środa, 14 września 2016

353. Ja się nie nadaję


„Nie było miejsca dla ciebie”
– śpiewali w starej kolędzie.
I ty nie masz miejsca pod niebem,
tak było, tak jest i tak będzie.

Nie masz miejsca wśród ludzi,
nie masz miejsca na ziemi,
świat cię tylko mami i łudzi,
lecz nie ma nic dla ciebie i to się nie zmieni.

Los nieprzychylny plącze nici zdarzeń,
trupy wiary, nadziei i miłości
rzuca między popioły umarłych marzeń
i prowadzi prosto ku wiecznej nicości.

13 komentarzy:

  1. Bardzo dużo w tym wpisie samotności...
    Przytulam chociaż wirtualnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Chodz, zrobie Ci miejsce obok siebie i poprzytulam. Dam rekaw do wyplakania sie i wysmarkania. Poslucham skarg, pomilcze wraz. We dwie zawsze troche razniej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wprost przeciwnie !
    z taką expresją i z tak utalentowanym wierszem
    miejsce dla Pani wymościmy mchem i warkoczami
    babiego lata.

    Od kilku dni opiekuję się sunią labradorką.
    Trzy miesiące ma dziewczęca psina.
    Poznaje otaczający świat.
    Przygląda się mrówkom, motylom, gołębiom i wronom.
    Wyciągam z pyska kamyczki, szczępy trawy.
    Biegam za sunią odbierając zabawki.
    Zachwycony i rozbawiony pies.
    "Nie wolno !" strofuje gryzonia.
    Tak krótko na tym świecie.
    Radość ogoniasta.

    A. T

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie w takim nastroju jestem od "x" czasu... Lepiej bym tego nie ujęła - absolutnie. Piszesz ...o sobie i o mnie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, wiedziałam że jest źle, ale że aż tak???

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakim cudem zajrzałaś mi do głowy?

    OdpowiedzUsuń
  7. Przykro czytać tak smutne wiersze, które Twoją rzeczywistość odzwierciedlają ...

    OdpowiedzUsuń
  8. jeszcze po drodze do nieba
    wstąpię na targ próżności

    kupię sobie na zapas
    kilogram satysfakcji
    cztery deko podziwu
    i magiczne lusterko
    diabeł? - anioł?
    słodycz? - gorycz?
    sobie? - tobie?

    Na siódmym szczeblu drabiny
    rozdam, co sobie kupiłam
    przyjacielowi podziw
    satysfakcję wrogowi
    odwrócę magiczne lustro
    w czystym krysztale zobaczę Ciebie
    uśmiechniętego anioła
    słodycz wiary
    i gorycz nadziei
    potknę się o miłość,
    której zabrakło

    OdpowiedzUsuń
  9. A Ty Be co w takie doły wpadasz, hę ?
    Nie było mnie długo (choć wchodziłam i czytałam ) a tutaj takie depresyje ???
    Głowa do góry, pierś do przodu ! Każdy wie, że życie to nie bajka, czasem wręcz triller czy horror, ale trzeba wstać i walczyć. Albo walczysz o radość życia mimo wszystko, albo depresja i bezsens... Wybór absolutnie nieprosty, ale wiem, co wybierzesz.
    Ściskam Cię mocno :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. PS. Twoja blogowa funkcja o udowadnianiu, że nie jest się robotem, to męcząca dość, poza tą pierszą z pojedynczym kliknieciem. A po co takie zabezpieczenia ?

    OdpowiedzUsuń
  11. Nikt z doła nie wyciągnie, nawet najserdeczniejsza kochająca ręka zostanie odtrącona. Tylko sam dołujący się, wyjdzie z doła, szkoda więc słów i rękawów. Wielokrotnie wysłuchiwałam i przyjmowałam płaczące, nic nie pomogło, ani moje milczenie, ani słowa z serca płynące. Mam w tej dziedzinie doświadczenie wieloletnie i wiem że każda z nich sama wyszła z doła a pocieszająca już do niczego nie była im potrzebna :). Czas leczy to prawda ale utrzymywanie samej siebie w nędznej kondycji psychicznej, prowadzi do samounicestwienia. Droga prosta i wygodna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Skądś znam ten wiersz. Tylko skąd?
    Samotność w tłumie wielkiego miasta. Jakie to prawdziwe.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń