piątek, 5 maja 2017

403. Chyba się przekwalifikuję

A tak niewinnie się zaczęło. Wyjazdem takiego jednego na dwutygodniowe wczasy do zimnych krajów.
Trzeba mi było zawinąć węzełek, wynieść się z wygodnego, ciepłego mieszkanka i zamieszkać siedem kilometrów od cywilizacji, bydląt dopilnować i w piecu centralnego ogrzewania samodzielnie palić, żeby im futra nie zmarzły. A że Frau Be to bestia zdolna do wszystkiego, to i po jednym dziesięciominutowym wykładzie teoretycznym plus czterdziestu minutach ćwiczeń praktycznych załapała, na czym robota polega. Co więcej, cholernie jej się spodobało.
Kwitnie zatem na wiosze, wypuszcza bydlęta drzwiami, wpuszcza oknem od sypialni i spędza upojne (nomen omen! – w pobliżu baterii gąsiorów z winem) chwile w piwnicy.
Dzisiaj na przykład, odziana w uczernioną sadzą kufajkę, z pajęczynami we włosach, z czarnymi wzorami wymalowanymi na lewym policzku i przez środek nosa, taszcząc kolejną łopatę węgla ku nienażartej gardzieli zionącego ogniem piekielnym pieca, odebrała telefon.
- Masz najpiękniejsze oczy na świecie – powiedział głośnomówiący. – Te twoje wielkie, niebieskie, błyszczące gały, jakich nie ma nikt na świecie, widać nawet z odległości trzystu pięćdziesięciu kilometrów…
Po skrajnym romantyzmie tej sytuacji Frau Be wnioskuje, że warto być palaczką c.o. Ten zawód stanowczo jej się podoba i chyba pora się przekwalifikować.

66 komentarzy:

  1. Skoro masz takie oczy to czemu się dziwisz? Nawet bycie palaczką c.o. tego nie zmieni :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę nie wiem, czy rzeczywiście widać je z 350 km, ale bycie palaczką c.o. podoba mi się niesłychanie. Odkryłam w sobie zapędy piromańskie, z rozpędu podpaliłam nawet trzonek od noża :)

      Usuń
  2. Pacz, jak to człowiek z wdzięczności za ciężką robotę przyjmuje wszystko i hurtem. Praca uszlachetnia jednak :D

    OdpowiedzUsuń
  3. A mozna poprzestac na byciu nalogowom palaczkom papierochow? Qrde, dawno nikt mi nie prawil TAKICH komplementow, mezowie juz tak nie mowio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewasz się chyba, że powiedział mi to mój mąż?
      O papierochach nawet nie myśl, wolałabym umrzeć niż zapalić!

      Usuń
    2. Ja na pewno umre, BO pale. I tak nie ma po co zyc, ten swiat nie ma przyszlosci.

      Usuń
    3. Każdy na pewno umrze, ale ja zamierzam pożyć długo z czystej, bezinteresownej złośliwości. Na pohybel tym, którzy mnie nie lubią!

      Usuń
    4. A jak umre, to zatesknisz?

      Usuń
    5. Jak cholera! Ale tak przedwcześnie to nie umieraj, ładnie i grzecznie proszę.

      Usuń
  4. To co, przeprowadzasz sie do dziczy? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzę o tym od stuleci, ale co z tego? Za co kupię szałas?

      Usuń
    2. A właściciel tych włości by Cię nie najął do posług c.o. i bydlątek? ;)

      Usuń
    3. A po cholerę mu? On też lubi palić, no i bydlątka swe miłuje.

      Usuń
    4. Ale razem zawsze raźniej ;)

      Usuń
    5. A bydlątka to Ty swoje dołożysz.

      Usuń
    6. Nie sądzę, żeby chciał.

      Usuń
    7. Nie po to nawiewał z miasta do spokoju...

      Usuń
    8. No i musiałabyś dojeżdżać do pracy ....

      Usuń
    9. To akurat żaden problem. Dojeżdżam. Z dziczy mam lepszy dojazd niż z domu.

      Usuń
    10. To kiedy aplikację składasz? ;) Na palacza c.o.? :)
      Najwyżej Cię odrzuci ;)

      Usuń
    11. Za moich czasów aplikacje to się naszywało na workach z obuwiem zmiennym, ewentualnie na ubraniach. A na palacza chyba mnie nigdzie nie zechcą, bo już coraz mniej jest takich prawdziwych kotłowni, gdzie trzeba szaleć z łopatą i węglem...

      Usuń
  5. Znaczy, Kufel wypoczywa, a Ty w zasadzie też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba bardziej niż on. Z tym, że powoli dostaję schiza, bo w środę on wraca tu, a ja tam.

      Usuń
    2. No to wypoczywaj szybciej :)

      Usuń
    3. Wypoczywam. Całymi dniami stoję na balkonie i gapię się na sarenki, bażanty i koty.

      Usuń
  6. :) ha ha ha ... 7 km od cywilizacji - jeszcze 3 dalej i będziesz u mnie :) Palić każdy może - jeden lepiej drugi gorzej. Nie mamy już pieca na węgiel ale mamy kominek ale wszystko jedno co byle było ciepło. A i wtedy bydlątka mniej się pchają na pokoje w ciepłe piernaty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, wszystko, co dobre, szybko się kończy, a u mnie ta prawidłowość działa dwa razy prędzej. Palenie się skończyło, bo zrobiło się za gorąco (jakieś dwa dni temu), a za 3 dni będę musiała wrócić do... wszystkiego, czego nienawidzę i już mam doła jak skurwysyn.

