czwartek, 26 stycznia 2017

385. Litwa, Łotwa, Estonia: „…i w Ostrej świecisz Bramie!”


Końcowym akordem wycieczki po krajach nadbałtyckich była Ostra Brama (Aušros Vartai) – ostatnia zachowana brama z dziewięciu, które znajdowały się w murach obronnych miasta wzniesionych na początku XVI wieku. Pierwotnie zwana Bramą Miednicką, od ponad czterystu lat znana jest pod nazwą Ostrej Bramy. W latach 1829 – 1830 wybudowano na niej niewielką kaplicę, co uchroniło ją od zburzenia. 


Nie wiadomo dokładnie, kiedy w jej wnęce od strony miasta umieszczono słynny obraz – jeden z pięciu koronowanych na Litwie. W 1927 r. otrzymał dwie złote korony związane z tytułami Królowej Niebios i Królowej Polski.


Nie wiadomo również, kiedy powstał i kto jest jego autorem. Został namalowany temperą na ośmiu deskach, prawdopodobnie na początku XVII w. (około 1620 – 1630 r.) według pierwowzoru malarza niderlandzkiego Martina de Vosa, później zaś kilkakrotnie przemalowywano go farbami olejnymi. W 1671 r. został wyposażony w srebrną sukienkę (dzieło złotników wileńskich), zastąpioną w późniejszym czasie nową. Ozdobiony jest srebrnym półksiężycem wotywnym, na którym widnieje napis: „Dzięki Tobie składam Matko Boska za wysłuchanie próśb moich, a proszę Cię, Matko Miłosierdzia, zachowaj mnie w łasce i opiece Swojej Przenajświętszej. W. I. J. 1849 roku”.


Przedstawia NMP Matkę Miłosierdzia, więc w tympanonie kaplicy widnieje napis: „Mater Misericordiae”, a poniżej: „sub Tuum Praesidium (po lewej stronie galeryjki z obrazem) confugimus” (po prawej), co oznacza: „Matko Miłosierdzia, uciekamy się pod Twoją obronę”. Kult obrazu zapoczątkowali w 1624 r. karmelici, którzy uzyskali przywilej opieki nad obrazem.
Ostra Brama należy do sieci najsłynniejszych sanktuariów maryjnych w Europie i jest jednym z najbardziej znaczących historycznie i kulturalnie miejsc na Litwie.
Wspomniał ją w pierwszych słowach Pana Tadeusza Adam Mickiewicz:

Panno Święta, co jasnej bronisz Częstochowy
I w Ostrej świecisz Bramie! (…)

a wśród miejscowej ludności wciąż żyje pamięć pieśni z 1756 r.:

Obrona wielka miasta Giedymina,
Wilna całego pociecha jedyna,
W tej Ostrej Bramie obrona potężna,
Królowa Polska, a Litewska Księżna.

Wota w kaplicy
 




Widok z kaplicy na ulicę Ostrobramską

30 komentarzy:

  1. W Wilnie byłem ino raz. Niczego nie obejrzałem... Przyjechałem wieczorem zmęczony jazdą, wyjechałem rano po nocy w hotelu. Tyle mojego.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wilno- kolejny punkt na mapie z dopiskiem 'koniecznie odwiedzić', trochę tam ode mnie daleko... ale z drugiej strony to głupie tłumaczenie, na Alaska też było daleko. Czas- problemem jest czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka razy. Moje ulubione miasteczka to Skagway i Sitka 😊

      Usuń
    2. Wolałabym Syberię, ale i Alaska jest nie do pogardzenia. Czy pozwolisz, że pęknę z zazdrości?

      Usuń
    3. Ty byłaś tam, gdzie nie dotarłam ja, jest remis, nie pękaj. Mam na koncie więcej takich ekstremalnych wypadów, ale już nic nie napiszę, żeby zaoszczędzić Ci pęknięć :D

      Usuń
    4. Mnie jak mnie, ale światu!... Ty wiesz, co by to było, takie pękniecie? Katastrofa ekologiczna!

      Usuń
    5. Katastrofę już mamy. Może byłoby dobrze, gdyby niektórzy zostali po drugiej stronie pęknięcia, albo, co lepsze, w szczelnie 😊

      Usuń
    6. Ale jak dokonać selekcji?

      Usuń
    7. Sama się dokonała. Jedni wolą wolność inni przywództwo nadkurdupla. Teraz tylko trzeba poczekać na pęknięcie.

      Usuń
    8. Owszem, chodzi jednak o to, aby w szczelinę wpadła właściwa część.

      Usuń
    9. Wiecie, że niebo nad durniami czuwa?

      Usuń
    10. To może zacznie też czuwać nad rozsądnymi dla odmiany 😊

      Usuń
    11. Albo kosmiczna czarna dziura.

      Usuń
    12. Czarna dziura lepsza, bo z niej wylatuje antymateria i lepiej niszczy.

      Usuń
    13. Tylko żeby trafiła w tych, co trzeba!

      Usuń
  3. Byc moze sie wybiore do krajow baltyckich w tym roku. Chetnie bym zobaczyla, choc do Wilna to chyba nie dotre. Ale do Petersburga za to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzę o Moskwie i Petersburgu!

      Usuń
    2. To brzmi jak zapowiedź wojny i agresji...

      Usuń
    3. Jasne. Potrzeba mi przestrzeni życiowej jak wujkowi Adolfowi...

      Usuń
  4. Obraz MB Ostrobramskiej od zawsze miala moja babunia, teraz wisi w domu rodzicow, choc li tylko ze wzgledow pamiatkowo-sentymentalnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dość paskudny, jak wiele innych. Rafael Santi to to nie jest, Murillo też nie. Ale zawsze to jakiś kawałek historii do zobaczenia. Na ścianie na pewno bym tego nie powiesiła.

      Usuń
    2. Musze Ci powiedziec, ze wcale nie wyglada zle, nawet mnie sie podoba. Jest w owalnej barokowej zlotej ramce, na bordowym aksamicie zlota MB.

      Usuń
    3. W takim razie przynajmniej nie razi. Nie ma nic gorszego od bohomazu i kiczu.

      Usuń
  5. Byłam kilka razy w Wilnie. Za każdym razem, zwiedzamy coś innego. Poznaliśmy Wilno nieco i sami zwiedzamy. Chodzi o to, żeby zobaczyć jak najwięcej a nie ciągle to samo.
    W wielu miejscach nie można robić zdjęć. Niestety. Szkoda!
    W ubiegłym roku na Litwie nie byliśmy. Albo ludzie zubożeli, "alboco"? Żadnych wycieczek a w poprzednich latach był spory wybór. Chcieliśmy do Rygi i nie udało się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wierzę w to, że nie było żadnych wycieczek. Zwłaszcza, że nie mieszkasz na byle zadupiu, gdzie jest tylko jedno biuro podroży.

      Usuń
    2. Nie było z Augustowa. W czasie wakacji jeździmy.

      Usuń
    3. Oj tam. Augustów nie pępek świata.

      Usuń