sobota, 22 września 2018

491. Jestem głupia, głupia, głupia, głupia!

Furia mnie tłucze od czwartku – wściekłość na samą siebie i na moją bezdenną głupotę! Pluję sobie w brodę tak, że ślina dynda mi już do palców u stóp, a na widok lustra lub czegokolwiek, co pokazałoby mi moje odbicie, czmycham z podkulonym ogonem, bo spojrzenie samej sobie w oczy mnie przerasta.
Co zmalowałam? Najpierw, na wypadek, gdyby ktoś nie pamiętał, z kim pracuję, można sobie przypomnieć tutaj, tutaj, tutaj tutaj.
Otóż jakieś cztery miesiące temu wymyśliłam w pracy pewne przedsięwzięcie. Podzieliłam się pomysłem z Kościotrupem, którego zamierzałam poprosić o współpracę. Tymczasem za szafą podsłuchiwała Prostaczka, a potem wyskoczyła jak diabeł z pudełka i zaczęła się wpieprzać w mój plan ze swoimi pomysłami na udoskonalenie. Spuściłam ją po brzytwie, bo tym, czego nie lubię najbardziej, jest bylejakość, Prostaczka zaś jest mistrzynią miernoty i chały. Nie zdarzyło mi się jeszcze ujrzeć czegoś, co zrobiłaby dobrze i nie na odpierdziel.
Następnie przyszły upały, a wraz z nimi rozmiękczenie mózgu i odłożyłam sprawę ad acta. Dopiero ostatnimi dniami, gdy temperatury w końcu nieco odpuściły, wróciłam do sprawy i powoli zabrałam się za jej planowanie. W międzyczasie poprzychodziły mi do głowy pomysły racjonalizatorskie i w pocie czoła zaczęłam je dopracowywać, udoskonalać i dopieszczać. We wtorek ujrzałam się bliską sukcesu, a w środę Prostaczka z Kałmukiem porozwieszały ogłoszenia i ledwo uwierzyłam w to, co widzę: Prostaczka ukradła mój pomysł sprzed czterech miesięcy i, zaprosiwszy do współpracy Kałmuka (który jest zupełnie niekompetentny), wykonały mój plan w sposób żenujący. Nie padłam ciepłym trupem na miejscy tylko dzięki moralnemu wsparciu Góralki i Kościotrupa. I jako że pierwsze przykazanie w moim dekalogu brzmi: nie będziesz dawać satysfakcji tumanom i półgłówkom, nawet nie mrugnęłam okiem. Moje zweryfikowane plany i tak różnią się dalece od żałosnej chałtury tej ograniczonej umysłowo dwójki, więc niech się bujają, a ja jeszcze popracuję i zrobię swoje po swojemu.
A teraz ad rem. Gdzie w tym wszystkim miejsce na moją tytułową głupotę? Otóż popisałam się nią zaraz w czwartek, robiąc coś tak godnego pożałowania, że najchętniej zapadłabym się pod ziemię: z własnej, nieprzymuszonej woli, wiedziona jakimś niekontrolowanym odruchem pomogłam Kałmukowi w pracy, z którą sobie nie mogła poradzić!!!
I teraz macie święte prawo, a nawet powinność, złożyć w komentarzach wiązanki najwymyślniejszych obelg pod moim adresem. Na wszystkie solennie zasłużyłam.

72 komentarze:

  1. Moje pierwsze w dekalogu pracy (bo mam dwa dekalogi, na pracowników i na resztę świata) brzmi, by nie objawiać swoich planów.
    A że pomogłaś – DOBRZE! Niech wie, że spłynęło to po Tobie. To jest właśnie nie dać satysfakcji za kradzież.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale źle, bo ja się z tym źle czuję.

      Usuń
    2. Zależy też od intencji. Można po prostu pomóc, żeby okazać dobroć i tyle.

