środa, 25 października 2017

436. Mówisz - i masz!

Dziś pisać mi kazano – wstąpiłam na blog,
a tam Linka ziejąca smogiem jak smok.
Próżne błagania: „Daj pożyć, kobieto!”,
bo Linka ma kaprys widzieć mnie poetą,
litery w brązowe szeregi formuje,
„rusz dupę”, „coś napisz” – tak nawołuje.

Tymczasem życiem steranej Frau Be
tak wiersz dla Linki napisać się chce,
jak wodorostom żyjącym w głębinie
pojechać do cyrku i tańczyć na linie.

Nie dość, że budzik ją zrywa po nocach,
nie dość, że w pracy obłęd ma w oczach,
nie dość, że w domu syf z kiłą pod rękę,
to jeszcze nową dostała udrękę
od Linki – blogowej kumpeli w prezencie,
choć dosyć ma własnych w abonamencie.

Opadające powieki dźwiga,
po klawiaturze palcami śmiga,
by wielkopolski blogowy potwór
dostał należny potworom odpór.

Męczy się, myśli (to strasznie boli!),
zjadła w tym czasie talerz fasoli
i czuje, jak wzrasta patos, zadęcie
(byle nie wyszło z tego pierdnięcie!),
bo ma wyjść druga „Reduta Ordona”,
choć nie wie Frau Be, jak tego dokonać.

Rymy, średniówki i epitety,
oksymorony, symbole – niestety,
nie chcą się same pojawiać w mózgu
(już prędzej stek przekleństw i innych bluzgów).

Co robić, co robić, do jasnej cholery?!
Może się urżnąć w cztery litery?
Może pochlastać się gumką Myszką?
A może zostać cnotliwą mniszką?
Może ucieczką się trzeba salwować
i zaraz, od dzisiaj, przestać blogować?

204 komentarze:

  1. O nie, nie przestawaj, toż Fredro byłby z Ciebie dumny, kobieto:-) Poprawiłaś mi humor po spapranym dniu :-)
    Brawo Ty :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. :))) ani chybi zostać Tobie cnotliwą mniszką przyjdzie, co od zadęcia krótką drogę do pierdnięcia przejdzie.
    Ta mniszka cnotliwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taa... Zakon świętej Katarzyny - Cztery Nogi Spod Pierzyny? To chyba rzeczywiście coś dla mnie, zostanę Cnotliwą Frau Be od Blondynów.

      Usuń
    2. Eeee tam, szkoda Cię do Cnotliwych od Blondynów ;)

      Usuń
    3. Ten przymiotnik to tylko taka przykrywka - blondyni są właściwą częścią mego świąto(je)bliwego powołania :)

      Usuń
    4. Nie zasługują sobie na to. Ci blondyni, rzecz jasna ;)

      Usuń
    5. Jeśli nie blondyni to kto?!

      Usuń
  3. Hyhyhyhyhy jestem potworem! :D


    ps. tak żeby nikt nie widział, brakuje "r" w "druga Reduta Ordona".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uprzejmie dziękuję za korektę, oddałam mózg do pralni.

      Usuń
  4. Moje trucie rzyci stało się inspiracją do napisania wiersza, teraz mogę poszukać miejsca do zdechnięcia w pełnej chwale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałoby się powiedzieć: zdychaj w pokoju i niech Ci Internet lekkim będzie, ale po co? Młodo już nie umrzesz, zdrowo też nie... To już lepiej żyj. W chwale umiarkowanej, aby nie przyćmiła mojej.

      Usuń
    2. Ile masz wzrostu? Chcę wiedzieć kto kogo przyćmi.

      Usuń
    3. 168 cm, ale jakby co, to od razu zapowiadam, że mogę Cię przyćmić kubaturą i tonażem.

      Usuń
  5. Ale zjadać mnie nie wolno. Jak się wyprostuje to 170 cm. Przechodząc na podwórkowy slang - mogę Ci napluć na głowę joł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie wyobrażasz sobie, że chciałabym zjadać coś tak niestrawnego? I w dodatku plującego mi na głowę (jadem!).

      Usuń
    2. Prędzej wydzieliną z płuc. Oddaje Tobie co kryje w sobie! (hyhyhy przepraszma musiałam :D)

      Usuń
    3. Zabrzmiało jak podniosły hymn... To graniczy wręcz z religijną czcią!

