czwartek, 28 września 2017

430. Z lekkim przymrużeniem oka

Był czas, kiedy niektórzy – ze względu na maniakalne upodobanie do czerwonych ubrań i dodatków – nazywali mnie Czerwonym Kapturkiem. Mimo to jakoś się z tą postacią nie identyfikowałam i nawet wiem, dlaczego. Ubranie to tylko cecha zewnętrzna, jedyna, jaka łączyła mnie z dziewczęciem, któremu skretyniały psychoanalityk Bruno Bettelheim imputował (podobnie jak innym baśniowym i bajkowym bohaterom) ukryte seksualne dziwactwa.


Tak naprawdę jestem… Ach! Tak, jestem NIĄ! Jedyną baśniową postacią, z która odczuwam silną, nierozerwalną więź duchową i emocjonalną! To z NIĄ się identyfikuję, z ideałem, z wzorcem, do którego zbliżam się milowymi krokami. Ciekawe, kto zgadłby, o kim mowa?

Czy jestem jak urodziwa i charakterna Baba Jaga?


Czy może raczej jak nieumiarkowany w jedzeniu Ciasteczkowy Potwór?


A może uosabiam krzywdę, smutek i cierpienie Dziewczynki z Zapałkami?


Może da się we mnie doszukać genderowego podobieństwa do Jasia lub Małgosinego sprytu?


Czyż jednak mój arcywredny charakterek nie wskazuje na Małą Mi?


A jeżeli infantylizm zbliża mnie do Myszki Minnie?


Albo do Lolka?


A może najbliższy jest mi któryś z siedmiu krasnoludków?


A co, jeśli szpetota oblicza i obyczajów upodabnia mnie do Shreka?


Nie będę nikogo dłużej trzymać w niepewności. Moja Bohaterka przez duże „B”, moje umiłowane drugie „ja” odnajduje swe najpiękniejsze wcielenie w genialnych scenach z filmu „Shrek”. Chwilami odnoszę wrażenie, że Andrew Adamson i Vicky Jenson wzorowali się na mnie, tworząc moje animowane alter ego. Biedulka jest zawsze śpiąca, zasypia nawet w najbardziej dramatycznych warunkach i okolicznościach, w każdej pozycji, o każdej porze dobry, przy każdej czynności. Apogeum mistrzostwa prezentuje scena, w której Śpiąca Królewna (tak, to ONA, wcielenie cnót wszelakich!) wysiadając z karety, wypada z niej, zasypiając w locie, prosto na czerwony dywan. To kwintesencja jej osobowości, wzniesiona na wyżyny!


Tak więc możecie mnie tytułować Śpiącą Królewną i przestać podejrzewać o erotyczne związki z wilkiem, który nieprzystojnie zżarł babcię.
A Wy? Z którymi bohaterami baśni lub bajek moglibyście się utożsamiać?

126 komentarzy:

  1. Wiadomo powszechnie - jestem Ciasteczkowym Potworem!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mała Mi. Znaczy ja jestem Mała Mi, wredna, złośliwa, i własnie mała. A o nieustającą sennośc jakoś Cię nie podejrzewałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie nikt Cię do pracy w środku nocy nie zrywał...

      Usuń
    2. bywa, że się sama zrywam. o czwartej.

      Usuń
    3. SAMA czy budzik?... Bo to jednak różnica :)

      Usuń
    4. Ja się zrywam. Na telefon. O bardzo różnych, dziwnych porach.

      Usuń
    5. To straszny dramat... I to ludzie ludziom zgotowali ten los!

      Usuń
  3. Ja to bym chhyba byla Gerda z Krolowy Sniegu (nie poprawiac !)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jestem dziewczynka o bardzo dobrym sercu, wrażliwa, uczynna i koleżeńska. A poza tym nieustepliwa i zawsze znajde rozwiazanie problemu ;-) I bardzo pracuje nad tym, zeby sie tych wstretnych cech w koncu pozbyc, bo nie lubie jak mnie ludzie wykorzystuja.

      Usuń
    2. Pracuj, Übung macht Meister. Tylko Królowe Lodu mają się dobrze na świecie.

      Usuń
    3. Mogę się podpisać pod Gerdą. Też taka jestem i też walczę. Z nader mizernym skutkiem :)

      Usuń
    4. To ja chyba najzdolniejsza z Was jestem albo... najwięcej w życiu w dupę dostałam.

      Usuń
    5. To pierwsze to oczywista oczywistość, to drugie - każdy ma swoje.

      Usuń
    6. A niektórzy kumulację.

      Usuń
  4. Ksiezniczka na ziarnku grochu.
    Zawsze albowiem cos mnie w dupe uwiera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepiękne uzasadnienie, Księżniczko :)

      Usuń
    2. Czy w razie konieczności nazwania kogoś księżniczką mogę użyć objaśnienia? Albowiem gdyż jest genialne w swej prostocie :D

      Usuń
    3. Pisz podanie do Pantery!

      Usuń
    4. To jA moge byc kims z rodziny Muminkow bo one nie boja sie grochu ani uwierania, nie maja albowiem doopy, bo im rysowniczka nie narysowala (nie wiem dlaczego; chyba zeby uzyskac zjawisko brzuszka okraglego). Hehehe.

      Usuń
    5. Muminki są przearcysłodkie i kocham je!

      Usuń
  5. K5m3 to już trzecie podejśccie. Skomentuję kiedy indziej. Nie jest mi to dziś pisane.
    Leslie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej podoba mi się K5m3 :))

      Usuń
    2. Mała Jaga z Zapałkami z ukrytymi dziwactwami seksualnymi. Czemu iść na łatwiznę?
      Pozdrawiam z serca mazowieckiego lasu.
      Leslie Warszawski

      Usuń
    3. To lubię. Jak spadać z konia, to z wysokiego!

      Usuń
  6. Nie utożsamiam się z postaciami z bajek, ja znalazłam wśród nich swój autorytet życiowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na czym polega ów autorytet?

      Usuń
    2. Hmm ciężko ot tak wytłumaczyć cały psychologizm postaci, która ma przeszło 70 lat na karku i setki publikacji. Musi Ci starczyć, że jest wyczesany :D

      Usuń
    3. Nie wystarczy mi, bo ja gościa kompletnie nie znam.

      Usuń
    4. Dobra krótka wizualizacja na bazie Dawida i Goliata. Batman jest Dawidem bez mocy, po prostu bystrzacha i rozwala wszystkie kozackie Goliaty z Ziemi i kosmosu i innych wymiarów z mocą i bez. Po prostu ma łeb. No i pokaźne konto...

      Usuń
    5. Cóż. Przekonujący jest jedynie ostatni argument...

      Usuń
    6. :D A gdzie prawość, szlachetność i poświęcenie?

      Usuń
    7. W czarnej dupie razem z frajerstwem...

      Usuń
    8. Czyli proktolog jest w stanie wydobyć z nas to co najlepsze?

      Usuń
    9. Pod warunkiem, że posiadamy akurat czarną dupę.

      Usuń
    10. A w niej czarną dziurę, bo to do niej zagląda proktolog.

      Usuń
    11. Dziurę. I wnętrze. To od krwi :))

      Usuń
    12. To dlatego do twarzy Ci w czerwonym... :)

      Usuń
    13. Jasne, błękit z czerwienią w ogóle się nie gryzą :)))

      Usuń
    14. Z królewska purpurą na pewno nie!

      Usuń
    15. A skąd ja mam wziąć królewską purpurę?!

      Usuń
  7. Ale trudne zadanie wymyśliłaś! Obrazki cudne wynalazłaś, ja mogłabym być Tolą od Bolka i Lolka, albo Reksiem chyba...ale ciasteczkowy potwór też mógłby być...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reksiem? Bo szczekasz?! Merdasz?!...

      Usuń
    2. Bo jak Reksio wyczekuję, by coś się działo, może trzeba kogoś pocieszyć lub zmotywować, a czasami szczekam...

      Usuń
    3. To Ty męczennica jesteś, siostra miłosierdzia, a nie Reksio :)

      Usuń
    4. No nie, bez przesady, staram sie byĆ asertywna, z naciskiem na STARAM SIĘ...

      Usuń
    5. Kwardym trza być, nie mientkim!

      Usuń
  8. Stawiałem na Małą Mi, nie wiem dlaczego ?
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś do niej podobny z wyglądu?!

      Usuń
    2. Raczej z charakteru, ale to takie jakieś moje, durne skojarzenie. Wyglądu, niestety nie mogę porównać.

      Usuń
    3. Nic nie szkodzi, wygląd jest sprawa drugorzędną. Najważniejsze, że charakter masz boski! :)

      Usuń
    4. Absolutnie mi się podobasz w tym wcieleniu - gdybym nie była Śpiącą Królewną, też byłabym Małą Mi :)

      Usuń
  9. A ja Kopciuszkiem, tylko i wyłącznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Ze Shrekiem to Cię trochę poniosło, Ciasteczkowego Potwora też nie przypominasz, ale nie dziwię się, że śpiąca pannica jest Twoim wzorem godnym naśladowania. Jak musiałam wstawać bladym świtem to marzeniem było zasnąć wypadając z karocy....

    za to Babę Jagę lubię :) zgadnij dlaczego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciałam tego pisać publicznie w poście, ale jesteś jedyną osobą, co do której byłam pewna odpowiedzi :)))