      Usuń
    3. Wcale nie chciałam okazywać dobroci. Po prostu zadziałał jakiś bezrozumny odruch - zobaczyłam, że się głupol męczy i powiedziałam: "Nie mogę patrzeć, jak się mordujesz, daj, zrobię Ci to sześć razy szybciej i potem już będziesz miała z górki". No i zrobiłam to. Tfu!

      Usuń
    4. Wypisz, wymaluj, jak ja :)

      Usuń
    5. Nie jest to dla mnie wystarczająca obelga. Prawdę powiedziawszy - żadna!

      Usuń
    6. Dlaczegoś głupia? Boś dobra. Dlaczegoś dobra? Boś głupia.

      Usuń
    7. Ja to znałam w nieco innej wersji.
      - Czemu płaczesz?
      - Bom biedny.
      - Czemuś biedny?
      - Bom głupi.

      Usuń
    8. Nie mam zamiaru wyrażać się obelżywie o osobie, która zachowuje się normalnie w tym nienormalnym świecie. To daje pewną nadzieję na choć trochę lepsze czasy...

      Usuń
    9. Kochana, lepiej to już było.

      Usuń
    10. Radio Erewań się kłania :)

      Usuń
    11. Raczej doświadczenie życiowe.

      Usuń
  2. Trudno znaleźć odpowiednie słowa na określenie takiej kolosalnej matkoteresowatości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, dalej, nie żałuj sobie, bo moja głupota mnie przerosła.

      Usuń
    2. Jesteś jak skrzyżowanie Świętego Mikołaja z dr. Zosią z "Na dobre i na złe"!
      Na razie tylko na tyle mnie stać, ale myślę nadal...

      Usuń
    3. Myśl, myśl, bo słabo Ci idzie. Nawet nie wiem, kto to jest dr Zosia.

      Usuń
    4. Poddaję się! Znacznie łatwiej jest skomplementować kobietę niż obrzucić obelgami...

      Usuń
    5. Nie możesz się poddać. Może spróbuj zacząć od komplementów - a nuż któryś okaże się nietrafiony i będzie go można zaliczyć jako inwektywę?

      Usuń
    6. Doktor Zosia to SAMO DOBRO :D

      Usuń
    7. No to dramat prawdziwy. Ja chcę być Frau Be Samo Zło!

      Usuń
    8. O! Przypomniał mi się Rysiek z Klanu (o nim chyba słyszałaś), też masz jego cechę nachalnego dobroczyńcy!

      Usuń
    9. Ledwo o "Klanie" słyszałam, kto to Rysek nie wiem, a o istnieniu jakiegokolwiek dobroczyńcy nie mam zielonego pojęcia!

      Usuń
  3. Nigdy nie mów o swoich planach. Pokazuj efekty. Tego nauczyło mnie życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam uzgodnić pewne rzeczy z Kościotrupem, to nie jest robota dla jednej osoby. Poza tym obelgi proszę, należą mi się, jak chłopu ziemia.

      Usuń
    2. Kurwy i szmaty, a nade wszystko złodziejki bez honoru- bardzo proszę. A Ty- naiwna i uczciwa, za bardzo jak się okazało 🙁

      Usuń
    3. Obelgi miały być dla mnie, za skończone frajerstwo. Szmaciszcza niech się walą.

      Usuń
    4. Lepiej być frajerem niż kurwą bez honoru. Nie będzie obelg. Nie kopie się leżącego.

      Usuń
    5. Dzięki, tym razem lepiej się spisałaś. Jestem leżąca i kwicząca, głównie za sprawą własnej głupoty.

      Usuń
    6. Przed chwilą wpadł mi w ręce tekst, który perfekcyjnie pointuje Twoją sytuację 'Błogosławieni ci, którzy potrafią śmiać się z własnej głupoty, albowiem będą mieli ubaw do końca życia'- ks. Jan Twardowski. Chyba se to palnę na motto bloga, pocieszy mnie, jak znowu zrobię coś durnego, gdyż, jak się zapewne domyślasz, nie jesteś osamotniona 😉

      Usuń
    7. Piękne! palnij sobie, a ja mam ochotę popełnić plagiat - ale legalnie :)

      Usuń
  4. Masz rację, głupota i naiwność nieuleczalne! ale może pocieszy Cię to, że też tak miałam, do niedawna, a teraz, zanim sie z czymś wyrwę, liczę do 10 lub gryzę się w język!
    Niestety, dla świata cynicznych drani jesteś stracona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle jestem stracona, dla świata normalnych też, bo zachowałam się żenująco nienormalnie.

      Usuń
  5. Wystaw się z drugiej strony z kartką KOPNIJ MNIE W ZADEK - ale ludzkie odruchy są dla nas ,ludzi naturalne. Jakieś jesteśmy niereformowalne... Też nie raz się policzkowałam przed lustrem i co ?? pomogło ? ni chuja ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie strasz mnie... Jeżeli to niereformowalne, to przepadłam z kretesem.

      Usuń
  6. Nie znajduje wyrazow, ktore by okreslily twoje postepowanie…
    sama sobie nawymyslaj jeszcze bardziej, jezeli juz musisz, i jezeli poprawi ci to samopoczucie, kazdy ma w zyciu napady glupoty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jest tak źle. Nie jesteś głupia, bo osoba głupia nie wie że jest głupia, bo... jest głupia!
    Ty jesteś szlachetna!
    Jak tam, lepiej Ci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorzej! Wcale nie chcę być szlachetna wobec tych... tych...
      Chcę być wredna!

      Usuń
  8. No już, już ... wystarczy tego kopania i plucia na siebie.
    Stało się i tyle, a na drugi raz umów się z kimś w pustej klasie, jeśli chcesz cokolwiek omówić.
    Poza tym, sama napisałaś, że to, co Tobie ukradła ta menda, zrobiła na odwal się i nie przypomina pierwowzoru, więc masz szansę na rehabilitację.
    A może będzie kiedyś okazja, żeby Prostaczkę wpuścić w maliny jakąś prowokacyjką?? No?? Co Ty na to?
    Ja wiem, że g ....wna lepiej nie ruszać, ale jak się człowiek odpowiednio ubierze i zabezpieczy, to smród i odprysk poleci w tę stronę, co trzeba, bynajmniej nie Twoją.
    Do dzieła, Zła Frau Be!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prowokacyjka to bardzo dobry pomysł. Dzięki - rozważę!

      Usuń
    2. Nnno! I to się mnie podoba, a nie jakieś tam kopanie się po tyłku i wyzywanie od najgorszych.

      Usuń
    3. Ale nikt nikogo nie kopie.

      Usuń
  9. Nie wiem zupelnie co napisac, za wiele z tego belkotu nie zrozumialam, tyle tylko ze nie za dobrze sie w tej Twojej pracy dzieje. Poza tym, niepokoi mnie ze wszyscy sa be a tylko Ty cacy. Chyba jednak swiat nie jest taki jak Ty go widzisz. Ale to tylko moje osobiste zdanie.
    Co do tematu - ja bym sie tez wkurzyla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, czysta polszczyzna napisany, ale jednak... W sumie to nie wiadomo o co chodzi tylko ze wszyscy sa miernotami i prostakami wokol Ciebie. Przynajmniej w pracy.

      Usuń
    2. Nie wszyscy, to raz. A dwa - pracuję tu od 26 lat i znam to gówno od podszewki, to dość, żeby wiedzieć, co mówię.

      Usuń
  10. Oj tam, oj tam...z litości pomogłaś, się wykazałaś dobrym sercem oraz szlachetnością i takie tam. Nie pocieszam gdyż nie umiem ale na Twoim miejscu czułabym się jakbym pokazała hołocie co znaczy pańskie serce ;-)
    Jeżeli wolisz połajanki to se sama nawrzucaj bo ja nie widzę powodu. Może tylko tyle, żeś naiwna odrobinkę i masz serce miętkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieuleczalnie naiwna i durna jak patison w occie.

