINNYCH SPLAMIONE,
    TRZYMALI W DŁONIACH
    BEZKARNI ZŁOCZYŃCY.
    ZIEMIA CZERWIENIĄ PŁONIE.
    KROWY SIĘ PASĄ NA BŁONIACH.
    SPOKÓJ I CISZA BEZKRESNA.
    POSZEPT ZMARŁYCH NIEŚMIAŁY.


    COPYRIGHT BY A. T
    WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE. REPRODUKOWANIE, KODOWANIE W URZĄDZENIACH PRZETWARZANIA DANYCH, ODTWARZANIE W JAKIEJKOLWIEK FORMIE ORAZ WYKORZYSTYWANIE W WYSTĄPIENIACH PUBLICZNYCH W CAŁOŚCI LUB W CZĘŚCI TYLKO ZA WYŁĄCZNYM PISEMNYM ZEZWOLENIEM WŁAŚCICIELA PRAW AUTORSKICH.

    A. T

    OdpowiedzUsuń
  7. Dom mojego Dziadka nadal stoi... we Lwowie. Mam takie marzenie, żeby go zobaczyć, pochodzić po Lwowie i przypomnieć sobie Jego opowieści. Nie zweryfikuje ich już...

    OdpowiedzUsuń
  8. Koszmarny brak poszanowania dla zabytków taki jak w przypadku tego pałacu, szkoły i dobudowanego koszmarnego bloku mogli zafundować chyba tylko ludzie pozbawieni wiedzy o przeszłości i wrażliwości na piękno.
    Co gorsza u nas niedługo wszędzie staną pomniki, też niekoniecznie mające coś wspólnego z prawdą historyczną, postawione metodą kaduka tu i teraz, bo ONI MOGĄ.
    Poza tym wrażenia z twojego zwiedzania jak zwykle bardzo bogate. Może i ja jeszcze trochę sobie pojeżdżę po różnych miejscach i będę się dzielić wrażeniami za czas jakiś. :)
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja. Wystarczy mi już, że cała Polska jak długa i szeroka, usiana jest pomnikami JP II. Teraz jeszcze nasieją wyklętych, Kaczyńskich i smoleńskich do urzygu.

      Usuń
    2. A tak pod rozwagę.
      Jeden pomnik - jeden nowy zakład pracy.
      A. T

      Usuń
    3. Cóż - pomniki stawiać łatwiej...

      Usuń
    4. Obecny ustrój temu sprzyja. Nikt nie zastanawia się nad tym, w jaki sposób, coraz bardziej, uzależniamy się od zagranicznych rynków!

      Usuń
    5. Pomniki nikogo nie nakarmią! Marnych emerytur nie podniosą!

      Usuń
    6. A 500+ dla bezmyślnych i leniwych dzieciorobów nie rozrusza rynku.

      Usuń
    7. Obowiązkowe odmawianie różańca też nie.

      Usuń