      Usuń
    4. Zaiste, dlatego nie mogłam się powstrzymać. Choć to akurat faktycznie było niesmaczne :D

      Usuń
    5. Ratuje Cię w moich oczach hołd, jaki mi złożyłaś w sakralnym uniesieniu.

      Usuń
    6. Nie przywiązywałabym do niego zbyt dużej wagi, od przeszło tygodnia nie postępuję w pełni świadomie. Cud, że się nie ślinię.

      Usuń
    7. Nie upadaj na duchu, może niedługo zaczniesz.

      Usuń
  6. A niech mnie!
    Muchy zbladły i padły!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem. Nie powiedziały.

      Usuń
    2. Jak zwykle. Szufelka, zmiotka, torba śmieciowa!
      ;)))

      Usuń
    3. Dla tych owadów litości nie mam. Autentycznych czy z mojego komentarza. Nie lubię ich i już.

      Usuń
    4. A co one winne, że są takie, jakie są? Ludzie mają rozum, a są dużo gorsi.

      Usuń
  7. Linko, rusz do piora sama! Skoro taka z Ciebie dama,
    litosc miej nad ta bidula, jej mozgowym dwom polkulom.
    Dosc ma pracy w marnym gronie, spracowane biedne dlonie,
    chaos w domu jak w oborze, ze ogarnac go nie moze.
    Czasu tez ma nie za wiele w dzien powszedni i w niedziele,
    a Ty nad nia z batem stoisz, chyba boga sie nie boisz,
    kazac pisac poematy. Lepiej zaparz jej herbaty,
    a do wierszy sama siadaj, zgrabne rymy sobie skladaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypraszam sobie, jakiej herbaty?! Same sobie pijcie to świństwo!

      Usuń
    2. W przedostatniej linijce to KAZAC to ma byc karzonc (fonetycznie). Qrcze, ten brak znakow diakrystycznych! Wrrr...

      Usuń
    3. Pomyliły Ci się znaki diakrytyczne z diakrostychem.

      Usuń
    4. Piwa, wody bąbelkowej, mleka!

      Usuń
    5. Chciałam odpisać zabawnie, błyskotliwie i z polotem, ale jedyne co przychodzi mi do głowy to: Linka, Linka ty stary rowerze.

      Usuń
    6. Krakowskim targiem - dwa kufle poproszę.

      Usuń
    7. Linka, cho do mnie na bloga! Tam jest dzisiaj polot co sie zowie.
      http://swiattodzungla.blogspot.de/2017/10/o-jesiennym-dniu.html

      Usuń
    8. Ja tam jestem samozwańczą królową zwieracza!

      Usuń
    9. Że niby u mnie polotu za grosz? To bardzo być może...

      Usuń
    10. Linka - zwieracza trzymającego czy nietrzymającego?

      Usuń
    11. Zwieracz tez wazny, ale miesnie Kegla tez trzeba regularnie cwiczyc.

      Usuń
    12. Nauczyli mnie tego w szkole rodzenia - ćwiczenia nie do przecenienia :)

      Usuń
    13. Ja przez cale zycie trenuje, tak mimochodem przy inynch zajeciach.

      Usuń
    14. Oczywiście, że trzymającego. Jestem bardzo wstydliwa i nie załatwiam się byle gdzie!

      Usuń
    15. Tak mimochodem to wszystkie trenujemy.

      Usuń
    16. Linka! Tak nie można! Własne majtki to nie jest "byle gdzie", więcej szacunku dla bielizny.

      Usuń
    17. Frau Be, czyzbys juz wyprobowala?

      Usuń
    18. Chyba faktycznie poczuły się urażone, aż mnie guma ścisnęła.

      Usuń
    19. Nie dam się zastraszyć! Na pohybel z gaciowym uzurpatorem!

      Usuń
    20. Biedne majciochy, taki afront...

      Usuń
    21. Nie miałam okazji, mam cholernie szczelne zawory. Najlepiej to widać w czasie długich podroży - wszyscy lecą na każdym postoju do kibla, nie wyłączając Letniej i tylko ja zostaję sama.

      Usuń
    22. Ja tam sikam jak nawiedzona, ale tez z racji tendencji do kamieni nerkowych musze bardzo duzo pic.

