sobota, 29 lipca 2017

415. Koniec wagarów

Jak w tytule – przynajmniej taką mam nadzieję. Trochę dlatego, że stęskniłam się za Wami, a trochę dlatego, że uporczywie łomoczecie. A jak nie wrócić do kogoś, kto łomocze i za kim się tęskni?

68 komentarzy:

  1. No nareszcie, bo ileż można? Świat się o Ciebie upomina...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i trzeba uczynić zadość wymaganiom świata :)

      Usuń
  2. Ja tam nie lomotalam, nie uzurpuj sobie. Grzecznie czekalam az wrocisz. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale inni łomotali. Jesteś niechlubnym wyjątkiem :)

      Usuń
    2. Też byłam cicho i też nie afiszowałam się z moim zamartwianiem (czy zamyślaniem) o Cb.

      Super, że jesteś!

      Usuń
    3. Postaram się już nie zdychać :)

      Usuń
  3. No. Ja tam łomotałam, a co. Bo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre łomotanie nie jest złe, co zostało udowodnione naukowo :)

      Usuń
  4. "Pukajcie a będzie wam otworzone " ...się sprawdziło😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz, jeszcze trochę i rozpoczniesz jakąś misję ewangelizacyjną :)

      Usuń
    2. "Zaprawdę powiadam Ci "...jeśli tak się stanie, zabij mnie 😄

      Usuń
    3. Możesz na mnie liczyć :)))

      Usuń
  5. Też tęskniłam. Dobrze, że znów jesteś :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszyscy tęsknimy :)
    Za normalnością, za Tobą, za znajomymi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja i normalność? To się raczej wyklucza :))))

      Usuń
    2. Nic z tych rzeczy! Każdy jest JAKIŚ i to jest normalne.
      Dziwny byłby ten Świat, gdyby wszyscy byli jednakowi i "ulalani", czyli bez wyrazu.;)))

      Usuń
    3. Toteż wolę być nienormalna niż nudna :)

      Usuń
    4. To kamień spadł mi z serca :)))

      Usuń
  7. Ja też jestem tym niechlubnym wyjątkiem ;) Ale myslałam o Tobie czasem heheh ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zacnej kompanii (choćby niechlubnej) zawsze raźniej, jak mawiał Jan Onufry Zagłoba :)

      Usuń
  8. Frau,wsio prawilno,Tylko odwandzol się od Ozonki! Prawilno?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niet, bowiem nie znaju, o co Ci właściwie chodzi.

      Usuń
    2. Ten pan chyba troszkę niedomaga.

      Usuń
    3. Upały u mnie są , to może i gdzie indziej też?

      Usuń
  9. Są ludzie,którzy mądrości wszystkie pożarły według ich mniemania i im rzygać się chce..Dajcie wiadro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam propozycję. Wyrzygaj się gdzieś u siebie i nie rób wiochy na moim blogu.

      Usuń
  10. Oooooo, tu juz listopad??? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się ukryć, że nie. Mam się zwijać z powrotem?

      Usuń
    2. No dobra. Nie ważę się :)

      Usuń
  11. No i porządek tego świata wrócił, o.

    OdpowiedzUsuń
  12. No, po takiej przerwie mogłaś więcej napisać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, spokojnie. Nie od razu Kraków zbudowali...

      Usuń
  13. Akurat na największe upały... :-)
    Leslie Warszawski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwyżej znowu zdechnę...

      Usuń
    2. Po co Ci to? Wiesz jak wtedy śmierdzi?

      Usuń
    3. A ja mam las za oknem, chociaż to Warszawa.

      Usuń
    4. Chyba, że się włoży zwłoki do lodówki - nie powinny śmierdzieć.

      Usuń
    5. Tych widoków za oknem to ja Ci zazdroszczę.

      Usuń
    6. Też sobie zazdroszczę :)))

      Usuń
    7. To jest nas już dwie :) A balkon posiadasz?

      Usuń
    8. Mikroskopijny w porównaniu do poprzedniego, ale jest;)))

      Usuń
    9. To zazdroszczę Ci dwa razy.

      Usuń
    10. Trafił nam się jak ślepej kurze...

      Usuń
  14. Ja tam na łomocze bo mam taką parę w rękach, że z drzwiami bym wszedł. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale fajnie, że wróciłaś.

      Usuń
    2. A swoją drogą ciekawe, czy udałoby Ci się wejść z moimi drzwiami. Zacinają się i nikt poza mną i córką nie umie ich ani otworzyć, ani zamknąć. Na dobrą sprawę nawet klucze są mi niepotrzebne, żaden złodziej sobie z nimi nie poradzi.

      Usuń
    3. Z kopyta bym pociągnął i wszedł

      Usuń
    4. Może by im w końcu coś pomogło :)

      Usuń
    5. Coś się powypaczało i masz kłopot. Zrób coś z tymi drzwiami, bo któregoś dnia żadna z Was do mieszkania nie wejdzie.

      Usuń
    6. A co mam zrobić? Czy ja jestem Adam Słodowy?

      Usuń
    7. Ty pewnie nie, ale po ulicach chadzają tacy, którzy mogą nim być.
      Masz administrację? Każda z nich posiada faceta "złotą rączkę". Może Ci pomogą?

      Usuń