wtorek, 28 listopada 2017

440. Moje ukochane

Bywa, że los wrzuca człowieka w sytuację, w której dopada go poczucie impasu. Wtedy już nie szuka wyjścia z patowej sytuacji, lecz biernie poddaje się biegowi wydarzeń.
Dziękuję wszystkim, którzy zwrócili uwagę na moją przedłużającą się nieobecność, wyrazili nią zainteresowanie i zadeklarowali chęć pomocy.
Prostą reakcją ciała i umysłu na sytuacje stresowe jest chęć odpoczynku i staram się temu sprostać na tyle, na ile jest to możliwe. Wypoczynek fizyczny w moim wydaniu równa się wyspaniu i na to mam marne szanse, ale za to stać mnie na pewien komfort resetu psychicznego.
Może to kogoś zdziwić, ale największą ulgę mojemu zmęczonemu mózgowi przynosi w tej chwili powrót do literatury młodzieżowej i nie mam tutaj na myśli, bynajmniej, współczesnej młodzieży, która o ile w ogóle coś czyta, to Pięćdziesiąt twarzy Greya.
W wieku szkolnym z lubością zaczytywałam się w powieściach Hanny Ożogowskiej, Adama Bahdaja, Edmunda Niziurskiego, Marii Krüger, Zbigniewa Nienackiego i wielu innych. W zależności od wieku, królowały w moim życiu Dzieci z Bullerbyn...



...Uwaga, czarny parasol!...



...Niewiarygodne przygody Marka Piegusa...



...Paziowie króla Zygmunta...


...seria powieści o Panu Samochodziku lub Przez ciebie, Drabie.



Absolutnymi faworytami na różnych etapach mojej pierwszej młodości były Tajemnica zielonej pieczęci (do dziś rozmawiamy z Tobołkową cytatami!)...



...Księga urwisów...



...Chłopcy ze Starówki...



...Godzina pąsowej róży...



...wszystkie części Jeżycjady.



Dziś z satysfakcją czytam Kradzione róże Anny Łaciny i cholernie mi z tym dobrze.



Mam i swoje antypatie z tamtych czasów: wiekuiście nie trawię Małego Księcia.
I teraz właśnie chciałabym się dowiedzieć, jakie były ulubione książki Waszych najmłodszych lat.

sobota, 4 listopada 2017

439. Idioci żyją wśród nas



Przykład nr 1.

Dzwoni telefon mojego brata.

- Słucham.
- Dzień dobry, moje imię Łazarkiewicz Ilona. Czy rozmawiam z panem Biernacki Igor?
- W zasadzie tak, ale ja się, proszę pani, odmieniam.
- Aha, to może ja zadzwonię później.

Przykład numer 2

Bar samoobsługowy, mama z małą dziewczynką.

- Co chcesz jeść?
- Frytki.
- Ile tych frytek?
- Troszeczkę.
- Dobrze. I co jeszcze?
- Chcę udko.
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo dzisiaj jest piątek. Coś innego.
- No to chcę sznycelka.
- Nie, bo dzisiaj jest piątek. Nie będę kupowała mięsa w piątek!
- No to co mogę?
- O, to możesz.
- A co to jest?
- Mięsko w sosie.
- No ale dzisiaj jest piątek.
- To nic, ty jesteś malutka, ty możesz.

Przykład numer 3

Humanistka do humanistki

- Jak ja nienawidzę tego antyku!
- Dlaczego?
- A idź, babo, same bajki oparte na tych wyssanych z palca pierdołach.
- Jakich pierdołach?
- Mitologii.
- Zwracam ci uwagę, że taką samą antyczną mitologią wyssaną z palca jest Biblia.
- To co innego.
- Tak? A dlaczego?
- Bo ja jestem bardzo wierząca i lubię Biblię!

środa, 1 listopada 2017

438. Maroko: grobowce Saadytów

Medyna (stare miasto) w Marrakeszu figuruje na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Otoczona dziewiętnastokilometrowymi, XII-wiecznymi murami, kryje w sobie wiele tajemnic. W jej południowej części znajduje się nekropolia Saadytów.



Za czasów tej dynastii, panującej od 1549 do 1659 roku, chowano tutaj królów i książęta. Gdy po Saadytach panowanie objęła rządząca Marokiem do dzisiaj dynastia Alawitów, sułtan Mulaj Ismail rozpoczął planowe niszczenie wszelkich pozostałości po poprzednikach, cmentarz jednak oszczędził ze względu na świętość miejsc pochówku. Kazał go jedynie otoczyć wysokim murem. Nie prowadziło tam żadne wejście, toteż miejsce zostało na długo zapomniane. Odkrył je dopiero w 1917 r. przelatujący nad tym terenem francuski generał Louis Lyantey. Po wykonaniu tunelu, którym można było się przedostać do grobowców, rozpoczęto ich renowację.
W skład nekropolii wchodzą dwa mauzolea, dziedziniec i ogrody.






W głównym mauzoleum spoczywają najważniejszy władca, sułtan Ahmad I al-Mansur, pochowany w XVI w., jego synowie oraz następcy. Mauzoleum to stanowi jeden z najznakomitszych zabytków sztuki mauretańskiej. Sklepienie opiera się na dwunastu marmurowych kolumnach, ściany pokrywają koronkowe stiuki, a posadzki – zellidż.







Na terenie nekropolii znajduje się 66 kubb (tradycyjnych muzułmańskich grobowców), w których pochowano największe osobistości oraz ponad 100 w ogrodzie, gdzie spoczęli dworzanie i służba. Zgodnie z tradycją, zmarłych chowano bezpośrednio w ziemi, owiniętych jedynie w całun i z odsłoniętą twarzą. Zwyczaj ten kultywowany jest do dzisiaj, chociaż zanika – ze względów sanitarnych.