poniedziałek, 11 czerwca 2018

475. Fanta niebieska


Dla wielu blogowiczów forum ich własnej przestrzeni wirtualnej jest dobrym miejscem do tego, aby dać upust emocjom, podzielić się smutkiem, szukać ukojenia u innych ludzi. Zresztą, tak samo jest w życiu realnym. Tymczasem ja tak nie potrafię. To, co najbardziej boli, chowam w sobie, nie umiem i nie chcę o tym mówić. Na niektóre sprawy przychodzi czas rozwiązania języka, na inne nigdy. O tej, którą ujawnię dzisiaj, wiedziały tylko osoby najbliższe.
W styczniu tego roku, w wieku 13 lat, odeszło od nas najniespodziewaniej w świecie nasze złote perskie serduszko – Agunia.


W marcu podążyła jej śladem 17-letnia szefowa, persona Kinia.


Został nam tylko jedynak Baryła-Niuniuś i tak miało pozostać, bo żałoba nie chciała odpuścić ani o jotę.


10 maja, w sposób zupełnie nieoczekiwany, jeden telefon znów zmienił nasze życie w sposób diametralny. Los 6-letniej kotki zawisł na włosku. Nie marnowałyśmy czasu na myślenie – decyzja zapadła od ręki. W ten sposób pustkę, jaka pozostała po perskich dziewczynach, częściowo załatała wypasiona hrabina marki brytyjskiej niebieskiej i o dźwięcznym imieniu Fanta. Już nas ma w całości i robi z nami, co tylko chce…





92 komentarze:

  1. A ja myslalam ze to jakas nowa odmiana napoju gazowanego :-)
    Niunius jest sliczny, a Hrabina... cudna :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest napój Fanta w niebieskich butelkach, cytrusowa jakaś taka :)

      Usuń
    2. No pacz pani, ja takich sfinstew nie pijam to nie wiem.

      Usuń
    3. A ja widziałam na półce w sklepie :)

      Usuń
  2. Matkojedyna! Jakie ona ma oczy! I futro! Powinnas ja tytulowac Wasza Krolewska Mosc!
    A zalobe (obojetnie czy po czlowieku, czy zwierzaku) kazdy przezywa na swoj sposob…
    A czy Niunius z racji wieku wymaga, zeby Fanta mu sie klaniala? :)))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, on jest od niej dwa razy starszy, ale okrutny pantoflarz - to ona zmusza go, żeby jej się kłaniał :)

      Usuń
    2. Władcze jak boginie... Przedtem też rządziła Kinia.

      Usuń
  3. Bylo do przewidzenia, ze TAKI kot sam Was znajdzie, nie musialyscie sie nawet rozgladac. Jest faktycznie taka... inna, a spojrzenie ma takie, ze wwierca sie w srodek czlowieka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaklinałam się na wszystko, że nigdy więcej... ale to ona nas znalazła i wybrała. Nie można było odmówić. Zdecydowałyśmy się ja uratować, zanim zobaczyłyśmy, jak wygląda.

      Usuń
    2. Napisz cos wiecej na temat jej ratowania.

      Usuń
    3. A co więcej mogę napisać? Telefon:
      - Jest kot do natychmiastowej adopcji, bardzo niechciany. Pomyślałam o tobie, bo straciłaś dziewczyny.
      - Mhm...
      - Sytuacja jest poważna.
      - Jak bardzo poważna?
      - Bardzo, bardzo poważna.
      - Dobrze. Skoro poważna, to nie ma nad czym się zastanawiać.
      I po zawodach.

      Usuń
    4. My takie psy mamy teraz - oba były "potrzebowskie" co do swojego miejsca na ziemi. Bo koty to tutaj z "babki prababki, od 2000 roku od jednak kocicy "pramatki" się wywodzą

      Usuń
    5. I bardzo dobrze.
      Zwierzętom zawsze warto pomagać. Ludziom... z rzadka.

      Usuń
  4. Boszszsz, wszystkie piękne, Fanta też by mi skradła serducho. Zupełnie się nie dziwię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O adopcji nie zdecydował wygląd - decyzja zapadła jeszcze zanim ją zobaczyłyśmy.

      Usuń
    2. I Fanta pojawiła się, jako nagroda :)

      Usuń
    3. Fanta pojawiła się jako wkład w otwarte ramiona :)

      Usuń
    4. O tak, bo kiedy ramiona i serce są otwarte istotka do kochania się znajdzie 😉

      Usuń
    5. Nie szukałyśmy, zostało nam jedno futro i śledziowie, ale nie mogłam jej odmówić domu, jeśli mogłam go zapewnić...

      Usuń
  5. odejścia kotów do kociej Nawii zawsze źle znoszę, więc choć takiej podwójnej serii nie doświadczyłem, to potrafię sobie uzmysłowić masakryczność tej sytuacji...
    to świetnie, że Fanta ma dom, ale ciekawi mnie jak sobie ułożyła relacje z panem B.-N?...
    aha, już wiem... doczytałem w komentarzach... no cóż, takie kocury to przeważnie olewusy - totalusy kierujące się filozofią wu-wei i walka o władzę jest poniżej poziomu ich oświecenia...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodziak - słowem się nie odezwał na nową lokatorkę, za to ona obsyczała go za wszystkie czasy.

      Usuń
  6. No widzisz, a gdybyś napisała, to może by ulżyło, ale rozumiem...
    natomiast Fanta jest boska, nie dziwi mnie, że skradła Wam serducha:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłam - nie mogłam nawet myśleć o tym, skręcało mnie w środku i wyłam całodobowo, nawet w miejscach publicznych.

      Usuń
  7. Masz we mnie miłośnika zwierząt domowy, nie tylko kotów ale i psów. Ale po stracie trzech pupilów, przyrzekłem sobie, że choć lubię je nadal, do żadnego już się przywiąże emocjonalnie. To trudne, bo ciągnie mieć pupila, z drugiej strony, nie chciałbym już przeżywać żadnej traumy po ich stracie. Ba, jestem w tym wieku, że owo nie znam dania ani godziny, jest coraz bardziej realne. Zostawić psa, czy kota na poniewierkę? Człowiek się odnajdzie, zwierzę ma marne szanse...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też już nie chciałam mieć kolejnego zwierzęcia... Ale Fantę trzeba było ratować. Damy radę :)

      Usuń
  8. Właśnie to jest jeden z powodów, dla którego nie mam żadnego zwierzaka. A rosyjski niebieski mi sie marzył... ale nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fanta jest Brytyjką, nie Rosjanką. Nie było wyjścia, trzeba było dziewczynę ratować.

      Usuń
    2. Anno, od strony zwierząt takie podejście jest niefajne. Sama miałam sporo zwierzaków; przeżyłam mnóstwo rozstań. Wielu z moich podopiecznych żyło 2-3 lata, bo takich był urok tych zwierzaków. Jednak sprawa przywiązania się i pokochania to nie sprawa na lata, a na pierwsze miesiące i rozstanie nawet po 2 latach bardzo boli. Jednak możliwość zmiany losu jakiegoś zwierzaka nawet na rok warta jest oceanu wylanych łez i to wielokrotnie w życiu

      Usuń
    3. Tak, tak, tak - trzy razy TAK!

      Usuń
    4. ok, tak bardzo nie rozróżniam, brytyjski tyż cudny. co do reszty pozostanę przy swoim zdaniu.

      Usuń
    5. Wszyscy kotowie są cudni, amen.

      Usuń
    6. Anno - co do powodów "niemania" ;) zwierząt każdy powód dobry, tylko nie to, że "ja bym nie zniosła odejścia zwierzaka"; już lepiej zgonić sprawę na finanse i warunki mieszkaniowe, bo to oznacza, że dobro zwierząt faktycznie komuś leży na sercu

      Usuń
    7. Mnie się nie udało obronić mojej wygody.

      Usuń
  9. Dziewczyna zacna, chłopak też niczego sobie. Ja właśnie otoczona jestem futrzakami w liczbie pięciu, herbata bez kociego włosa się nie liczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to sprawia, że można Cię tylko i wyłącznie kochać :)

      Usuń
    2. No właśnie miły mi tak twierdzi. Czyli jest was dwoje, jest dobrze. Wojtuś, nasz ekspert wróbelkowo-walizkowy właśnie próbuje się nam w bagaż zmieścić przed podróżą.

      Usuń
    3. Cóż, walizki i inne czemodany to kocia specjalność!

      Usuń
    4. Ustąpił, gdy pod dupką wylądował mu kabel do komputera. Kiedyś planujemy i kota w nowym mieszka, tylko trzeba znaleźć miejsce na kuwetę :-D

      Usuń
    5. Kuweta ważniejsza od łazienki!

      Usuń
    6. No a jak, oczywiście. I kolor musi być, i żwirek odpowiedni, bo inaczej jakiś księciunio mi narobi do kapci.

      Usuń
    7. Kapcie mało istotne :)

      Usuń
  10. Przede wszystkim strasznie współczuję z powodu straty kotów. Ale gratuluję z powodu pozytywnych zmian!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ratowałaś mnie po stracie Aguni i nie zapomnę Ci tego nigdy.

      Usuń
    2. Zawsze jestem, e-mail znasz - zawsze Twoje maile są mile widziane, nawet jak napiszesz esej nt. bezsensu świata:-)

      Usuń
    3. Świat nie ma sensu, to oczywiste, wiec po co pisać esej? :))

      Usuń
    4. Z tych samych powodów, dla których powstała cała masa innych prac na równie bezsensowne tematy - jak to mówi moja mama: tematy z serii "mieszanie sików w nocniku" - koniec cytatu

      Usuń
    5. Najbardziej bezsensowne są tematy teologiczne.

      Usuń
  11. Niebieska i brytyjska, od razu widać, że szlachetnie urodzona

    :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wypisz wymaluj Stefan :D (kot brata) chociaż on często ma wyraz twarzy jakby był lekko opóźniony (kot, nie brat) a Fanta promienieje szlachetnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mina Stefana świadczy o jego przewadze intelektualnej nad różowymi kleksami do otwierania puszek. Umie się chłopiec kamuflować!

      Usuń
    2. No to jest mistrzem kamuflażu szczególnie z tymi załzawionymi oczętami i gilem z nosa.
      Masz w prezencie
      https://www.youtube.com/watch?v=uT3SBzmDxGk&list=RDDMTPHiDcIyU&index=2

      Usuń
    3. Dziękuję, znam i lubię :) A kotowie są mistrzami kamuflażu!

      Usuń
    4. No kochane bydle ze Stefana nawet z tymi wydzielinami. Na Ozyrysa teraz się okazuje, że wszyscy znali i mi nikt nie powiedział! Tyle lat zmarnowanych... A Domowe Melodie lubisz? Np to
      https://www.youtube.com/watch?v=3vurIbJo3sY

      Usuń
    5. Bo może kot jest zwyczajnie zaniedbany i trzeba w końcu wybrać się z nim do weta?
      Dosyć ujowe te "Domowe Melodie".

      Usuń
    6. Zaniedbany?! No co Ty. Oni dbają o niego bardziej niż o syna. Mówią, że kot był pierwszy. Chorowity jest po prostu (kot, nie syn).
      No cóż nie możesz lubić wszystkiego, mnie dają dużo radości, zawsze lubię jak ktoś bawi się muzyką i czerpie z tego nieudawaną przyjemność.

      Usuń
    7. Dziękuję (na_liczku_wykwitają_jej_dziewicze_rumieńce).
      Jesteś bardzo tolerancyjna (nadal_pała).

      Usuń
    8. Tylko nie zacznij gadać hasztagami :p

      Usuń
    9. Szlag to ja nawet pohukującym troglodytą nie jestem :D

      Usuń
    10. Możesz być troglodytą głuchoniemym. Pasi?

      Usuń
    11. Nie jest gorąco, mam dziś wolne, sączę sobie piwo i słucham genialnej muzyki. Mogę więc być głuchoniemym troglodytą z refluksem żołądka i ściskiem okrężnicy. I tak jestem szczęśliwa.