      Usuń
    23. Myślę, że i tak bym Cię pobiła ale wchodzimy na śliskie tematy, więc odpuszczam :D

      Usuń
    24. Ja piję bardzo dużo, bo lubię, ale nie jestem rozrzutna.

      Usuń
    25. Linka, nie odpuszczaj - stawajcie w szranki!

      Usuń
    26. Azaliż również posiadam zawory niczym węzeł gordyjski, więc w tej materii odpuszczam. Cieszę się, że jak zawsze rozmowa była na temat wpisu. Idzie nam coraz lepiej!

      Usuń
    27. A sama se zaliż. Poza tym - jak nie na temat, jak na temat?! Na dużo tematów nawet!

      Usuń
    28. Hyhyhyhy jeszcze wyjdzie, że to synonim w nowomowie.

      Usuń
    29. Nowomowa i tak nie zna pojecia synonimu.

      Usuń
    30. Nowomowa zna "ubogacanie", "celebrytów", "dizajn" i "projekt".

      Usuń
    31. Linka, ten synonim to Ty czy dupa?

      Usuń
    32. Masakra, pani prostytutka, takze (zamiast tak, ze) i wiele innych cudownosci.

      Usuń
    33. "Pani prostytutka"? Umarłam :D

      Usuń
    34. Nie slyszalas jeszcze? Zamiast mezczyzna czy kobieta, nowomowa uzywa pan, pani. A zeby rozroznic jedna pania od drugiej, slyszy sie pani oskarzona, pani emerytka, pani prostytutka, pan sklepikarz i takie tam.

      Usuń
    35. Ja pierdykam, jeszcze mi w ucho nie wpadło. Pan ksiądz jeszcze proponuję!

      Usuń
    36. Pani Linka brzmi godnie!

      Usuń
    37. A pani Dzieweczka to chyba oksymoron?

      Usuń
    38. Pani Frau ma tyle samo sensu co fala tsunami.

      Usuń
    39. I w tym właśnie leży najsmakowitszy smaczek.

      Usuń
    40. Dziś nie dostrzegam smaczków, dziś najchętniej przyjełabym pozycję embrionalną i czekała na apokalipse zombi. Tylko @(#?'+"! nie dam rady.

      Usuń
    41. Cóż, są i tacy, którzy chcieliby i daliby radę, tylko że do roboty muszą zapierdalać.

      Usuń
    42. Dzisiaj biorę w ciemno Twój kołchoz razem ze Staszkami, Aneczkami i Babarybami, jeśli Ty weźmiesz moją czarną listę.

      Usuń
    43. A co proponujesz na liście?

      Usuń
    44. Za grosz w Tobie hazardzisty :D o właśnie chyba czas poprawić sobie humor i sprzeniewierzyć majątek, posag i Lunę.

      Usuń
    45. Takie geny. W mym rodzie nie było hazardzistów.

      Usuń
    46. Nie uważasz, że to straszne nudziarstwo obarczać wszystko genami? A co z wolną wolą, indywidualnością i niepowtarzalnością skurczybyka zwanym JA-wewnętrznym. O ile lepiej brzmi - sądzę, że hazard jest do dupy, a nie bla bla rody.

      Usuń
    47. Nie mamy wolnej woli, istnieją tylko złudzenia co do niej. Ale przynajmniej posiadam jakieś "ja". I indywidualność z niepowtarzalnością zapisane w DNA.

      Usuń
    48. Ależ oczywiście, że mamy tylko została ograniczona do poziomu ameby przez normy, zakazy i Twoje, czy moje poczucie obowiązku (dlatego masz całkowitą rację co do złudzenia). Najlepiej widać to przez pryzmat dziecka. Niezmiernie bawi mnie ogóle przyjęta zasada, że dzieci są od kołyski ucieleśnieniem dobra i cnót wszelakich. Dziecko bez odpowiedniego kształtowania i strofowania jest bytem egoistycznyn, próżnym,żadnym władzy i atencji (tak na marginesie "Władca much" jest jedną z moich ulubionych książek), ale to czy pójdę do biedronki i ukradnę Świeżaka, czy za niego zapłacę jest moją wolną wolą.

