niedziela, 30 grudnia 2018

514. Deser, czyli 3 razy „W”


Na hradczański deser zostawiłam sobie coś, co odbiera mowę. Wystarczy odwrócić się tyłem do wcześniej opisanej bazyliki św. Jerzego, spojrzeć na trzeci dziedziniec i człowiek niemieje z zachwytu, bo jego wzrok pada na coś, co wypełnia pole widzenia w pionie i w poziomie.


Oto słynna praska archikatedra, najpierw pw. świętego Wita, a od 1997 roku pw. świętych Wita, Wacława i Wojciecha. Wszyscy na „W”.


Zanim powstała, w 925 r. wzniesiono w tym miejscu pierwszy kościół – romańską rotundę. Inicjatorem był święty król Wacław. W 1085 r. zastąpiła ją romańska bazylika, w której dokonano pierwszej koronacji w Czechach – Wratysława II. Tutaj również – w 1303 roku – miał miejsce ślub Polki, córki ostatniego z Piastów, Ryksy Elżbiety z Wacławem II. Ten architektoniczny klejnot Europy i jedna z najpiękniejszych świątyń na świecie zaczęła powstawać w 1344 r. Efekt jest piorunujący. Te rozliczne przypory i łuki przyporowe!



Ten las pinakli z żabkowaniami!




Te rzygacze w wielkiej rozmaitości!





Nie wiem, czy historia architektury zna coś piękniejszego od gotyckiej katedry…


Na elewacji południowej znajdują się charakterystyczne elementy.





Jednym z nich jest Złota Brama, nazwana tak od mozaiki przedstawiającej scenę Sądu Ostatecznego, składającej się z ponad miliona elementów.



Złote okno jest istnym arcydziełem.



Wnętrze składa się z nawy głównej i dwóch naw bocznych...





...posiada wspaniałe tryforium, czyli biegnącą dookoła galerię (dzieło Petera Parlera zdobne w rzeźby i znaki herbowe)...





...i pierwszy raz zastosowane w Europie sklepienie sieciowe, znajdujące się na wysokości 33 metrów (odpowiednik 10-piętrowego wieżowca).




Posiada łącznie 22 kaplice, które sukcesywnie powstawały w następujących po sobie epokach.
W mrocznym, tajemniczym otoczeniu nie wiadomo, w którą stronę najpierw zwrócić oczy.
Ambona, kolumny, figury, nagrobki, ołtarze, ornamenty, rzeźby, tarcze herbowe, witraże, z których autorem jednego (Cyryl i Metody) jest Alfons Mucha…


Barokowa ambona


Piękny, gotycki ołtarz

Kolejny ołtarz gotycki
Nagrobek Leopolda hrabiego Šlika

Groby królów: Ferdynanda I, Anny Jagiellonki i Maksymiliana II

Organy niepospolitej urody

Witraże dodają tajemniczości wnętrzu
Secesyjny witraż Alfonsa Muchy przedstawiający dzieje Cyryla i Metodego
Rozeta ma – bagatela! – ponad 100 m2 powierzchni.



Sporą atrakcją jest późniejsze – barokowe – mauzoleum św. Jana Nepomucena. Grobowiec wykonany jest w całości ze srebra.









Archikatedra jest siedzibą czeskich arcybiskupów i prymasa. Była miejscem koronacji królów, dlatego przechowywane są w niej insygnia władzy królewskiej (berło i jabłko), miecz koronacyjny, korona św. Wacława, a także liczne dzieła sztuki i relikwie. Budowla pojawia się w Procesie Kafki i w Cieniu katedry Miloša Urbana.

67 komentarzy:

  1. Niesamowita archikatedra *.*
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za piękne wspomnienia.
    Pamiętam, że kiedy pierwszy raz stanęłam przed tą niebotyczną budowlą, otworzyłam buzię z zachwytu i zamarłam.
    Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona tak właśnie działa. Żuchwa opada.

      Usuń
    2. Pomalutku się wylizuję... Jest ciężko, ale zbieram się...

      Usuń
  3. Wiesz jak opisałam to zjawisko w swoim poście?

    "pewnego dnia, pośród pięknych kamienic, na środku skąpanego słońcem miasta wylądował macierzysty statek kosmiczny, którym przybyło na Ziemię 1,8 mln krewetkopodobnych obcych. Okazało się jednak, że to kościół."

    Tak, to prawda, ulegam urokowi gotyku, czy to w architekturze, czy kulturze. Jednak ta ciemna elewacja i mroczne zdobienia, skłaniają ku stwierdzeniu, że odbiega to troszeczkę od standardu z jakim kojarzy się Dom Boży. W takich kościołach czuję się dziwnie... Bo nie czarujmy się, albo zwiedzamy dom rodziny Adams, albo wchodzimy do świątyni, a jeśli już świątyni, to pytanie brzmi: czyjej?
    Najważniejsze, że nie wypełzli z tego żadni obcy.

    Jest to fantastyczny przykład architektury dojrzałego gotyku. Brakowało tylko żeby jeszcze nietoperze z gzymsów zwisały.

    Podoba mi się ten budynek jak nie wiem co.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się podoba jak nie wiem, co! Natomiast jakie są/powinny być standardy "domu bożego", nie mam zielonego pojęcia i to chyba nie jest istotne, bo gdyby bóg istniał - byłby wszędzie, od Rowu Mariańskiego po wiejski wychodek z desek.

      Usuń
    2. Dom Boży może sobie być najwyżej jeden w konkretnym miejscu i masz jego opis w Biblii. Ale ona i tak zostanie zniszczona i nie będzie żadnej świątyni.

      Usuń
    3. E tam, w Biblii mam niejedno i co z tego...

      Usuń
    4. Pytasz, to odpowiadam. :P Świątynki nie są do niczego potrzebne. Tu się zgadzamy, chociaż raz. :P

      Usuń
    5. Choć gdyby pogrzebać głębiej, to Twoje "niepotrzebne" i moje "niepotrzebne" mają zupełnie inne uzasadnienie.

      Usuń
    6. Grzebanie też uważam za niepotrzebne. ;)

      Usuń
    7. A w każdym razie bezproduktywne.

      Usuń
  4. Strzelisty gotyk aż za bardzo strzelisty nawet jak na gotyk. Majstersztyk. Bardziej mi się skojarzył z zamczyskiem na którym straszy niż z kościołem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś pięknego! A że straszy? We wszystkich kościołach straszy - hipokryzja, zwłaszcza starych dewotek, co to żywemu nie przepuszczą :)

      Usuń
    2. wiem. Ale o inne straszenie mi chodziło - Białą Damę i takie tam... Piękne ale straszne. Takie mam skojarzenia :)

      Usuń
    3. Dewotki też bywają piękne, straszne i ubrane na biało :)) Znam taką jedną dzidzię-piernik, ubierającą się na biało, Barbie po 60-tce, mocno "kościołową". Tylko z pięknem ma niewiele wspólnego, patrząc na gębę, można się przestraszyć.

      Usuń
    4. yyyy ,,, dewoty to dewoty. WOLĘ Białe Damy i inne takie bo wiem, że duch mi krzywdy nie zrobi a taka dewota to nie wiadomo co wymyśli i strach się bać takich dzidzi-piernik

      Usuń
    5. A mnie toto straszy na co dzień, bo mieszka w klatce obok.

      Usuń
  5. Gotyckie świątynie maja w sobie coś, co wzbudza zachwyt, ale - jak ci rzekomo prymitywni ludzie, z prymitywną technologią, mogli coś takiego wybudować??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogli. "Filary ziemi" i dalsze części poczytaj, cudna powieść z czasów budowniczych katedr...

      Usuń
  6. Jeśli chodzi o wnętrze, to trochę przypomina katedrę w Gnieźnie, nawet ten srebrny sarkofag.
    Zawsze w takich wypadkach zastanawiam sie, jak współcześni architekci i budowniczowie poradziliby sobie z budowa podobnego arcydzieła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, w życiu nie byłam w Gnieźnie!
      Technologicznie pewnie by sobie poradzili, ale zrobiliby jakieś kwadratowe brzydactwo z chińskich prefabrykatów...

      Usuń
    2. Katedra warta odwiedzenia, nawet w podobnym stylu dobudowano kaplice wokół głównej nawy.Sarkofagi też znamienite no i te słynne gnieźnieńskie drzwi!

      Usuń
    3. To musisz do mnie przyjechać, Frau Be :) Mam do Gniezna dość blisko, pojedziemy sobie :) możemy takim pociągiem, który jest u mnie na blogu ;)
      Faktycznie, też o prochach Wojciecha pomyślałam, patrząc na sarkofag Nepomucena ...

      Usuń
    4. No to przyjeżdżam.
      Załatwione.

      Usuń
    5. Drzwi gnieźnieńskie znam tylko z podręczników :)

      Usuń
    6. Ja też mam blisko, to kawka czy obiadek?

      Usuń
    7. Może być jedno i drugie. To będzie lato, więc nie jem kosztownie :))

      Usuń
  7. Uwielbiam takie gotyckie potężne budowle, a w środku barokowe smaczki i te witraże - no miodzio :). Byłam w katedrze w Kolonii - dech zapiera, zaiste. A tu trochę bliżej - i jeszcze nie byłam, czas to nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Barokowe smaczki fakt, nie są złe, choć mówiąc szczerze, nie lubię mieszania stylów.

      Usuń
  8. Katedra Św.Wita na Hradczanach rzeczywiście powala na kolana...

    OdpowiedzUsuń
  9. Prawdziwy majstersztyk! Już wpisany na listę 'do zobaczenia' pogrubionymi literami. Grobowiec św. Jana Nepomucena przypomina mi ten św. St. Kostki w katedrze wawelskiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabij, nie pamiętam wnętrza katedry wawelskiej!

      Usuń
  10. Zwłaszcza te rzygacze robią wrażenie! Chociaż... Dzisiejszo - jutrzejszej nocy sporo takich będzie można spotkać, zapewne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale na pewno nie takich efektownych. I aż nie tak wiekowych...

      Usuń
  11. Witaj po raz pierwszy w tym roku.
    Praga, jak pewnie wiesz jeszcze miesiąc temu wędrowałam jej uliczkami, a i katedra jak zawsze była na mojej trasie. Pagę znam praktycznie od zawsze...

    Pewnie, podobnie jak ja, dostałaś wiele życzeń na urodziny, święta i Nowy Rok.
    nadzieję, że Tobie ten rok przyniesie też wiele radości.
    Życzę więc, abyśmy doświadczyły spełnienia składanych życzeń.
    Ponoć czasem jestem czarownicą i chociaż nie mam swojej magicznej różdżki to chciałabym Ci wyczarować na Nowy Rok same kolorowe dni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyś wyczarowała, bo zamiast lepiej, jest coraz gorzej.

      Usuń
    2. Dziękuję za życzenia pozostawione na moich stronkach.
      Życzeń nigdy nie za dużo, a Tobie jak widzę są potrzebne szczególnie, więc:
      Szczęścia w domu i wszędzie, gdzie będziesz...
      Pozdrawiam początkiem Nowego Roku

      Usuń
  12. Zgadzam się z Tobą, nie ma chyba piękniejszych budowli na świecie jak gotyckie katedry. Pięknie ją pokazałaś, tak z zewnątrz jak i od środka. Nie wiedziałem, że jest trzech imion, zwykle mowa jest o św. Wicie. Widziałem ją dawno temu, a zdjęcia mam tylko papierowe. Może w tym roku uda się spełnić jedno z życzeń noworocznych i zawitam do Pragi ?
    Na razie z przyjemnością oglądam ją Twoimi oczyma.

    Wszystkiego najlepszego w rozpoczynającym się roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wtedy zrobisz takie zdjęcia, że na ich myśl już czerwienię się ze wstydu...