      Usuń
  11. no powinnam napisać cos Ty narobiła
    no ja bym się na takie cos nie zebrała choć mówią ze najgorsza zemsta jest wybaczenie
    a Ty pokazałaś ze jesteś ponad ich podłość


    uwielbiam do Ciebie zaglądać

    OdpowiedzUsuń
  12. No nie !!! Tak się nie robi !!! Co teraz sobie pomyśli Kałamuk o Tobie ?! A może Ty się zmieniasz i teraz już tak będzie - zawsze ? One kradną Twój pomysł, a Ty im jeszcze przyklaskujesz ? Kobieto szalona i zmienna !!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Parę razy w życiu też tak pomogłam zupełnie nie temu, komu trzeba, jedyne pocieszenie, że dobro podobno powraca, więc jest i nadzieja, że do Ciebie też powróci, tyle że z innego źródła.
    Nie obrzucam inwektywami kogoś, kto sam siebie już tak zgnębił, że się podnieść nie może. Jedno jest pewne - ilekroć podzieliłam się za wcześnie momim pomysłem, przepadał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobro nie powraca, o czym przekonałam się już bardzo, bardzo wiele razy i to dobitnie. To tylko slogan.

      Usuń
    2. Może to kwestia przekonania, bo do mnie wraca, od kiedy przestałam wierzyć, że ta osoba, której je okazałam, musi mi je oddać. Przeważnie dostajemy dobro z zupełnie innej strony.

      Usuń
    3. Może to kwestia zbiegu okoliczności... Ale też ciekawy punkt widzenia, warty zastanowienia.

      Usuń
  14. Cenię samokrytykę, ale nie aż do tego stopnia. Człowiek czasami popełnia coś w niekontrolowanym odruchu, ale to wcale nie musi wynikać z głupty. Inna sprawa, że kradzież pomysłu powinna być karana z urzędu, tylko jak to udowodnić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świadkowie są, owszem. Ale w tej chwili już mi to zwisa, powiewa i łopocze na wietrze.

      Usuń
  15. Czasami dobroć wychodzi nam na złe...I jak tu zrozumieć przewrotny los...

    OdpowiedzUsuń
  16. Łał, tyle już napisali moimi poprzednicy, że powiem krótko:
    Tylko mądry człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że zrobił coś głupiego.
    Ktoś już wcześniej przede mną napisał coś podobnego.
    A z drugiej strony to draństwo kraść czyjeś pomysły, zresztą cosik o tym wiem i też mówiłam o sobie wtedy: Głupia...
    Teraz ktoś robi kasę na tym, co kiedyś wymyśliłam... A więc także jestem Głupia...:(

    OdpowiedzUsuń
  17. Po pierwsze, jesteś głupia tylko dlatego, że twierdzisz, że jesteś głupia! Po drugie jesteś po prostu dobrotliwie naiwna, bo nie spodziewasz się najgorszego po tych, którzy dali Ci już do tego powody. Po trzecie, tylko mądrzy ludzie uczą się na własnych błędach, a Ty do takowych należysz. I jak jeszcze raz napiszesz, ze to ty jesteś głupia, to nie wiem, co ci zrobię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dobrze, że jesteś! Odczuwam dojmującą potrzebę kontaktu mailowego z Tobą :)

      Usuń
    2. Nie ma problemu - zawsze możesz napisać :-) Ja sama mam już jakiś jesienny spleen - chyba ostatnio za bardo skupiam się na sobie w przerwach miedzy szukaniem możliwości zarobkowania :D

      Usuń
    3. A na kim/czym masz się skupiać? Nie masz tam, gdzie jesteś, zbyt wielu możliwości :)

      Usuń
    4. Tylko ważne, żeby w tym nie popadać w egoizm :/

      Usuń
    5. Jak się okazuje, bycie nieegoistą szkodzi - i to bardzo.

      Usuń