      Usuń
    49. Ależ oczywiście, że nie mamy. Mam wolę kupić dom z ogrodem za uczciwie zarobione pieniądze, ale ani nie mam możliwości ich zarobić, ani tym bardziej kupić domu z ogrodem. A co z wolą tego, kto chciał żyć, ale zabił go pijany debil, który na moich oczach wjechał w ludzi na przystanku? Mam również (wciąż, zawsze i nieodmiennie) wolę być z BMŻ do końca świata i o jeden dzień dłużej, ale mogę sobie moim wyborem dokonanym w ramach wolnej woli dupę podetrzeć. Złudzenie, że masz wolną wolę, bierze się z możliwości decydowania, którą parę majtek dzisiaj ubierzesz - o ile nie została Ci ostatnia para.

      Usuń
    50. Czyli, jak się nie obrócisz, tak dupa zawsze z tyłu, o.

      Usuń
    51. Ależ oczywiście, że mamy. Teraz poruszyłaś kwestię okoliczności i punktu widzenia. Ten co prowadził po pijaku - jego wola. Sprawa z BMŻ - mogę tylko przypuszczać, że to okoliczności, choć nadal możesz go spacyfikować, zakneblować i trzymać pod łóżkiem. Ja też chciałabym móc latać, nurkować, czy skakać ze spadochronem i mogę! Ale czy to przeżyje to inna sprawa. A przecież nigdy nie paliłam, a w rodzinie nikt nie chorował - moja wola została ograniczona przez okoliczności.

      Usuń
    52. I co z tego, że wola pijaka? Ja pytam o wolę ofiary, która nawet tyłka już sobie nią nie podetrze. To, co napisałaś o sobie, tylko potwierdza, że nie mamy wolnej woli. Ewentualnie mamy jej namiastkę i możemy się łudzić, że mamy pełną.

      Usuń
    53. Tak. Przynajmniej moja dupa. Zawsze z tyłu.

      Usuń
    54. Tu poruszyłyśmy sprawę poczucia sprawiedliwości i to mocno subiektywnej ;)

      Usuń
    55. Nie widzę. Ale może dlatego, że ta też nie istnieje :)

      Usuń
    56. A tu wyjątkowo calkowicie i bezapelacyjnie się z Tobą zgadzam :-D

      Usuń
    57. Nie może być... Temperaturę mierzyłaś?!

      Usuń
    58. Tylko cieniasy zawracaja sobie głowę temperaturą!

      Usuń
    59. Słusznie i naukowo. W moim przypadku jest to w ogóle czynność absurdalna - nawet w stanie agonalnym nie miewam gorączki.

      Usuń
    60. O proszę czyli jednak czasami coś Cię bierze. A mówią, że złego to ani kijem przez szmatę nie ruszy, czy jakoś tak ;-)

      Usuń
    61. W pierwszej klasie miałam ospę, a miesiąc przed ślubem świnkę. Pierdolec się liczy?

      Usuń
    62. O a u mnie nikt nigdy nie miał świnki. Pierdolec jest jak sraczka - jedni myślą, że na to się umiera inni po prostu żyją dalej.

      Usuń
    63. I to bez gorączki!
      Dobra, spierdzielam do domu. Umieram z głodu. Masła, majonezu, mleka!!!

      Usuń
    64. Przeciez to pierdylion kalorii!!!

      Usuń
    65. Kalorie są jak bakterie - nikt ich gołym okiem nie widział, co znaczy, że ich nie ma.

      Usuń
    66. Znaczy, witaminy, bogowie i gronkowce?...

      Usuń
    67. Chociaż, co do gronkowców... :D

      Usuń
    68. Zdaje mi się, że można je zauważyć.

      Usuń
    69. Oglądałyśmy z Tobołkową gołym okiem tylko duszyczki gronkowców :)

      Usuń
    70. Niekoniecznie, skoro to duszyczki były, to pewnie gronkowce pogibły.

      Usuń
  8. Pani Frau popełniła wiersz...
    ludzie są jak widać zdolni do wszystkiego...
    jakichś koligacji genealogicznych z Fredrą nie odkryłaś w gałęziach drzewa rodowego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego już druga osoba pomawia mnie o związki z Aleksandrem hrabią?! Co prawda do Odrzykonia mam rzut berecikiem, ale moja krew błękitna z innych stron na świat wykipiała.