      Usuń
  7. Ten "Taki jeden", doskonale wiedział co robi:)Masz zmianę klimatu i miłe obowiązki!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to już nie wpisujesz mi się w styczniu?

      Usuń
    2. Jeśli w styczniu, to przez pomyłkę! W styczniu? Jak to możliwe?

      Usuń
    3. Mnie o to nie pytaj, poczytaj sobie te brednie, które wypisywałaś wczoraj pod postem z 8 stycznia.

      http://fraube2.blogspot.com/2017/01/379-otwa-raz-jeszcze.html

      Usuń
  8. Wpadłem z rewizytą. Lojalnie ostrzegam, że Ksiądz Wikary z mego bloga ma o mnie jak najgorsze zdanie. Jestem podobno zagubiony, zakompleksiony, zarozumiały i "naczynie zatracenia". Czy on ma na myśli nocnik??? Od 4 lat modli się -tak twierdzi - w moim imieniu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba fucktycznie chodzi o nocnik, bowiem Pismo mówi o "stolcu nagłego spadnienia".
      Jestem odważna jak Lew Północy, toteż w razie czego postaram się dać odpór Wikaremu.

      Usuń
    2. Na Północy nie ma lwów!!! Zmień kompas na świecki!

      Usuń
    3. Ale ja jestem Lew Północy z południa! Do Aleksandra hrabiego Fredry rzut beretem mam.

      Usuń
    4. Cudo Świńtuch z Jaśnie Pana Hrabiego! A jak o pił!!! A jak zakładane wsie ponazywał!!!

      Usuń
    5. Pić?
      Or not pić?
      Oto jest pytanie!

      Usuń
  9. Qrczę, zawsze Cię lubiłam,
    ale za te niebieskie gały
    kocham!

    Byłam nad morzem - też by się
    przydał węgiel i piec do c.o.
    całego Trójmiasta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też Trójmiasto. Sodoma, Gomora i Sajgon.

      Usuń
  10. Palenie paleniem, a popiół wybierałaś z pieca?
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię ludzi z niebieskimi oczyma.
      ;***

      Usuń
    2. Za każdym razem wybieram popiół i przerusztowuję. Też mi się podoba.

      Usuń
    3. Ja też, niebieskie oczy są najpiękniejsze na świecie. Zwłaszcza u jasnych blondynów...

      Usuń
    4. Chce się powiedzieć;
      -miej oczy i patrz w oczy!

      Usuń
    5. Niestety, oczy, w które chciałabym patrzeć, są zbyt daleko i zbyt nieosiągalne.

      Usuń
    6. Jakby cuś to ja mam tysz niebieskie oczyska... ;>

      Usuń
    7. Sugerujesz, że powinnam patrzeć w Twoje?!

      Usuń
    8. jakbyśmy rozmawiały w realu to tak. Z patrzenia w oczy można wiele "wyczytać", a jak już ktoś nie patrzy mi w oczy jak ze mną rozmawia to mam "odrzut". Bo czy te oczy mogą kłamać? ;]

      Usuń
    9. bardzo proszę, jestem skłonna podjąć wyzwanie :)

      Usuń
    10. To jesteś na dobrej pozycji, bo lubię niebieskookich ;)).

      Kurde! Powtarzam się, ale to nic :))

      Usuń
    11. No tak, ale ja nie jestem facet!
      Co gorsza... Ty też nie.

      Usuń
  11. A pamiętasz hasło - Kobiety na traktory?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak :) To były najlepsze czasy w moim życiu...

      Usuń
  12. Wiedziałem, że Ci się spodoba. Też mam niebieskie oczy i wciąż palę w piecu CO. Nie jesteś sama w tej radosnej twórczości. To nic, że w gumowcach i kufajce, ale te oczy...
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebieskie oczy to zawsze jest atut! A palić już kończę - pojutrze wracam do domu.

      Usuń
    2. No i koniec z pozytywistycznym widzeniem świata. A może nie, w końcu piękne oczy zabierasz ze sobą.

      Usuń
    3. Tylko co mi po pięknych oczach, chciałoby się rzec...

      Usuń
    4. Niebieskie pozwalają lepiej dostrzec uroki tego świata. Wiem, bo żona ma czarne i nie zawsze zachwyca się tym samym, co ja.

      Usuń
    5. A wiesz, to bardzo możliwe. Mój mąż miał czarne i świat go w ogóle nie interesował. Ale z drugiej strony, córka też ma czarne, a jest pies na zwiedzanie...

      Usuń
    6. Na pewno złapała bakcyla od Ciebie, gdy były jeszcze niebieskie. Tak, tak to sobie tłumaczę. Niebieskie są najlepsze.

      Usuń
    7. Najpewniej tak było, bo całą resztę ma po mnie.
      Zdecydowanie niebieskie najlepsze!

      Usuń
    8. I tu się zgadzamy :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
    9. Chyba raczej wszędzie się zgadzamy :)
      Odpozdrawiam!

      Usuń
  13. Dobre! Piszesz z niespotykanym poczuciem humoru :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje poczucie humoru bywa mordercze :)

      Usuń