      Usuń
    12. :)))) oooo - ja czasami mawiam BIOZ-em ale straszliwie nie lubię tej mowy

      Usuń
    13. Bezzasadny Innowierczy Okaz Zniewolenia?

      Usuń
    14. Bardzo Ironiczne Opowiadanie Zbiorcze?

      Usuń
    15. Bierna Ignorancja Owoców Zła?

      Usuń
    16. Zaraz, zaraz.
      Jak to nie jet gorąco?
      Jak to piwo?!...
      Czy mnie się wydaje, czy tylko ja mam w życiu wyłącznie pod górkę???!!!

      Usuń
  13. Z Twoimi poglądami na temat świata, życia i ludzi się nie zgadzam, ale wielkość serca dla kotów podziwiam. Powodzenia dla Was wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doceniam, że przynajmniej mój blog jest miejscem, w którym jesteś szczera. To dla mnie ważne. Jak wiesz, cenię sobie brak hipokryzji (co zresztą bardzo Ci się u mnie nie podoba).

      Usuń
  14. Bardzo "pańska" ta Twoja Fanta, PRZEPIĘKNA I PEWNIE JAKA PIĘKNA TAKA MĄDRA. mOJA CIOTECZKA MA TEJ SAMEJ MAŚCI, TYLE, ŻE NIE DZIEWCZYNKĘ A kACPERKA (caps)
    często słucham rozmowy mojej mamci z cioteczką i nagle słyszę - Kacperku, zostaw tą klawiaturę , taki to zmyślny kot :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie koty uwielbiają pisać za pomocą klawiatury komputerowej :)

      Usuń
  15. Będę nudna jak znów powiem że jest cudna :) ??? ale Baryła - Bambaryła też
    A ja mam ochotę wrzeszczeć co mnie "boli" ale mam wrażenie że nikt nie słyszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzeszcz! Jeśli nikt nie usłyszy, to może wrzeszcz do mnie?

      Usuń
  16. Hlip, hlip, za tych, co sie za Teczowy Most udali :8.

    Patrzac na to wyniosle spojrzenie az bym sie bala byc personelem Jej Wysokosci ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to tamto, ze strachem czy bez - personelem należy być i kropka!
      A co to znaczy dwukropek osiem?

      Usuń
  17. No cudny ten Twój kociak jest:) a to spojrzenie...niczym z innej planety:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy kotowie są z innej planety :)

      Usuń
  18. Ale cudowności :)))) Dobrze, że między kotami się ułożyło i żyją sobie w spokoju i harmonii :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ułożyło jak ułożyło, pani hrabina posykuje na plebsa ostrzegawczo, ale nic mu nie robi. A on jest słodki i przymilny.

      Usuń
    2. Widać na zdjęciu :) Niuniuś to taka słodzista i kochana pierdołka, a Fanta - królowa z charakterkiem wyzierającym z pyszczka :))))

      Usuń
    3. I persony też takie były - jedna królowa i jedna poczciwina...

      Usuń
  19. Jednym słowem, hrabina podporządkowała sobie personel , pokazała gdzie jego miejsce i teraz rządzi na włościach ;-)
    Uwielbiam koty! Nie tylko zresztą, ci co mnie znają twierdzą, że uwielbiam ten gatunek zwierząt na który akurat patrzę, czyli ogólnie wszystkie. No może z wyjątkami ale naprawdę niewielkimi!

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiedziałam o tych Twoichj stratach i bardzo Ci współczuję, bo wiem, że boli i to długo. Cieszę się, że Fanta / Niebieska już zawojowała Wasze serca, na pewno wniesie w życie wiele radości. A poza ty, jest prześliczna! Jak nasz pierwszy Pan Kituś, jeszcze za czasów mieszkania z rodzicami w naszym pierwszym mieszkaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaaklimatyzowała się na amen. Okazała się rozkoszna, przymilna jak Agunia i jednocześnie wściekle władcza jak Kinia...

      Usuń
    2. To super, cieszę się razem z Wami!!!

      Usuń