      Usuń
    2. aż tak odważny to nie jestem, żeby zaglądać Ci w kolor krwi, ani też do garnków kipiących - wolny jestem od rozpasanej ciekawości.
      dla mnie cudo - będziesz kontynuować flirt z poezją? może raj utracony Miltona streścisz w kilkunastu linijkach wierszem?
      można zamówienia składać? (a co? gorszy od Linki jestem?)
      no. to teraz juz sie doigrałem, bo jako drogowskaz pozostałym pokazałem ścieżkę Twojej kariery - już się nie wykpisz tak łatwo!

      Usuń
    3. Wykpię się, wykpię - pisanie wierszy to jednak nie moja specjalność. Póki co, bliższa jestem popełnienia harakiri niż streszczenia Miltona - co nie znaczy, że odmawiam wenie, kiedy przychodzi. Aktualnie popadłam w romans z muzą prozy zgoła niepoetyckiej i dopóki mi nie przejdzie, reszta idzie na bok.

      Usuń
    4. brnę wciąż w bardziej niebezpieczne ścieżki - romans z kobietą masz? do tego jakąś antyczną, być może zgoła nieżyjącą... to się jakoś brzydko nazywa i nawet wiedzieć nie chcę chyba... podobno z gustami się nie dyskutuje, więc zostaje życzyć spełnienia marzeń, co niniejszym czynię lekko tylko kręcąc głową ze zdumienia.

      Usuń
    5. Ale własnie teraz dewiacje są w modzie!

      Usuń
    6. modna Pani?
      czy aby na pewno? - zdawało mi się, że poglądy masz wyrobione i dość radykalnie ukorzenione, a taka moda, to może Ci co najwyżej ... (Jasiu powiedz pani, gdzie moda może pani skoczyć...)

      Usuń
    7. No i zdemaskowałeś mnie jak Józio Młodziaków!

      Usuń
  9. Rymy porzadne, dopracowane, ale najlepsze jak zwykle komentarze :)
    Zwieracze mam w porzadku, wytrzymaly :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu nie było powodu, żeby nie wytrzymały!

      Usuń
    2. Oj, bylo, bylo. W zadnym wypadku nie przestawaj blogowac, bo mi sie puste miejsce w blogach zrobi!

      Usuń
    3. Póki co, ani mi to w głowie!

      Usuń
  10. Uśmiałam się i przez Ciebie spać mi się odechciało :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Jebel! A myślałam, że to moje regionalne słowo (lub stan ;D)!

      Usuń
    2. To ani ogólnopolskie, ani regionalne - raczej slangowe :)

      Usuń
    3. Ale to o tego jebla chodzi co w głowie? ;)

      Usuń
    4. Oczywiście, że o tego :)

      Usuń
  12. Hmmm...W szranki z Redutą Ordona...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciała, nie chciała, ale tak wychodzi!

      Usuń
    2. Pomówienie, zniesławienie, znieważenie i profanacja?...

      Usuń
    3. Profanacja nie, jeszcze żyję i święta nie jestem.

      Usuń
    4. A co to przeszkadza? Już tacy byli, którym pomniki za życia stawiano i nie oponowali, tylko robili przerwy w swoich wywodach, oczekując na huragany braw. Nie chcesz być santo subito?

      Usuń
    5. Nie dziękuję, nie nadaję się do życia na piedestale. Teraz powinno paść, że jestem niczym szara eminencja, ale też nie. Jestem szarą, ale masą i bardzo mi z tym dobrze!

      Usuń
    6. E tam. Ja bym się nadawała.

      Usuń
  13. Cudne rymy! Zasługujące na Literacką Nagrodę Nobla;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie pobiorę jakąś konkretną nagrodę, za którą idzie kasa :) Cierpię na potężny deficyt...

      Usuń
  14. Nie czujesz jak rymujesz :) zawsze wiedziałam, że nie na darmo ten łeb na karku nosisz :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak przestaniesz, to Cię znajdę i zaleję moim sadłem! Urlop - tak, ale zupełnie przestać? N I E !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No już dobrze, dobrze... Przecież donikąd się nie wybieram.

