wtorek, 17 stycznia 2017

381. Dzieło sztuki



Ciekawe, jaki tytuł nadalibyście temu obrazowi i kto byłby najbliższy prawdy.
Mała podpowiedź: tytuł powinien zawierać się w jednym słowie.


54 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Ale ja dokładnie o nauce i sesji pomyślałam, to wygląda jak krajobraz po przeuczonej nocy, po której jednak widoczna stopa ujawnia objawy życia :)

      Usuń
    2. Rzeczona stopa jest stopą śpiącą :)

      Usuń
  2. Na takie widoki mówię bardzo pieszczotliwie: BURDEL!

    Nie jesteś sama, bo ja mam takich obrazów dużo. Cóż...czas przywyknąć nazywając to swojski bałagan lub artystyczny nieład.
    Od razu lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te pudła to mi jakąś prowokacją zajeżdżają ;).
      Chyba to kadr ze sceny filmowej ze skrupulatnie zaplanowanej śmierci Mostowiakowej, a Ty nas w pudło robisz!

      Usuń
    2. Nie znam żadnej Mostowiakowej, za to prawidłowa odpowiedź już padła poniżej!

      Usuń
  3. I tak nie zgadnę: "Krajobrazpobitwie"

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz mi przyszło do głowy: "Kobranocka" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sesja w trakcie :) nauka i czytanie wspomagane kawą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BINGO!
      Tytuł brzmi właśnie: "Sesja" :)

      Usuń
    2. :) ha... ma się studenta w domu :)

      Usuń
    3. No właśnie, całkiem jak ja :)

      Usuń
    4. Podczas sesji (każdej) nigdy nie przyszło mi do głowy mieć tyle materiałów naukowych tak blisko łóżka (a podczas jednej też miałyśmy remont, że hej) - po prostu miałabym koszmary :D

      Usuń
    5. To nie łóżko, to podłoga.

      Usuń
    6. Nie bądź drobiazgowa - nawet jak musiałabym spać na kiblu, bo nie miałabym wyjścia, też nie miałabym koło niego materiałów do nauki

      Usuń
    7. To szalenie niepraktycznie z Twojej strony!

      Usuń
    8. Ależ praktyczne - napisałam już, że nie chciałam, żeby mi się koszmary śniły. Trzeba umieć oddzielić zakuwanie od odpoczynku. Nie chciałam nigdy, żeby pierwszą rzeczą, jaką zobaczę po obudzeniu były materiały, z których będę miała zakuwać przez cały kolejny dzień

      Usuń
    9. A - to jej nie grozi. To moje dziecko, genetycznie uwarunkowane tak jak ja, więc ma to do siebie, że kiedy wstaje przed czternasta rano, to nic nie widzi, bo błąka się po omacku z zamkniętymi oczami.

      Usuń
    10. Nie! My nie jesteśmy inne, ona to moja kserokopia :)

      Usuń
  6. Egzamin. (musztarda po obiedzie z moim komentarzem)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jednak słuszny komentarz. Tyle, że w sesji jest więcej niż jeden egzamin (ja tylko raz na całe studia miałam jeden w sesji).

      Usuń
    2. Ja też miałam chyba tylko jedną sesję z jednym egzaminem... W najgorszym razie miałam 5, ale każdy podwójny

      Usuń
    3. U mnie więcej niż 4 nie było, ale ja miałam takie straszne kobyły, że czasochłonność była dwustuprocentowa.

      Usuń
  7. Sesja, pamiętam miałam studentkę w domu, oj pamiętam. Jak zrzucić te jajka w pojemniku by się nie potłukły? Czy pojemnik wytrzyma? Projektowanie form przemysłowych. Trzecia w nocy ... nie potłukły się. A ergonomia oj ile nauki a profesorka surowa. Fajnie masz, młoda jesteś to cudowne chwile bycia razem z dziecięciem swym. Cudowne zapamiętaj i udokumentuj bo czas niestety płynie albo stety. :)
    No i co, hybrydy się Tobie u mnie nie podobały czy co? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, podchodziłam trzy razy do tych hybryd i za każdym razem powstrzymywałam się od komentarza, bo... Nie wiem, co o tym myśleć. Z jednej strony bajki, z drugiej ciekawe...

      Usuń
  8. Piękne to były czasy, tylko dwa razy w roku mniej. Właśnie w czasie sesji :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiem, że już po czasie (wynik znany), ale mam pewien "artystyczny" pomysł.
    Martwanaturazestopą
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że pomysł niegłupi. W każdym razie podoba mi się :)

      Usuń