      Usuń
    2. Ba! Wszyscy mnie kochają, nie jesteś oryginalna :P

      Usuń
  11. Hmmmmm, cos pomiedzy Baba Jaga, a mala Mi ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny zestaw! Gdybym nie była Śpiącą Królewną, byłby również moim :)

      Usuń
  12. Miotam się między sierotką Marysią a Babą Jagą. Jedna i druga do mnie pasuje. Najchętniej byłabym facetem co to wszystko potrafi zrobić, na zasadzie "coś z niczego". Kiedyś był taki w TV i nazywał się, chyba, Adam Słodowy. Sporo z niego mam, oczywiście jeśli chodzi o umiejętności manualne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko że Adam Słodowy to nie postać fikcyjna :) Ale rzeczywiście, czasem baba Jaga odzywa Ci się w charakterku, co cenię w wysokim stopniu. Sierotka Marysia też z Ciebie wyłazi w niektórych sprawach (wiesz, o których mówię). Chyba jesteś krzyżówką :)

      Usuń
    2. Byle nie kaczką;( Jeszcze, idąc, na boki się nie kiwam;))) I niech tak zostanie;

      Usuń
    3. Kaczka Dziwaczka odpada :)

      Usuń
  13. Twój Darek też się nie popisał bo nie mogę odpowiedzieć pod Twoim komentarzem.
    A sądzę, że w środku wszyscy jesteśmy czarni.
    Zapragnełam utożsamianie z postacią z bajek. Ale jakoś żadna w pełni nie oddaje mojego majestatu i zajebistości. Chyba Sid. Albo Osioł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sid! Bracie! To Ty!!!
      (Na marginesie - przepraszam, ale Darek jest Twój. No i po dziurki w nosie mam nieudolnych facetów!
      Czarna nie jestem w środku na 200% - co najwyżej czerwona + błękitna.)

      Usuń
    2. To może Krystyna? Dobra personifikacja nie jest zła. Masz srebrną zastawe? Burżuj psia mać ;-)

      Usuń
    3. Miałabym, jakby mi jej upowcy w czterdziestym trzecim nie zrabowali. Tylko se nie burżuj, burżuje to prostaki i dorobkiewicze! A błękit to błękit.
      http://fraube2.blogspot.com/2016/12/378-pirgiel-i-rewolucja.html

      P. S. Masz coś przeciwko Krystynie?!

      Usuń
    4. Pewnie, że mam bo idzie w szranki z Darkiem. Nie mogę linku otworzyć. Choć nie wykluczone, że to kwestia telefonu...

      Usuń
    5. Może trzeba skopiować link i wkleić w pasek adresu?

      Usuń
    6. Hyhyhy haker z Ciebie:-D pewnie jesteś informatykiem po biol-chemie. Azaliż tak czynię i jest błąd. Choć nadal tylko na tel. Nie możesz powiedzieć w skrócie...

      Usuń
    7. Przejrzałaś mnie! I wyrzuć wreszcie ten telefon. Nie ma żadnego błędu, sprawdzałam. Działa.

      Usuń
    8. 1 primo nie wolno wyrzucać telefonów, życie to nie film.
      2 primo masz rację , działa na kompie.
      3 primo trafiłam z błękitnością od razu, acz ja jestem jeno prostakiem z motłochu i ciżby wywodzącym.
      Co do burżuazji znowu masz rację, tyle że akurat miałam o nich rozdział, a burżuj to fajne słowo.

      Usuń
    9. Dlaczego nie wolno wyrzucać telefonów, zwłaszcza, jeśli są felerne?!

      Usuń
    10. Azaliż mój nie jest felerny. To Krystyna. No i ja przywiązuje się do rzeczy, gdyby nie to że Menda co jakiś czas odpala mi swój stary telefon pewnie do dziś miałabym jakiegoś starego siemensa, a już ich nawet nie produkują.

      Usuń
    11. Nie czepiaj się Krystyny, bo widzisz, że działa. Telefon nie nadaje się do takich rzeczy, telefon jest do rozmawiania i pisania SMS-ów. Li i jedynie!

      Usuń
    12. Wrrr nie cierpię rozmawiać przez telefon. Telefon służy do pisania smsów. To fakt. Jeno kiedy wychodzi się do pracy o 5:45 a wraca na drugi dzień, ciężko taszczyć ze sobą kompa, wówczas tel jest wyjściem awaryjnym.

      Usuń
    13. Lecz nie zmienia to fucktu, że gównianym.

      Usuń
    14. A to już fakt niezaprzeczalny i autentyczny.

      Usuń
    15. Czyżbym słyszała kogoś z Borejków?