      Usuń
    2. Nie wymawiając, znam takich, co kasują blogi znacznie częściej :))

      Usuń
    3. Ja też, ale to tacy, którzy nie umieją pisać tak fajnie jak Ty

      Usuń
  16. a jużci wierszaydło nie kulawe i satyrą zionie rewelacyjną
    zatem wieczorowo macham z wajkowskiego Podlasia - Dośka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze tak , czekam na urlop zimowy

      Usuń
    2. Podlaski Wajków? Toć to rzut beretem!

      Usuń
    3. Czy w takim razie zamierzasz rzucać w Gryzmolindę beretem?

      Usuń
    4. Nawet beretu nie posiadam. Trzebaby zanabyć.

      Usuń
    5. Koniecznie, bo czym rzucisz? Biustonoszem?

      Usuń
    6. Eeeeee....lot biustonosza jest chyba jakiś wirujący, gdyby rzucać nim daleko. Ale zarówno rzut beretem jak i rzut biustonoszem jest prowokacją do snucia różnych teorii. Także będę rzucać biustonoszem na podłogę lub do kosza z praniem. Niech Gryzmolinda śpi spokojnie ;))

      Usuń
    7. Swoją drogą, to ciekawe, jak by to było dostać w głowę wirującym biustonoszem. Zwłaszcza podczas snu :)

      Usuń
    8. niech nie ciepie garderobą , jeno przybędzie ,a wtedy zaczniemy porównywać gabaryty .
      wirujący owy wypchany ma być czy opustoszały ?

      Dośka vel Gryzmolinda

      p.s. Ja a kaj ty zamieszkujesz?

      Usuń
  17. A ja jestem zachwycona Twoim poematem!!! Miała rację Linka, że wiersza od Ciebie zażądała :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro już wszyscy zaakceptowali fakt, że uległaś mojemu nieziemskiemu urokowi i niebagatelnej osobowości to czas to wykorzystać. Kobieto, przynieś mi Monte!

      Usuń
    2. Niedoczekanie Twoje. A sama se przynieś!

      Usuń
    3. Ej no, nie bądź złamas. Dobra, żeby nie było że sępie, dajesz Monte, a ja odpalę Ci wyborne plindze! Przepraszam - placki ziemniaczane.

      Usuń
    4. Phi! Sama sobie zrobię lepsze!

      Usuń
    5. A tu akurat śmiem wątpić. Twoje pewnie mają masło, majonez i mleko.

      Usuń
    6. No przecież własnie mówię, że są lepsze!

      Usuń
    7. HA! Mąka też jest biała i na "m". Przyznaj się Frau wsuwasz po cichutku mąkę jak myszka?

      Usuń
    8. Nie. Li i jedynie w stanie ugotowanym.

      Usuń
    9. Jeśli przypalisz mąkę, albo inaczej, jeśli będziesz ją smażyć aż zrobi się brązowa to później można ją podpalić i płonie na niebiesko! Sprawdziłam!

      Usuń
    10. Nie takie rzeczy się robiło na biol.-chemie!

      Usuń
    11. A napalm umie Dusza zrobić?

      Usuń
    12. Napalm to ja w przedszkolu robiłam!

      Usuń
    13. Napalmem to ja... dobra wolę pozostawić to bez odpowiedzi :D

      Usuń
    14. I tak wiem, co chciałaś napisać. Nihil novi sub sole, podejrzewałam Cię o to.

      Usuń
    15. Napalmem to ja przedszkole spaliłam!

      Usuń
    16. Mogłabym być wróżką.
      Pewnie mój dealer... znaczy... szef dystrybucji dotarł do Ciebie :)

      Usuń
    17. Szefem dystrybucji okazała się być moja własna Rodzicielka, więc nie dziękuję.

      Usuń
  18. Oj tam, oj tam...parę rymów dobrze Ci zrobi :) Żeby tak zaraz chcieć uciekać z bloga...? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, najgorsze za mną :)

      Usuń
    2. Frau Be rymy te spisała,
      choć ochoty nań nie miała ;)

      Usuń
    3. Najważniejsze, że przeżyła -
      teraz będzie się byczyła!

      Usuń
  19. No proszę, przeczytałem kilka rymów i z uśmiechem zacząłem dzień. Nie szkodzi, że deszczowy.
    Brawo!
    :)

    OdpowiedzUsuń