      Usuń
  13. Witaj Frau Be w Nowym Roku :)
    Katedra piękna, lubię takie tajemnicze i stare kościoły, ukrywają wiele tajemnic w sobie i mają taki niezwykły urok oraz nastrój. Mnie jeszcze bardzo zafascynowała architektura Gaudiego, z resztą również gotycka, a w tym słynna Bazylika Sagrada Familia w Barcelonie, która niestety nie została dokończona.
    Podziwiam też budowniczych, którzy w tak dawnych czasach pomimo dość ubogich materiałów budowlanych potrafili stworzyć takie dzieła sztuki.

    Frau Be wszystkiego co najlepsze, dużo radości i pozytywnej energii oraz zdrowia i przede wszystkim Błogosławieństwa Bożego na każdy kolejny dzień życia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sagrada Familia może fascynować, ale mnie się podobała tylko główna fasada. Już zachodnia jest obrzydliwa.
      Dziękuję za życzenia i odwzajemniam je - niech Cię spotyka tylko samo dobro!

      Usuń
  14. Piękno z rozrzutem rzec by można, bo na jakichkolwiek stylach znam się tyle co przeczytam w opisach. Jakoś nigdy nie wchodziły mi do głowy cechy gotyku czy innych stylów w architekturze. Po prostu podoba mi się lub nie. Pięknie się patrzy na takie cudeka, ale zawsze nasuwa mi się refleksja: gdzie jest miejsce dla Boga w tym nadmiarze bogactwa? A może dawno uciekł cichcem...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jego po prostu nie ma.

      Usuń
    2. Też tak myślę, ale nie mówię nikomu o swoich myślach ;)

      Usuń
    3. Czasem lepiej nie mówić, bo można oberwać miłością bliźniego :)

      Usuń
  15. Cwani Czechosłowacy nie podskakiwali zanadto, więc mają miasto, jak ta lalka (wiem, wiem). Ech zatęskniłem za Pragą! PS. Porządnych 364!

    OdpowiedzUsuń
  16. Co tu dużo gadać, napisałaś wszystko o tym magicznym miejscu.
    Bardzo lubię tam być. I w wiedeńskiej.

    I - mimo wszytko - cudnego czasu w tym nowym czasie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zasiedziałam się u Ciebie, taki tu miły dla oka klimat.
    Umiesz wychwytywać detale, a z bliska wyglądają one imponująco. Zachwycam się tym strzelistym gotykiem, bo barok zbyt przeładowany.
    Muszę w planach umieścić Pragę koniecznie. Póki życie trwa.
    Noworocznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Póki życie trwa"...
      Masz rację.

      Usuń
    2. ""Póki życie trwa"...
      Masz rację." - oj, to brzmi niepokojąco...

      Usuń
  18. Frau Be,
    bo to życie jest nie dość że krótkie, to jeszcze skracają go choroby. I tyle, a tu lat przybywa i znów o rok starsza jestem. Nie ma lekko, a dobre już było.
    Serdeczności zasyłam

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapewne byłam przy tym cudzie, bo przed laty zwiedzałam całą Pragę. Cóż...pamięć ludzka jest jednak zawodna, a ja nie potrafię docenić sztuki tak, jak Ty.
    Lecz gdyby tam zagrały mi organy....och, tego bym nie zapomniała nigdy w życiu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. To w Tobie lubię, sceptyczna wobec wiary i Boga, a o sakralnych budowlach pięknie potrafiąca opowiadać. Dziękuje za życzenia świąteczne i noworoczne, również życzę wszystkiego co najlepsze i najkorzystniejsze dla Ciebie i bliskich.

    OdpowiedzUsuń
  21. Gdzie jesteś jak Cię nie ma?

    OdpowiedzUsuń
  22. Kobieto, napisz tu choćby znaczek malutki...

    OdpowiedzUsuń
  23. No właśnie - dlaczego milczysz???

    OdpowiedzUsuń
  24. Dołączam do chóru. Frau, napisz choć krótki komentarz...

    OdpowiedzUsuń