      Usuń
  14. czuję się zmrużony. być może lekko - nie mnie to oceniać.
    nieodmiennie podoba mi się Osiołek z Kubusia Puchatka i et jego filozoficznie przeżute słowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się podoba, w ogóle lubię osiołki. W Kłapouchym uwielbiam jego depresyjne ponuractwo :)

      Usuń
    2. Osiolki, te prawdziwe, to wspaniale rzywiolki. Mam tylko nadzieje, ze ten, co nadgryzl pomaranczowego maclarena nie rozchorowal sie zbytnio :).

      Usuń
    3. Ooo, wszyscy mogą się rozchorować, byle nie osiołki!

      Usuń
  15. Frau,nie bierz do głowy krytyków.. One so głupie.I tak jesteś super kobita! łoj,taką spotkać i się zkochać..Koniec świata!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawaj - zakochuj się! :)

      Usuń
    2. Choćby dla zdrowia , Waszku.

      Usuń
    3. Bo na IQ zakochanie dobrze nie wpływa. Coś o tym wiem.

      Usuń
    4. No to wobec powyższego powiadamiam wszem i wobec,że zakochałem się! O le! Lecz nie wiem,czy moja wybranka zaakceptuję moje uczucie..Oj czekam ja czekam na odpowiedź..Nadzieja jest matką głupich,ale ja głupi nie jestem!

      Usuń
    5. Gubię się już w tych Twoich wybrankach, trochę tego jest i nie wiem, o której myślisz w tej chwili :)

      Usuń
  16. Zasnęłam na stojąco między przystankami w tramwaju. Dodam, że przystanki dzieli jedynie zakręt. Piona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natt! Kopę lat!!! Ale się cieszę!
      Mnie się udało zasnąć na fotelu u dentysty w trakcie roboty. Chrapałam podobno :)

      Usuń
  17. Coś między Małą Mi a brzydkim kaczątkiem. Jestem wredna stąd Mi, a brzydkie kaczątko, dlatego, że ciągle szukam w sobie... łabędzia, a tu tylko człowiek slurwiel za to w kaczątkowym, od dwóch lat, rozmiarze 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dreamu, no... Jak można tak pielęgnować w sobie kompleksy? Całe szczęście, że jest Mała Mi, ona Cię uratuje :))

      Usuń
    2. Mała Mi ratuje mnie od lat 😀

      Usuń
    3. Bo ma bardzo dobry charakter! :)

      Usuń
  18. Nie znajduję siebie w bajkach. Ludzie mawiają, że z charakteru przypominam Herkulesa Poirot, intuicja i metodyka...I fakt, nosa mam , do ludzi i zagadek: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze jest to, co wiemy o sobie, a nie to, co mówią o nas ludzie...

      Usuń
    2. Fakt, choć tym razem zgadzam się z tą opinią: )

      Usuń
    3. Meg wielką zagadką jest..Czeka na odkrycie..

      Usuń
    4. Odkrywanie zagadkowych kobietek jest wielce intrygujące. Jestem chętny,albowiem lubię zagadki. Ale czy Ona lubi odkrywców? Przewiduję burzę..

      Usuń
    5. Meg, nie daj się prosić - daj się odkryć! :)

      Usuń
    6. Waszkowi, oczywiście, nie mnie :)

      Usuń
  19. Patrz na 1.pażdziernik.Koniec..Ta kobietkq mnie nienawidzi..Wobec tego spadam..Bo co innego??

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja utożsamiam się z Czerwonym Kapturkiem,albowiem lubię być pożerany..Ale nie przez wilka! O nie! Przez jakąś uroczą kobietkę..To jest TO,jak coca cola!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Czerwony Kapturek też był kobietką. Zatem... kobietka pożerana przez kobietkę?

      Usuń
  21. Zasypiasz w locie? Niezły wyczyn. Ja kiedyś zasnęłam podczas tłumaczenia ustnego, za mało tlenu. To znaczy zasypiałam i zamykały mi się oczy między zdaniami, które tłumaczyłam. Do dziś nie wiem, jak przetrwałam to do końca. Dziś poprosiłabym o otwarcie okna, o jakiś ruch, żebym nie zasnęła ze znużenia. :)
    Co do bajek nie utożsamiam się chyba z żadną postacią na tyle, żebym była jednoznaczna. Jeśli już, to chyba najbliższa jest mi Pippi Langstrumpf, ale zbyt szalona to ja nie chcę i nie lubię być, bardziej chodzi o jej siłę i samodzielność od małego. :)
    No i może trochę o wiecznie nieobecnego ojca...
    Szkoda tylko, że nikt mi nie zostawił skrzyni pełnej złotych monet, bo też bym sobie cudnie poradziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba! Skrzynią pełną złotych monet też bym nie pogardziła...

      Usuń